ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
O pieśni gminna!
O pieśni gminna!
Możecie mieć tylko do mnie pretensję, że tak wolno kojarzę fakty. Gdybym kojarzył szybciej, nie byłbym sobą, ale wtedy wpadłbym na to wcześniej. Niestety żadna machina mnie tam nie cofnie. W każdym razie - miło mi. KG się chyba nie da, bo to strony dynamicznie generowane z bazy danych, a nie statyczne, ułaskawcie mojego Francuza.
Możecie mieć tylko do mnie pretensję, że tak wolno kojarzę fakty. Gdybym kojarzył szybciej, nie byłbym sobą, ale wtedy wpadłbym na to wcześniej. Niestety żadna machina mnie tam nie cofnie. W każdym razie - miło mi. KG się chyba nie da, bo to strony dynamicznie generowane z bazy danych, a nie statyczne, ułaskawcie mojego Francuza.
Ale pradawnej KG to się chyba raczej nie da otworzyć, prawda? Jeśli komuś się uda, to poproszę o kultowy już, tak zwany "cynk". Po angielsku: give somebody the wire albo tip somebody the wink. A więc proszę, give me the wink.
Ale pradawnej KG to się chyba raczej nie da otworzyć, prawda? Jeśli komuś się uda, to poproszę o kultowy już, tak zwany "cynk". Po angielsku: give somebody the wire albo tip somebody the wink. A więc proszę, give me the wink.
Ależ wszystkie okrzyki zachwytu należą się wyłącznie Zgredowi, któryż to odkrył tę niezwykłą time machine i się nią z nami podzielił. Niniejszym również wznoszę okrzyk ( bo wcześniej zapomniałam): O wielki Zgredzie, dzięki Ci! A Kochanej Autorce dzięki za to, że mamy do czego wracać i czytać, czytać, czytać.
Ależ wszystkie okrzyki zachwytu należą się wyłącznie Zgredowi, któryż to odkrył tę niezwykłą time machine i się nią z nami podzielił. Niniejszym również wznoszę okrzyk ( bo wcześniej zapomniałam): O wielki Zgredzie, dzięki Ci! A Kochanej Autorce dzięki za to, że mamy do czego wracać i czytać, czytać, czytać.
Kochani, Zgredzie i Wiewójcie, jesteście wielcy!!! Od dwóch dni zniknęłam dla świata! Ileż wzruszeń, wspomnień… Na razie czytam wpisy Starosty i aż się boje otworzyć KG. Serdeczne pozdrowienia dla DUA, Adminkow i Ludu Księgi
Kochani, Zgredzie i Wiewójcie, jesteście wielcy!!!
Od dwóch dni zniknęłam dla świata!
Ileż wzruszeń, wspomnień…
Na razie czytam wpisy Starosty i aż się boje otworzyć KG.
Serdeczne pozdrowienia dla DUA, Adminkow i Ludu Księgi
Dzięki, kochany Wójcie! I Zgredziku! Właśnie kliknęłam w 2008 i jadę! Ale radość!
Dzięki, kochany Wójcie! I Zgredziku! Właśnie kliknęłam w 2008 i jadę! Ale radość!
W okienku wyszukiwania można też wpisać po prostu musierowicz.com.pl. Potem klikamy w wybrany rok. Pokazuje się wtedy kalendarz dla tego roku. Klikamy w jeden z podświetlonych na jasnoniebiesko dni. Pokazuje się okienko, w którym klikamy godzinę. Następnie klikamy w napis "oficjalna strona Małgorzaty Musierowicz".
W okienku wyszukiwania można też wpisać po prostu musierowicz.com.pl. Potem klikamy w wybrany rok. Pokazuje się wtedy kalendarz dla tego roku. Klikamy w jeden z podświetlonych na jasnoniebiesko dni. Pokazuje się okienko,
w którym klikamy godzinę. Następnie klikamy w napis "oficjalna strona Małgorzaty Musierowicz".
Piotrze, ja robię tak: w wyszukiwarce znajduję stronę Wayback Machine, następnie wpisuję na niej ( w okienku wyszukiwania) "Małgorzata Musierowicz strona oficjalna", teraz enter ( na klawiaturze) lub browse ( na stronie). Pokazuje się coś takiego:3683 captures from 2008 to 2016|Site stats. Klikasz w 2008 i jedziesz! Pewnie jest sposób szybszy i łatwiejszy, ale jako że nikt go nie podał do tej pory, to możesz skorzystać z tego.
