ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Droga Pani Małgorzato z rodziną, wszyscy Goście Księgi, życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, miłej atmosfery pomimo wszystko, a na Nowy Rok nowej nadziei i dobrych wydarzeń! Jak dobrze móc wracać do "Jeżycjady"! Ona krzepi!
Droga Pani Małgorzato z rodziną, wszyscy Goście Księgi,
życzę spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, miłej atmosfery pomimo wszystko, a na Nowy Rok nowej nadziei i dobrych wydarzeń!
Jak dobrze móc wracać do "Jeżycjady"! Ona krzepi!
Kochana Autorko! Dziękuję za tak mądry wpis i piękne życzenia. Dobrych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia dla Pani, dla całej Rodziny oraz wszystkich tu zaglądających.
Kochana Autorko! Dziękuję za tak mądry wpis i piękne życzenia.
Dobrych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia dla Pani, dla całej Rodziny oraz wszystkich tu zaglądających.
Kochani, niech Boże Narodzenie sprawi, aby spełniły się nam te słowa Ojca Swiętego "Niech nasza droga będzie wspólna, niech nasza modlitwa będzie pokorna, niech nasza miłość będzie potężna, niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei będzie sprzeciwiać."
Kochani, niech Boże Narodzenie sprawi, aby spełniły się nam te słowa Ojca Swiętego "Niech nasza droga będzie wspólna, niech nasza modlitwa będzie pokorna, niech nasza miłość będzie potężna, niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei będzie sprzeciwiać."
Pani Małgosiu! Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i dobrego nowego roku! Przedszkolak Kozio przesyła słodkiego buziaka, a ja mocne uściski :)
Pani Małgosiu! Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i dobrego nowego roku! Przedszkolak Kozio przesyła słodkiego buziaka, a ja mocne uściski :)
Dobry wieczór, chciałam podziękować za pełne ciepła i życzliwości życzenia. Niesamowite jest to, że dokładnie te same słowa Jana Pawła II cytowane były w życzeniach w szkole, w której pracuję. Oczywiście ze względu na sytuację były to życzenia wirtualne. Niemniej jednak ta zbieżność słów dała mi do myślenia. Długo zastanawiałam się, czego życzyć Wam wszystkim, żeby to było naprawdę od serca. Pozostanę chyba przy tradycyjnych życzeniach Bożego błogosławieństwa, bo ono jest najważniejsze. Niech w tym wyjątkowym czasie pokłady dobra i życzliwości gromadzą się w naszych sercach byśmy mogli nieść je dalej przez cały nadchodzący rok... Radosnych świąt!
Dobry wieczór, chciałam podziękować za pełne ciepła i życzliwości życzenia. Niesamowite jest to, że dokładnie te same słowa Jana Pawła II cytowane były w życzeniach w szkole, w której pracuję. Oczywiście ze względu na sytuację były to życzenia wirtualne. Niemniej jednak ta zbieżność słów dała mi do myślenia. Długo zastanawiałam się, czego życzyć Wam wszystkim, żeby to było naprawdę od serca. Pozostanę chyba przy tradycyjnych życzeniach Bożego błogosławieństwa, bo ono jest najważniejsze. Niech w tym wyjątkowym czasie pokłady dobra i życzliwości gromadzą się w naszych sercach byśmy mogli nieść je dalej przez cały nadchodzący rok... Radosnych świąt!
Tak, dobro JEST. Życzę DUA z rodziną oraz wszystkim tutejszym stałym i sporadycznym bywalcom,żeby o tym nie zapominać. I dużo nadziei. I wdzięczności, bo ona pozwala zobaczyć siłę dobra. Admince dziękuję za piękną gawędę w sam raz pod choinkę. Rozpływam się wśród woni pierników. Mrucząc.
Tak, dobro JEST. Życzę DUA z rodziną oraz wszystkim tutejszym stałym i sporadycznym bywalcom,żeby o tym nie zapominać. I dużo nadziei. I wdzięczności, bo ona pozwala zobaczyć siłę dobra.
Admince dziękuję za piękną gawędę w sam raz pod choinkę.
