Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
mama Isi napisał/a 20 sierpnia 2023 o 17:58:
Widzę tzw. oczyma duszy naszą ukochaną Autorkę pod katalpą, jak heroicznie czyta stronę za stroną, a wokół krąży stado złowrogich szerszeni. I tak godzina za godziną z małą przerwą na posiłek. I zgroza mnie ogarnia.
Widzę tzw. oczyma duszy naszą ukochaną Autorkę pod katalpą, jak heroicznie czyta stronę za stroną, a wokół krąży stado złowrogich szerszeni. I tak godzina za godziną z małą przerwą na posiłek. I zgroza mnie ogarnia.
FB z poezją -wierszem malowane z Wasilków napisał/a 20 sierpnia 2023 o 16:21:
Witam mam prośbę czy mogłaby Pani napisać co mogłabym zmienić w swoich wierszach aby móc wystąpić w konkursie literackim? Pozdrawiam serdecznie.❤️FB z poezją -wierszem malowane.
Witam mam prośbę czy mogłaby Pani napisać co mogłabym zmienić w swoich wierszach aby móc wystąpić w konkursie literackim? Pozdrawiam serdecznie.❤️FB z poezją -wierszem malowane.
MałgM napisał/a 20 sierpnia 2023 o 12:16:
Ech, łono natury! Jakże jest pełne owadówI Ignaś zrozumiałby Twój ból, Mamo Isi, jako i ja rozumiem. U nas - plaga szerszeni. Czytanie w ogrodzie wymaga obecnie pewnego heroizmu.
Ech, łono natury! Jakże jest pełne owadówI Ignaś zrozumiałby Twój ból, Mamo Isi, jako i ja rozumiem. U nas - plaga szerszeni. Czytanie w ogrodzie wymaga obecnie pewnego heroizmu.
mama Isi napisał/a 20 sierpnia 2023 o 07:48:
W najdziwniejszych okolicznościach człowiek dowiaduje się o istnieniu innych istot żywych. Obudziło mnie buczenie. Otworzyłam oczy i zobaczyłam (niewyraźnie, bo ciemno) jakąś dużą ćmę. Chciałam ją delikatnie złapać i wystawić poza namiot i wtedy rzekoma ćma mnie solidnie użarła. Wrzasnęłam,aż się pobudzili pozostali chwilowi mieszkańcy wyspy bezludnej. Dłuższy czas świecąc latarką przeszukiwałam bambetle, aż spomiędzy nich szparko wylazł czarny żuk z wielkimi szczękoczułkami i wlazł do trepa, dzięki czemu udało się go wyekspediować na świeże powietrze, bo jakoś nie było chętnych na łapanie go ręką. Był to niejaki kłopotek czarny. Przyznaję, że wizyta kosmity mniej by mnie przeraziła, szczególnie że kosmici nie gryzą. Przynajmniej mam taką nadzieję.
W najdziwniejszych okolicznościach człowiek dowiaduje się o istnieniu innych istot żywych. Obudziło mnie buczenie. Otworzyłam oczy i zobaczyłam (niewyraźnie, bo ciemno) jakąś dużą ćmę. Chciałam ją delikatnie złapać i wystawić poza namiot i wtedy rzekoma ćma mnie solidnie użarła. Wrzasnęłam,aż się pobudzili pozostali chwilowi mieszkańcy wyspy bezludnej. Dłuższy czas świecąc latarką przeszukiwałam bambetle, aż spomiędzy nich szparko wylazł czarny żuk z wielkimi szczękoczułkami i wlazł do trepa, dzięki czemu udało się go wyekspediować na świeże powietrze, bo jakoś nie było chętnych na łapanie go ręką. Był to niejaki kłopotek czarny. Przyznaję, że wizyta kosmity mniej by mnie przeraziła, szczególnie że kosmici nie gryzą. Przynajmniej mam taką nadzieję.
mama Isi napisał/a 20 sierpnia 2023 o 07:33:
Z wyspy bezludnej nie da się wysłać kartki. To jest właśnie problem z wyspami bezludnymi. Zresztą i w miejscach ludnych coraz mniej kiosków z pocztówkami i znaczkami, a takoż skrzynek pocztowych. Toteż dopiero teraz, ogarnąwszy się z lekka, pozdrawiam i ściskam naszą DUA oraz wszystkich P.T.Księgowych.