Piotrze, ja robię tak: w wyszukiwarce znajduję stronę Wayback Machine, następnie wpisuję na niej ( w okienku wyszukiwania) "Małgorzata Musierowicz strona oficjalna", teraz enter ( na klawiaturze) lub browse ( na stronie). Pokazuje się coś takiego:3683 captures from 2008 to 2016|Site stats. Klikasz w 2008 i jedziesz! Pewnie jest sposób szybszy i łatwiejszy, ale jako że nikt go nie podał do tej pory, to możesz skorzystać z tego.
Udało mi się! Hura! Cuda! Dziękuję!!!
Udało mi się! Hura! Cuda! Dziękuję!!!
Ojej, próbuję tam wejść od przedwczoraj i nie potrafię. Jak Wy to robicie? I ja chcę tam zajrzeć i powspominać. Zgredziku, dzięki za cynk. Mówi się tak, a jakże :-D
Ojej, próbuję tam wejść od przedwczoraj i nie potrafię. Jak Wy to robicie? I ja chcę tam zajrzeć i powspominać. Zgredziku, dzięki za cynk. Mówi się tak, a jakże :-D
Zgredzie, Twoja wiadomość jest (jak dla mnie) w TOP 5 wiadomości piętnastolecia niniejszego Szanownego Regału!!! Możliwości internetowej maszyny czasu zapierają dech w piersiach.
Zgredzie, Twoja wiadomość jest (jak dla mnie) w TOP 5 wiadomości piętnastolecia niniejszego Szanownego Regału!!! Możliwości internetowej maszyny czasu zapierają dech w piersiach.
nie wiem jak wejsc w archiwalne wpisy, czy mozecie dac jakies wskazowki pozdrawiam wakacyjnie
nie wiem jak wejsc w archiwalne wpisy, czy mozecie dac jakies wskazowki
pozdrawiam wakacyjnie
Zgredziku, ile frajdy, dziękuję! (nawet do niektórych szufladek można zajrzeć:))
Zgredziku, ile frajdy, dziękuję! (nawet do niektórych szufladek można zajrzeć:))
Zgredzie - dzięki za cynk! (Czy jeszcze tak się mówi?) Zerknęłam na stronę w otchłań 2008 roku - miło mieć świadomość, że bywało się tam wówczas :)
Zgredzie - dzięki za cynk! (Czy jeszcze tak się mówi?) Zerknęłam na stronę w otchłań 2008 roku - miło mieć świadomość, że bywało się tam wówczas :)
Regał! TEN regał! Szufladki! Książniczka Hania! Jak cudnie do tego wrócić! Zgredziku, dziękuję!
Regał! TEN regał! Szufladki! Książniczka Hania! Jak cudnie do tego wrócić! Zgredziku, dziękuję!
Nie do wiary! Zajrzałam i trafiłam znów pod regał wprost do wpisów szparkowych od 2008 roku. Dziękuję, Zgredziku! :))
Nie do wiary! Zajrzałam i trafiłam znów pod regał wprost do wpisów szparkowych od 2008 roku. Dziękuję, Zgredziku! :))
Wielu miłych gości ucieszy się z informacji, że za pomocą wyszukiwania frazy "Wayback Machine" można znaleźć usługę internetową, która pozwala oglądać archiwalne wersje stron internetowych. Także niniejszej. Miłego wspominania!
Wielu miłych gości ucieszy się z informacji, że za pomocą wyszukiwania frazy "Wayback Machine" można znaleźć usługę internetową, która pozwala oglądać archiwalne wersje stron internetowych. Także niniejszej. Miłego wspominania!
Droga Pani Małgorzato! Właśnie kończę pochłaniać drugą część "Na Jowisza". Przyznać muszę szczerze, Jeżycjadę czytywałam w latach bardziej młodzieńczych wyrywkowo i teraz w kwiecie dojrzalszego wieku niewiele z niej pamiętam (prócz tego cudownego poczucia ciepła, jakim emanowała każda strona), a na "Jowisza" namówiła mnie moja siostra - wierna Pani fanka i propagatorka Pani twórczości wśród naszych dzieci - jako przynęty używając osoby Pani Brata jakże ciekawie przez Panią w owej książce opisywanej (lubuję się teorią przekładu, więc dorobek Pani Brata nie jest mi obcy). Czyta się samo, cudownie jest być zaproszoną do tak gościnnego domu, do Pani miasta, poznać Pani rodzinę i spory kawał historii. No i te róże... Jak wspaniale, że zechciała się Pani podzielić z nami czytelnikami swoją codziennością. Porządna to była dawka i bardzo inspirująca. Aż się chce listy pisać (-: Bardzo, ale to bardzo Pani dziękuję. Pozdrawiam i przesyłam wyrazy szacunku.