Rozpływam się wśród woni pierników. Mrucząc.
Droga Pani Małgorzato! Po raz pierwszy Pani książki zaczęłam czytać ponad 30 lat temu, a teraz w świat Jeżycjady wprowadzam swoje dwie córki Alę i Olę (trzecia - Marysia jeszcze za mała:-). Na święta do wspólnego głośnego czytania wypożyczyłam trzy Pani książki, już się nie mogę doczekać tego spędzanego przy cudownej lekturze i choince czasu. Bardzo dziękuję za Pani piękne słowa na te święta, życzę wszystkiego co najlepsze. Pozdrawiam serdecznie - Ania z córkami
Droga Pani Małgorzato! Po raz pierwszy Pani książki zaczęłam czytać ponad 30 lat temu, a teraz w świat Jeżycjady wprowadzam swoje dwie córki Alę i Olę (trzecia - Marysia jeszcze za mała:-). Na święta do wspólnego głośnego czytania wypożyczyłam trzy Pani książki, już się nie mogę doczekać tego spędzanego przy cudownej lekturze i choince czasu. Bardzo dziękuję za Pani piękne słowa na te święta, życzę wszystkiego co najlepsze. Pozdrawiam serdecznie - Ania z córkami
Dobro się rozprzestrzenia, jest ciche ale potężne. “Małe życia drobiazgi” są wielką częścią dobra. Możemy drobnymi rzeczami, na własnym podwórku, ten świat pokolorować. Uświadomić komuś smutnemu z powodu krótkich dni zimowych, ze już wkrótce będą się wydłużać. Dać obcemu prezent. Dostać kubek do kawy, cieszy mimo ze się ich ma sto. Cieszy gest.
Dobro się rozprzestrzenia, jest ciche ale potężne. “Małe życia drobiazgi” są wielką częścią dobra. Możemy drobnymi rzeczami, na własnym podwórku, ten świat pokolorować. Uświadomić komuś smutnemu z powodu krótkich dni zimowych, ze już wkrótce będą się wydłużać. Dać obcemu prezent. Dostać kubek do kawy, cieszy mimo ze się ich ma sto. Cieszy gest.
Najukochańsza Pisarko, drodzy Goście tej strony, chciałam Wam życzyć dużo dobra w ten czas zbliżających sie Świąt Narodzenia Pana Jezusa, wiary, potrzebnej, by zgłębić boskie tajemnice, oraz miłości - żeby narodziła się w sercach ludzi raz jeszcze, od nowa. Znów będę czytała "Noelkę" i "Dzieci z Bullerbyn" z moją rodziną. "Gawędy o kolędach" pięknie się udały Pani Emilii Kiereś. Dziękujemy za nie z serca. Wracam tu po czułość, dobro i ciepło. Oby nam tego nigdy nie zabrało. Spokojnych Świąt wszystkim - Anna Łucja
Najukochańsza Pisarko, drodzy Goście tej strony,
chciałam Wam życzyć dużo dobra w ten czas zbliżających sie Świąt Narodzenia Pana Jezusa, wiary, potrzebnej, by zgłębić boskie tajemnice, oraz miłości - żeby narodziła się w sercach ludzi raz jeszcze, od nowa.
Znów będę czytała "Noelkę" i "Dzieci z Bullerbyn" z moją rodziną.
"Gawędy o kolędach" pięknie się udały Pani Emilii Kiereś. Dziękujemy za nie z serca.
Wracam tu po czułość, dobro i ciepło.
Oby nam tego nigdy nie zabrało.