Z wyspy bezludnej nie da się wysłać kartki. To jest właśnie problem z wyspami bezludnymi. Zresztą i w miejscach ludnych coraz mniej kiosków z pocztówkami i znaczkami, a takoż skrzynek pocztowych. Toteż dopiero teraz, ogarnąwszy się z lekka, pozdrawiam i ściskam naszą DUA oraz wszystkich P.T.Księgowych.
MałgM napisał/a 19 sierpnia 2023 o 18:24:
A Katarzyna dzieli się z wnuczką! Jak to milo! Dziękuję! Wiolu, a Tobie dziękuję, także gorąco, za dobre słowo i za świadomość, że się moje książki przydają. Dobrze jest o tym się dowiedzieć. I jeszcze - zbiorowe podziękowania za miłe pozdrowienia z wakacji - kartki, widokówki i inne znaki pamięci (Sowo P!:)))) . Uściski dla wszystkich! /// Ooo, jest i Karikari, jak miło Cię tu znów zobaczyć! Wspaniałe wieści o Koziu! (No, zaraz, a jaki ma być, jak nie wspaniały?!) Przesyłam Wam uściski i najlepsze życzenia!
A Katarzyna dzieli się z wnuczką! Jak to milo! Dziękuję! Wiolu, a Tobie dziękuję, także gorąco, za dobre słowo i za świadomość, że się moje książki przydają. Dobrze jest o tym się dowiedzieć. I jeszcze - zbiorowe podziękowania za miłe pozdrowienia z wakacji - kartki, widokówki i inne znaki pamięci (Sowo P!:)))) . Uściski dla wszystkich! /// Ooo, jest i Karikari, jak miło Cię tu znów zobaczyć! Wspaniałe wieści o Koziu! (No, zaraz, a jaki ma być, jak nie wspaniały?!) Przesyłam Wam uściski i najlepsze życzenia!
MałgM napisał/a 19 sierpnia 2023 o 18:21:
"Zasłuchiwaliście się", Magdo? Aaa, miło pomyśleć, że trud ubiegłego roku przynosi pożytek! Cieszę się tym zwłaszcza, że dzielisz się Jeżycjadą z córką!- przesyłam Wam obu uściski!
"Zasłuchiwaliście się", Magdo? Aaa, miło pomyśleć, że trud ubiegłego roku przynosi pożytek! Cieszę się tym zwłaszcza, że dzielisz się Jeżycjadą z córką!- przesyłam Wam obu uściski!
Magda z Kr.Odrz napisał/a 18 sierpnia 2023 o 16:20:
Pani Małgosiu kochana! W te wakacje zabrałam córkę do krainy mojego dzieciństwa! Całą rodzinką zasłuchiwaliśmy się pierwszymi tomami Jeżycjady jeżdżąc na wycieczki do Poznania. Przy Słowackiego w domu z wieżyczką jest teraz kawiarnia z przepysznymi jagodziankami i pistacjowymi croissantami, natomiast w kamienicy przy Roosevelta/Krasińskiego też jest kawiarnia z przepysznymi napojami, więc podczas zwiedzania Jeżyc można się posilić i niemal poczuć towarzystwo Pani bohaterów zaraz obok. Aaa! Przy Noskowskiego mieści się teraz hostel, no muszę tam kiedyś przenocować czytając Kłamczuchę! Uściski dla wszystkich jeżycjadomaniaków! I dla niezawodnej MM ❤️