Droga Pani Małgorzato! Właśnie kończę pochłaniać drugą część "Na Jowisza". Przyznać muszę szczerze, Jeżycjadę czytywałam w latach bardziej młodzieńczych wyrywkowo i teraz w kwiecie dojrzalszego wieku niewiele z niej pamiętam (prócz tego cudownego poczucia ciepła, jakim emanowała każda strona), a na "Jowisza" namówiła mnie moja siostra - wierna Pani fanka i propagatorka Pani twórczości wśród naszych dzieci - jako przynęty używając osoby Pani Brata jakże ciekawie przez Panią w owej książce opisywanej (lubuję się teorią przekładu, więc dorobek Pani Brata nie jest mi obcy). Czyta się samo, cudownie jest być zaproszoną do tak gościnnego domu, do Pani miasta, poznać Pani rodzinę i spory kawał historii. No i te róże... Jak wspaniale, że zechciała się Pani podzielić z nami czytelnikami swoją codziennością. Porządna to była dawka i bardzo inspirująca. Aż się chce listy pisać (-: Bardzo, ale to bardzo Pani dziękuję. Pozdrawiam i przesyłam wyrazy szacunku.
Dzień dobry, czytam regularnie wpisy w księdze gości i co jakiś czas nachodzi mnie chęć, żeby napisać. Dziś, kiedy właśnie kończę pasteryzować kompoty z czereśni, w końcu tej chęci uległam. Zawsze przy okazji robienia zapasów na zimę i eksperymentowania w kuchni, przychodzi mi na myśl Patrycja Górska. Daleko mi do jej rozmachu i umiejętności, ale może kiedyś uda mi się zbliżyć do ideału? Wśród moich postanowień wakacyjnych, jest kolejna lektura całości "Jeżyjady", znów będzie okazja, by przysiąść przy Borejkowskim stole. Życzę wszystkim udanego wypoczynku i ciekawych lektur :-)
Dzień dobry, czytam regularnie wpisy w księdze gości i co jakiś czas nachodzi mnie chęć, żeby napisać. Dziś, kiedy właśnie kończę pasteryzować kompoty z czereśni, w końcu tej chęci uległam. Zawsze przy okazji robienia zapasów na zimę i eksperymentowania w kuchni, przychodzi mi na myśl Patrycja Górska. Daleko mi do jej rozmachu i umiejętności, ale może kiedyś uda mi się zbliżyć do ideału? Wśród moich postanowień wakacyjnych, jest kolejna lektura całości "Jeżyjady", znów będzie okazja, by przysiąść przy Borejkowskim stole. Życzę wszystkim udanego wypoczynku i ciekawych lektur :-)
Tak, tak... pisała Pani, do mnie też i do dziś przechowuję tę kartkę jak najczulsze wspomnienie. Wiem, że się powtarzam...ale ja tyle Pani zawdzięczam. Nie ja jedna:) A teraz (obok innych lektur, bo kocham czytać) wróciłam do ukochanego Kwiatu kalafiora. Mnóstwo refleksji jak zawsze)... a teraz jeszcze pomyślałam sobie, że Poznań powinien Panią uhonorować najwspanialszymi laurami. To jak Pani rozsławiła to miasto jest nie do przecenienia. Przesyłam ukłony i serdeczności (jak zawsze) Monika Trajda
Tak, tak... pisała Pani, do mnie też i do dziś przechowuję tę kartkę jak najczulsze wspomnienie. Wiem, że się powtarzam...ale ja tyle Pani zawdzięczam. Nie ja jedna:) A teraz (obok innych lektur, bo kocham czytać) wróciłam do ukochanego Kwiatu kalafiora. Mnóstwo refleksji jak zawsze)... a teraz jeszcze pomyślałam sobie, że Poznań powinien Panią uhonorować najwspanialszymi laurami. To jak Pani rozsławiła to miasto jest nie do przecenienia. Przesyłam ukłony i serdeczności (jak zawsze) Monika Trajda