Spokojnych Świąt wszystkim
- Anna Łucja
Szanowna Pani, Będąc Pani wierną czytelniczką od nieomal ćwierćwiecza (jak to brzmi!), w przeddzień swych 35 urodzin, postanowiłam zrobić sobie, w ramach prezentu, tę przyjemność i napisać do Pani. Nie udało mi się nigdy trafić na spotkanie z Panią, stąd nie miałam dotychczas okazji powiedzieć Pani, że Pani książki nie tylko wychowywały mnie i budowały mój świat wartości, ale w bardzo tragicznych okolicznościach, których nie mogę tu opisać, w dosłowny sposób uratowały mnie przed poważnym załamaniem. Jestem Pani bardzo wdzięczna, że zechciała Pani podzielić się m. in. ze mną pięknem własnej duszy. Przesyłam dla Pani i calej Pani Rodziny najserdeczniejsze życzenia zdrowia, nadziei i radości! Monika Śliwińska z Mężem Witoldem, Córkami Elzbietką i Zosią i Synkiem Kaziczkiem
Szanowna Pani,
Będąc Pani wierną czytelniczką od nieomal ćwierćwiecza (jak to brzmi!), w przeddzień swych 35 urodzin, postanowiłam zrobić sobie, w ramach prezentu, tę przyjemność i napisać do Pani. Nie udało mi się nigdy trafić na spotkanie z Panią, stąd nie miałam dotychczas okazji powiedzieć Pani, że Pani książki nie tylko wychowywały mnie i budowały mój świat wartości, ale w bardzo tragicznych okolicznościach, których nie mogę tu opisać, w dosłowny sposób uratowały mnie przed poważnym załamaniem. Jestem Pani bardzo wdzięczna, że zechciała Pani podzielić się m. in. ze mną pięknem własnej duszy.
Przesyłam dla Pani i calej Pani Rodziny najserdeczniejsze życzenia zdrowia, nadziei i radości!
Monika Śliwińska z Mężem Witoldem, Córkami Elzbietką i Zosią i Synkiem Kaziczkiem
Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Te książki to cudowny świat, który towarzyszy mi na każdym etapie życia.
Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Te książki to cudowny świat, który towarzyszy mi na każdym etapie życia.
Szanowna i Droga Pani, zgubiłam sie chyba, po powinnam być zapisana i móc komentować wpisy na blogu. Mam 3 sprawy. Po pierwsze, co się stało z "Chucherkiem"? Po drugie - nie podoba mi się żaden ze Sławków : za subtelni, a drugi zbyt tatarski. Widzi mi się grubokościsty, barczysty, z małymi oczami, poziomymi, ale mniej zaznaczonymi brwiami i solidną szczęką ; powolny, ale niegłupi. Typ jednego z braci Baldwinów??? 3. Co słychać u "Podeszwy" i wojowniczej Nory? Jak chowa się Julek? Jak wygląda? Jak rozwija się znajomość Jacka Tanaki i eterycznej Łusi - Sprężynki? Czy najmłodsi Schoppowie sie nie wynarodowili? Co z moim ulubionym Mundkiem Ptaszkowskim - książkomaniakiem? Zostawiła go Pani samotnym? I czy... będzie Pani unikała tematu śmierci?... Przyznam, ze jestem bardziej ciekawa ich dalszych losów niż drugiego "Na Jowisza" B-) Ot, rozpieściła nas Pani, była powieść co dwa lata jak w zegarku :-)) ...Portret młodszego Marka też poprosimy! - tego od biblioteki i zapachu mandarynek (ach, jak trudno znaleźć takie perfumy! mandarynkowo-miętowa była kiedyś "Nature" Y. Rochera) . Przesyłam ukłony i moc serdeczności- Wanda, Pani Admiratorka i mama dwóch Pani admiratorów z młodszego pokolenia (jak załącza się obrazki?!)
Szanowna i Droga Pani, zgubiłam sie chyba, po powinnam być zapisana i móc komentować wpisy na blogu. Mam 3 sprawy.
Po pierwsze, co się stało z "Chucherkiem"?
Po drugie - nie podoba mi się żaden ze Sławków : za subtelni, a drugi zbyt tatarski.
Widzi mi się grubokościsty, barczysty, z małymi oczami, poziomymi, ale mniej zaznaczonymi brwiami i solidną szczęką ; powolny, ale niegłupi. Typ jednego z braci Baldwinów???
3. Co słychać u "Podeszwy" i wojowniczej Nory?
Jak chowa się Julek? Jak wygląda? Jak rozwija się znajomość Jacka Tanaki i eterycznej Łusi - Sprężynki? Czy najmłodsi Schoppowie sie nie wynarodowili? Co z moim ulubionym Mundkiem Ptaszkowskim - książkomaniakiem? Zostawiła go Pani samotnym?