Pani Małgosiu kochana! W te wakacje zabrałam córkę do krainy mojego dzieciństwa! Całą rodzinką zasłuchiwaliśmy się pierwszymi tomami Jeżycjady jeżdżąc na wycieczki do Poznania. Przy Słowackiego w domu z wieżyczką jest teraz kawiarnia z przepysznymi jagodziankami i pistacjowymi croissantami, natomiast w kamienicy przy Roosevelta/Krasińskiego też jest kawiarnia z przepysznymi napojami, więc podczas zwiedzania Jeżyc można się posilić i niemal poczuć towarzystwo Pani bohaterów zaraz obok. Aaa! Przy Noskowskiego mieści się teraz hostel, no muszę tam kiedyś przenocować czytając Kłamczuchę! Uściski dla wszystkich jeżycjadomaniaków! I dla niezawodnej MM ❤️
Katarzyna z Bydgoszcz napisał/a 16 sierpnia 2023 o 18:53:
Miła Pani Małgosiu, Właśnie odkryłam, że jakiś Ktoś nie oddał pożyczonego dawno "Opium w rosole". To już trzeci egzemplarz tej książki, który wyparował - trudno, niech służy innym czytelnikom. Kupię jeszcze jeden. Inne tomiki jakoś się uchowały i stoją na półce dając się czytać z ogromną przyjemnością. Mimo słusznego wieku (babcinego) co roku wracam do lektury i staram się przekonać do Jeżycjady wnuczkę, która zapowiada się na "pożeraczkę" książek. Dzisiaj, widząc na termometrze zaokiennym jakieś 40st C, pocieszę się którymś z jesienno zimowych tomików. I ciepło pomyślę o autorce, której twórczość jest dobra na każdą pogodę i niepogodę. Serdecznie pozdrawiam. Katarzyna
Miła Pani Małgosiu, Właśnie odkryłam, że jakiś Ktoś nie oddał pożyczonego dawno "Opium w rosole". To już trzeci egzemplarz tej książki, który wyparował - trudno, niech służy innym czytelnikom. Kupię jeszcze jeden. Inne tomiki jakoś się uchowały i stoją na półce dając się czytać z ogromną przyjemnością. Mimo słusznego wieku (babcinego) co roku wracam do lektury i staram się przekonać do Jeżycjady wnuczkę, która zapowiada się na "pożeraczkę" książek. Dzisiaj, widząc na termometrze zaokiennym jakieś 40st C, pocieszę się którymś z jesienno zimowych tomików. I ciepło pomyślę o autorce, której twórczość jest dobra na każdą pogodę i niepogodę. Serdecznie pozdrawiam. Katarzyna
Wiola75 z Debica napisał/a 15 sierpnia 2023 o 20:31:
Kochana Pani Małgosiu!Serdecznie dziękuję za wszystkie Pani książki,które dały mi motywację do życia,choć nie jest ono łatwe.Jest Pani najlepsza!Wszystkiego najwspanialszego dla Pani!
Kochana Pani Małgosiu!Serdecznie dziękuję za wszystkie Pani książki,które dały mi motywację do życia,choć nie jest ono łatwe.Jest Pani najlepsza!Wszystkiego najwspanialszego dla Pani!
Stan Isław z Skierniewice napisał/a 14 sierpnia 2023 o 21:35:
Pani Małgorzato, tak jestem uczniem. Zresztą tak jak każdy niezależnie od wieku. Przecież każdy jest uczniem w Szkole Życia, z której wyniesiemy różne doświadczenia. Można tu przytoczyć fragment wiersza Wisławy Szymborskiej: „Choćbyśmy uczniami byli/Natępszymi w szkole świata/Nie będziemy repetować/Żadnej zimy ani lata”...(Choć tu kontekst jest trochę inny, to jednak odnośnik do faktu, iż każdy z nas jest uczniem, niezależnie od wieku, pojawia się).
Pani Małgorzato, tak jestem uczniem. Zresztą tak jak każdy niezależnie od wieku. Przecież każdy jest uczniem w Szkole Życia, z której wyniesiemy różne doświadczenia. Można tu przytoczyć fragment wiersza Wisławy Szymborskiej: „Choćbyśmy uczniami byli/Natępszymi w szkole świata/Nie będziemy repetować/Żadnej zimy ani lata”...(Choć tu kontekst jest trochę inny, to jednak odnośnik do faktu, iż każdy z nas jest uczniem, niezależnie od wieku, pojawia się).
karikari napisał/a 14 sierpnia 2023 o 11:12:
Dzień dobry! To wspaniały obraz Pani Małgosi odpoczywającej, czytającej w ogrodzie! Pozdrawiamy z Koziem! Kozio ma już 6 lat, rośnie nam wrażliwy, ciekawy świata człowiek. Ostatnio poszliśmy sobie na nocny spacer, żeby popatrzeć na gwiazdy. Wzruszyło mnie, gdy odkrył Kasjopeję, gdy odnalazł Lirę z Wegą, gdy zobaczył spadające gwiazdy, co go ogromnie ucieszyło. Wydaje mi się, że dużo łatwiej niż mnie jest mu pojąć, że gdzieś tam jest ponad 100 miliardów galaktyk (tak przynajmniej podaje „Przewodnik kotki po nocnym niebie”), a my, z naszą Drogą Mleczną i Układem Słonecznym, na tej naszej Ziemi, gdzieś na wsi w Beskidach, jesteśmy mniej niż pyłkiem, ale jednak ważni i potrzebni. Ściskam mocno Panią, Pani Małgosiu, i miłych znajomych z Księgi Gości!
Dzień dobry! To wspaniały obraz Pani Małgosi odpoczywającej, czytającej w ogrodzie! Pozdrawiamy z Koziem! Kozio ma już 6 lat, rośnie nam wrażliwy, ciekawy świata człowiek. Ostatnio poszliśmy sobie na nocny spacer, żeby popatrzeć na gwiazdy. Wzruszyło mnie, gdy odkrył Kasjopeję, gdy odnalazł Lirę z Wegą, gdy zobaczył spadające gwiazdy, co go ogromnie ucieszyło. Wydaje mi się, że dużo łatwiej niż mnie jest mu pojąć, że gdzieś tam jest ponad 100 miliardów galaktyk (tak przynajmniej podaje „Przewodnik kotki po nocnym niebie”), a my, z naszą Drogą Mleczną i Układem Słonecznym, na tej naszej Ziemi, gdzieś na wsi w Beskidach, jesteśmy mniej niż pyłkiem, ale jednak ważni i potrzebni. Ściskam mocno Panią, Pani Małgosiu, i miłych znajomych z Księgi Gości!
Karolina z Ustroń napisał/a 13 sierpnia 2023 o 21:41:
Pani Małgorzato,ja wiem że nie będę oryginalna,lecz odnoszę nieśmiałe wrażenie że nie o to chodzi;-) . Jesteśmy na wakacjach a ja znów z Pani książkami a konkretnie z Feblikiem. Mimo że mam już 44 lata to z dumą siedzę na plaży i czytam. Dziś moja córka Pola ,która należy już do prawie 14 letniej młodzieży,skończyła czytać serię Adama Fabera i zainteresowała się moim /Pani Feblikiem. Kiedyś czytała Jeżycjadę ,potem wyparły ją mangi a dziś ..... wróciła i pyta kto jest kim na nowo i na nowo. Pytamy zatem czy będzie coś dalej...?ślemy serdeczności Karolina i Pola
Pani Małgorzato,ja wiem że nie będę oryginalna,lecz odnoszę nieśmiałe wrażenie że nie o to chodzi;-) . Jesteśmy na wakacjach a ja znów z Pani książkami a konkretnie z Feblikiem. Mimo że mam już 44 lata to z dumą siedzę na plaży i czytam. Dziś moja córka Pola ,która należy już do prawie 14 letniej młodzieży,skończyła czytać serię Adama Fabera i zainteresowała się moim /Pani Feblikiem. Kiedyś czytała Jeżycjadę ,potem wyparły ją mangi a dziś ..... wróciła i pyta kto jest kim na nowo i na nowo. Pytamy zatem czy będzie coś dalej...?ślemy serdeczności Karolina i Pola
MałgM napisał/a 11 sierpnia 2023 o 20:23:
Kochana Polu, jedenastolatko! Bardzo się cieszę, że Jeżycjada potrafiła Cię zainteresować. Dumna jestem z takiej Czytelniczki! Wielkie brawo i mnóstwo podziękowań ode mnie!