I czy... będzie Pani unikała tematu śmierci?...
Przyznam, ze jestem bardziej ciekawa ich dalszych losów niż drugiego "Na Jowisza" B-)
Ot, rozpieściła nas Pani,
była powieść co dwa lata jak w zegarku :-))
...Portret młodszego Marka też poprosimy! - tego od biblioteki i zapachu mandarynek (ach, jak trudno znaleźć takie perfumy! mandarynkowo-miętowa była kiedyś "Nature" Y. Rochera) .
Przesyłam ukłony i moc serdeczności-
Wanda, Pani Admiratorka i mama dwóch Pani admiratorów z młodszego pokolenia (jak załącza się obrazki?!)
Kochana Pani Małgorzato, dziękuję za wszystkie Pani książki, dzisiaj szczególnie za "Noelkę". Wracam do świetnego, dla mnie wyjątkowego fragmentu powieści, w którym Elka i Tomek rozmawiają w zepsutej windzie, w niej "zrobiło się gorąco". Tak jak czasem w naszym życiu. Zawsze jest jednak wyjście, znajdzie się ktoś, kto otworzy nam oczy i serce, uruchomi windę i pomoże uwolnić się z pułapki. Dziękuję za wiersz W. Blake'a "Boski wizerunek" z tomu " Z Tobą, więc ze wszystkim". Przesyłam Pani i Pani Rodzinie, wszystkim Gościom tej Księgi dobre życzenia. Błogosławionych, szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia!
Kochana Pani Małgorzato, dziękuję za wszystkie Pani książki, dzisiaj szczególnie za "Noelkę". Wracam do świetnego, dla mnie wyjątkowego fragmentu powieści, w którym Elka i Tomek rozmawiają w zepsutej windzie, w niej "zrobiło się gorąco". Tak jak czasem w naszym życiu. Zawsze jest jednak wyjście, znajdzie się ktoś, kto otworzy nam oczy i serce, uruchomi windę i pomoże uwolnić się z pułapki. Dziękuję za wiersz W. Blake'a "Boski wizerunek" z tomu " Z Tobą, więc ze wszystkim". Przesyłam Pani i Pani Rodzinie, wszystkim Gościom tej Księgi dobre życzenia. Błogosławionych, szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia!
Odebrałam dziś paczkę z książką Pani Emilii "O kolędach. Gawęda". Już na pierwszy rzut oka przykuwaja uwagę piękne, kolorowe ilustracje i rownie barwna narracja. Będzie świetna lektura na wolne, świąteczne chwile. A i Córeczka znalazła tam coś dla siebie - opowiadamy sobie o tym, co przedstawiają obrazki. Kiedyś pewnie i ona będzie ja chetnie czytać :) poki co nie może jeszcze zrozumiec, jak to jest, że kolęda jest napisana- "przecież ja się spiewa" :D
Odebrałam dziś paczkę z książką Pani Emilii "O kolędach. Gawęda". Już na pierwszy rzut oka przykuwaja uwagę piękne, kolorowe ilustracje i rownie barwna narracja. Będzie świetna lektura na wolne, świąteczne chwile. A i Córeczka znalazła tam coś dla siebie - opowiadamy sobie o tym, co przedstawiają obrazki. Kiedyś pewnie i ona będzie ja chetnie czytać :) poki co nie może jeszcze zrozumiec, jak to jest, że kolęda jest napisana- "przecież ja się spiewa" :D
A je w te dni grudniowych smutnych i strasznych rocznic chce dodatkowo podziękować Autorce za „Opium w rosole” i za „Kalamburke”. Kiedy „Opium” do nas czytelników dotarło, stan wojenny już zelżał - ale unikalne podejście Autorki sprawiło, ze piękną książkę o miłości i dojrzewaniu czytało się jak kronikę wydarzeń jakie dotykały każda rodzinę. Potem „Kalamburka”, która idzie przez pokolenia i pozwala się odnaleźć w trudnej historii. Teraz, dodatkowo, trudno nie zobaczyć, ile zawdzięczamy Autorce, która powoli i systematycznie wychowywała nas do bezwarunkowej afirmacji życia: cudne uwagi Mili Borejko o pachnących niemowlakach, wyraziste wsparcie dla Gabrysi w 1982 roku, jednoznaczna postawa Róży w ciąży i jej świadomość oparcia w dziadku i babci, a na koniec tych przykładów kojące słowa Ignasia, którymi uspokajał żonę przed porodem oraz genialne w swej formie odkrycie Nory czym jest więź mamy ze świeżo narodzonym jej dzieckiem. Zasługi MM dla wychowania kolejnych pokoleń w tym duchu są absolutnie wyjątkowe. Bardzo, bardzo jestem za to wdzięczna i pełna uznania. MM niech nam żyje!