Kochana Polu, jedenastolatko! Bardzo się cieszę, że Jeżycjada potrafiła Cię zainteresować. Dumna jestem z takiej Czytelniczki! Wielkie brawo i mnóstwo podziękowań ode mnie!
Pola z Wrocław napisał/a 11 sierpnia 2023 o 14:08:
Dzień dobry, mam 11 i właśnie skończyłam czytać kolejną część "Jeżycjady"- "Feblik". Żałuję, że to przedostatnia część. Przeczytałam 21 książek z tej serii i czuję się, jakbym doskonale znała tych bohaterów. Dziękuję, że Pani napisała "Jeżycjadę"! Pozdrawiam, Pola
Dzień dobry, mam 11 i właśnie skończyłam czytać kolejną część "Jeżycjady"- "Feblik". Żałuję, że to przedostatnia część. Przeczytałam 21 książek z tej serii i czuję się, jakbym doskonale znała tych bohaterów. Dziękuję, że Pani napisała "Jeżycjadę"! Pozdrawiam, Pola
MałgM napisał/a 11 sierpnia 2023 o 09:36:
Odwagi, Mimi M!- pamiętam swoje lęki, kiedy miałam małe dzieci. i co?- i, jak to w Polsce - okazało się, że "jakoś to będzie". Pod warunkiem, że dołożymy wszelkich możliwych starań. Nie jest to łatwe zadanie, ale kto powiedział, że ma być łatwo? Trzymajmy się, nie dajmy się!
Odwagi, Mimi M!- pamiętam swoje lęki, kiedy miałam małe dzieci. i co?- i, jak to w Polsce - okazało się, że "jakoś to będzie". Pod warunkiem, że dołożymy wszelkich możliwych starań. Nie jest to łatwe zadanie, ale kto powiedział, że ma być łatwo? Trzymajmy się, nie dajmy się!
Mimi M. napisał/a 10 sierpnia 2023 o 23:28:
Pani Małgosiu, święta racja - odnośnie Pani słów zarówno o rzeczywistości, jak i o dzieciach. Czasami ta rzeczywistość naprawdę potrafi przerażać. A tak bardzo chciałoby się wychować dzieci na mądrych, wrażliwych, porządnych ludzi! Jakoś uchronić je przed tą falą zła, przewrotności, fałszu... Czasem drżę na myśl, w jakich czasach przyjdzie moim - dziś maluchom - wchodzić w dorosłość...
Pani Małgosiu, święta racja - odnośnie Pani słów zarówno o rzeczywistości, jak i o dzieciach. Czasami ta rzeczywistość naprawdę potrafi przerażać. A tak bardzo chciałoby się wychować dzieci na mądrych, wrażliwych, porządnych ludzi! Jakoś uchronić je przed tą falą zła, przewrotności, fałszu... Czasem drżę na myśl, w jakich czasach przyjdzie moim - dziś maluchom - wchodzić w dorosłość...
MałgM napisał/a 10 sierpnia 2023 o 22:48:
Stanisławie ze Skierniewic, czy dobrze rozumiem, że jesteś uczniem? Domyślam się tego, bo wspominasz o lekturach, czytanych z wyprzedzeniem.
Stanisławie ze Skierniewic, czy dobrze rozumiem, że jesteś uczniem? Domyślam się tego, bo wspominasz o lekturach, czytanych z wyprzedzeniem.
MałgM napisał/a 10 sierpnia 2023 o 22:46:
Dziękuję, Asiu, za tyle miłych słów i za szykowanie mi nowej czytelniczki. Dobrze, że o nią dbasz. My, dorośli, sami nie rozumiemy, jakim to sposobem rzeczywistość nam się tak radykalnie odmieniła. A cóż dopiero mówić o dzieciach, które innej już nie znają! Dbajmy przynajmniej o pamięć. I pilnujmy dzieci!