A je w te dni grudniowych smutnych i strasznych rocznic chce dodatkowo podziękować Autorce za „Opium w rosole” i za „Kalamburke”. Kiedy „Opium” do nas czytelników dotarło, stan wojenny już zelżał - ale unikalne podejście Autorki sprawiło, ze piękną książkę o miłości i dojrzewaniu czytało się jak kronikę wydarzeń jakie dotykały każda rodzinę. Potem „Kalamburka”, która idzie przez pokolenia i pozwala się odnaleźć w trudnej historii. Teraz, dodatkowo, trudno nie zobaczyć, ile zawdzięczamy Autorce, która powoli i systematycznie wychowywała nas do bezwarunkowej afirmacji życia: cudne uwagi Mili Borejko o pachnących niemowlakach, wyraziste wsparcie dla Gabrysi w 1982 roku, jednoznaczna postawa Róży w ciąży i jej świadomość oparcia w dziadku i babci, a na koniec tych przykładów kojące słowa Ignasia, którymi uspokajał żonę przed porodem oraz genialne w swej formie odkrycie Nory czym jest więź mamy ze świeżo narodzonym jej dzieckiem. Zasługi MM dla wychowania kolejnych pokoleń w tym duchu są absolutnie wyjątkowe. Bardzo, bardzo jestem za to wdzięczna i pełna uznania. MM niech nam żyje!
Dziękuję za piękny cytat i krzepiące słowa! Zauważyłam, iż przed świętami ludzie są sobie znacznie życzliwsi. Ktoś pomoże pozbierać wysypane zakupy, ktoś powie parę życzliwych słów, albo po prostu się uśmiechnie. Wielu szuka okazji do dobrych uczynków, i właśnie to jest w tych świętach piękne, i sprawia ,że są wyjątkowe! Bo dobro, zauważa się właśnie w malutkich, pozornie nieważnych gestach. Niech ta bożonarodzeniowa atmosfera zagości i w naszych sercach. Pozwolę sobie przytoczyć cytat Matki Teresy z Kalkuty: ''Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie.'' Pozdrawiam ciepło i świątecznie Agusia
Dziękuję za piękny cytat i krzepiące słowa! Zauważyłam, iż przed świętami ludzie są sobie znacznie życzliwsi. Ktoś pomoże pozbierać wysypane zakupy, ktoś powie parę życzliwych słów, albo po prostu się uśmiechnie. Wielu szuka okazji do dobrych uczynków, i właśnie to jest w tych świętach piękne, i sprawia ,że są wyjątkowe! Bo dobro, zauważa się właśnie w malutkich, pozornie nieważnych gestach. Niech ta bożonarodzeniowa atmosfera zagości i w naszych sercach. Pozwolę sobie przytoczyć cytat Matki Teresy z Kalkuty: ''Zawsze, ilekroć
uśmiechasz się do swojego brata
i wyciągasz do niego ręce,
jest Boże Narodzenie.''
Pozdrawiam ciepło i świątecznie
Agusia
Mimi M, na szczęście, że nie ostatnia, przecież, jeśli MM zakończyła by na tym Jeżycjadę, to nie poznalibyśmy: Ziutka, Staszki Trolli, Doroty, Babć Doroty, P. Chrobota, Agi, Małej Nory, a co najważniejsze, dalszych losów Borejków. Nie wyobrażam sobie tego 😮. Ale jak wiadomo nasza Autorka nie zakończyła na tym i całe szczęście.😍. Pozdrawiam Weronika.