Dziękuję, Asiu, za tyle miłych słów i za szykowanie mi nowej czytelniczki. Dobrze, że o nią dbasz. My, dorośli, sami nie rozumiemy, jakim to sposobem rzeczywistość nam się tak radykalnie odmieniła. A cóż dopiero mówić o dzieciach, które innej już nie znają! Dbajmy przynajmniej o pamięć. I pilnujmy dzieci!
Asienka712 z Mysłowice napisał/a 10 sierpnia 2023 o 21:22:
Pani Małgosiu. Mam prawie 40 lat z czego 30 spędziłam z Jeżycjadą. Zaczęłam od poleconej mi przez Panią Bibliotekarkę "Kłamczuchy". Potem już "polowałam" na każdą dostępną w Bibliotece. Gdy wychodziła nowa część, to zanim ją przeczytałam, robiłam maraton czytania wszystkich poprzednich. Jako niezarabiająca studentka, po nocach polowałam na aukcjach ("tak, to już były czasy allegro"), żeby skompletować całą serię. Jak już zaczęłam zarabiać to każda nowa część była juz kupowana nowiutka, pachnąca nowością. Na początku tegorocznych wakacji zaczęłam znów mój maraton czytania. Właśnie czytam "Kalamburkę", rozdział z 1997, pielgrzymka Papieża. Kończyłam wtedy 7ą klasę i też uczestniczyłam w niej tylko w Krakowie. Tak czytam o tej radości ludzi, o śpiewach młodzieży, o tej ekscytacji wizytą Papieża Polaka i się zastanawiam jakby to dziś wyglądało. Tegoroczny maraton Jeżycjadowy ciągle skłania mnie do refleksji nad tym co było. Ale też zmotywował do działania. Pierwszy raz w moim prawie 40letnim życiu przybędę zwiedzić Poznań :) zabieram ze sobą 12latkę, która jeszcze nie odkryła "magii" Jeżycjady (na razie przechodzimy bunt - wszystko co poleca matka nie jest godne uwagi ;) , ale wszystko przed nią :) zazdroszczę jej trochę tego, że całe odkrywanie Jeżycjady jeszcze przed nią :) Pani Małgosiu, baaardzo dziękuję za wszystko. Za książki, za mądrość, za życiowe rady, za humor i za normalność w Pani twórczości. Z wyrazami szacunku, Asia :)
Pani Małgosiu. Mam prawie 40 lat z czego 30 spędziłam z Jeżycjadą. Zaczęłam od poleconej mi przez Panią Bibliotekarkę "Kłamczuchy". Potem już "polowałam" na każdą dostępną w Bibliotece. Gdy wychodziła nowa część, to zanim ją przeczytałam, robiłam maraton czytania wszystkich poprzednich. Jako niezarabiająca studentka, po nocach polowałam na aukcjach ("tak, to już były czasy allegro"), żeby skompletować całą serię. Jak już zaczęłam zarabiać to każda nowa część była juz kupowana nowiutka, pachnąca nowością. Na początku tegorocznych wakacji zaczęłam znów mój maraton czytania. Właśnie czytam "Kalamburkę", rozdział z 1997, pielgrzymka Papieża. Kończyłam wtedy 7ą klasę i też uczestniczyłam w niej tylko w Krakowie. Tak czytam o tej radości ludzi, o śpiewach młodzieży, o tej ekscytacji wizytą Papieża Polaka i się zastanawiam jakby to dziś wyglądało. Tegoroczny maraton Jeżycjadowy ciągle skłania mnie do refleksji nad tym co było. Ale też zmotywował do działania. Pierwszy raz w moim prawie 40letnim życiu przybędę zwiedzić Poznań :) zabieram ze sobą 12latkę, która jeszcze nie odkryła "magii" Jeżycjady (na razie przechodzimy bunt - wszystko co poleca matka nie jest godne uwagi ;) , ale wszystko przed nią :) zazdroszczę jej trochę tego, że całe odkrywanie Jeżycjady jeszcze przed nią :) Pani Małgosiu, baaardzo dziękuję za wszystko. Za książki, za mądrość, za życiowe rady, za humor i za normalność w Pani twórczości. Z wyrazami szacunku, Asia :)