Mimi M, na szczęście, że nie ostatnia, przecież, jeśli MM zakończyła by na tym Jeżycjadę, to nie poznalibyśmy: Ziutka, Staszki Trolli, Doroty, Babć Doroty, P. Chrobota, Agi, Małej Nory, a co najważniejsze, dalszych losów Borejków. Nie wyobrażam sobie tego 😮. Ale jak wiadomo nasza Autorka nie zakończyła na tym i całe szczęście.😍.
Pozdrawiam Weronika.
Sylwio, Pani Małgorzata wyznała nam tu kiedyś, iż w jej pierwotnym zamierzeniu "Kalamburka" miała zamykać serię "Jezycjady". Ale życie, jak to życie, zadecydowało jednak inaczej. I całe szczęście! :-)
Sylwio, Pani Małgorzata wyznała nam tu kiedyś, iż w jej pierwotnym zamierzeniu "Kalamburka" miała zamykać serię "Jezycjady". Ale życie, jak to życie, zadecydowało jednak inaczej. I całe szczęście! :-)
Kochana Pani Małgosiu! Z całego serca dziękuję Pani za całą serię "Jeżycjada", każdą, każdziuśką książkę. Kocham wszystkie, wszystkie czytałam kilka razy :) i marzy mi się podróż po Poznaniu, śladami bohaterów (pewnie nie mnie jednej ;)). Już już prawie się wybrałam, a tu pandemia, więc plany znowu odpłynęły.. Chcę się podzielić jeszcze jedną rzeczą: Kilka wpisów poniżej natrafiłam na refleksję dot. "Kalamburki" -zgadzam się w 100%, to wybitna książka, również czytałam ją wielokrotnie, zarówno tradycyjne, jak i od tyłu, to absolutnie genialne dzieło, wzruszające i chwytające za serce; ciężko byłoby mi wybrać jedną, jedyną "ulubioną książkę na świecie", ale gdyby ktoś mnie zmusił - byłaby to "Kalamburka". Pozdrawiam, dziękuję i przesyłam moc uśmiechów.
Kochana Pani Małgosiu!
Z całego serca dziękuję Pani za całą serię "Jeżycjada", każdą, każdziuśką książkę. Kocham wszystkie, wszystkie czytałam kilka razy :) i marzy mi się podróż po Poznaniu, śladami bohaterów (pewnie nie mnie jednej ;)). Już już prawie się wybrałam, a tu pandemia, więc plany znowu odpłynęły.. Chcę się podzielić jeszcze jedną rzeczą: Kilka wpisów poniżej natrafiłam na refleksję dot. "Kalamburki" -zgadzam się w 100%, to wybitna książka, również czytałam ją wielokrotnie, zarówno tradycyjne, jak i od tyłu, to absolutnie genialne dzieło, wzruszające i chwytające za serce; ciężko byłoby mi wybrać jedną, jedyną "ulubioną książkę na świecie", ale gdyby ktoś mnie zmusił - byłaby to "Kalamburka".
Pozdrawiam, dziękuję i przesyłam moc uśmiechów.
Kocimiętko, też dzisiaj pisałam próbny egzamin z języka polskiego. Również przywołałam przykład Alka, Zośki i Rudego w rozprawce. Chciałam opisać Milę, Ignacego lub Gabrysię, niestety bałam się, że nie zdążę wystarczająco opisać ich wspaniałe cechy. Może innym razem się uda wykorzystać ten przykład. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie ósmoklasistów.
Kocimiętko, też dzisiaj pisałam próbny egzamin z języka polskiego. Również przywołałam przykład Alka, Zośki i Rudego w rozprawce. Chciałam opisać Milę, Ignacego lub Gabrysię, niestety bałam się, że nie zdążę wystarczająco opisać ich wspaniałe cechy. Może innym razem się uda wykorzystać ten przykład.
Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie ósmoklasistów.







