ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Kochana i wierna Gio (i inne Osóbki) - dziękuję za pozdrowienia, przekazane przez Emilkę, która wczoraj wróciła z Targów Książki w Warszawie, gdzie podpisywała "Lapis". Przesyłam uściski!
Kochana i wierna Gio (i inne Osóbki) - dziękuję za pozdrowienia, przekazane przez Emilkę, która wczoraj wróciła z Targów Książki w Warszawie, gdzie podpisywała "Lapis". Przesyłam uściski!
Magdaleno Ismeno, otóż to! Nie pachnie. A w dodatku oczy od takiego czytnika bolą. A poza wszystkim - nic mnie nie skłoni do zdrady: KSIĄŻKA to moja ulubiona Istota. Nie, ani Ignaś, ani Mila nie używali czytnika. Ale może ktoś inny z bohaterów J. użył go w przelocie, a ja nie zwróciłam na to uwagi? PS - OK, trzymam kciuki! A wybierz dobrze!
Magdaleno Ismeno, otóż to! Nie pachnie. A w dodatku oczy od takiego czytnika bolą. A poza wszystkim - nic mnie nie skłoni do zdrady: KSIĄŻKA to moja ulubiona Istota.
Nie, ani Ignaś, ani Mila nie używali czytnika. Ale może ktoś inny z bohaterów J. użył go w przelocie, a ja nie zwróciłam na to uwagi?
PS - OK, trzymam kciuki! A wybierz dobrze!
A w dodatku Mama Isi sama pięknie pisze i tłumaczy! Dziękujemy obie, Mamo Isi, za pochwałę tak miłą.
A w dodatku Mama Isi sama pięknie pisze i tłumaczy! Dziękujemy obie, Mamo Isi, za pochwałę tak miłą.
Mamo Isi, dziękuję za dobre słowo! Rekomendacja z ust bibliologa to jest coś!
Mamo Isi, dziękuję za dobre słowo! Rekomendacja z ust bibliologa to jest coś!
Dzień dobry, piszę z może prostym pytaniem, ale nurtowało mnie czy korzysta Pani z czytnika ebooków? Wydaje mi się, że w którejś z najnowszych części Jeżycjady Ignacy i Mila zaczęli czytać na nim książki i pomyślałam, że może wpływ na to miało Pani życie codzienne. Oczywiście mogło mi się coś pomieszać i wszystko zmyśliłam, ale co szkodzi zapytać :) Dziękuję, że Pani dla nas tutaj jest! Dla mnie to bardzo dużo znaczy. Myślę o Pani ciepło i proszę o trzymanie za mnie kciuków - przede mną wybór studiów :). Przez długi myślałam o japonistyce, zainspirowana rzecz jasna Jeżycjadą, ale to chyba jednak nie dla mnie. Życzę wielu możliwości spędzania czasu w ogrodzie i wszystkiego co najlepsze PS. Korzystam z czytnika i dla mnie jest to ogromne ułatwienie, ale wiem, że niektórym trudno się przekonać, bo np. nie pachnie książkowo :)
Dzień dobry,
piszę z może prostym pytaniem, ale nurtowało mnie czy korzysta Pani z czytnika ebooków? Wydaje mi się, że w którejś z najnowszych części Jeżycjady Ignacy i Mila zaczęli czytać na nim książki i pomyślałam, że może wpływ na to miało Pani życie codzienne. Oczywiście mogło mi się coś pomieszać i wszystko zmyśliłam, ale co szkodzi zapytać :)
Dziękuję, że Pani dla nas tutaj jest! Dla mnie to bardzo dużo znaczy. Myślę o Pani ciepło i proszę o trzymanie za mnie kciuków - przede mną wybór studiów :). Przez długi myślałam o japonistyce, zainspirowana rzecz jasna Jeżycjadą, ale to chyba jednak nie dla mnie.
Życzę wielu możliwości spędzania czasu w ogrodzie i wszystkiego co najlepsze
PS. Korzystam z czytnika i dla mnie jest to ogromne ułatwienie, ale wiem, że niektórym trudno się przekonać, bo np. nie pachnie książkowo :)
Przeczytałam szybko "Cynowego rycerzyka", żeby zdążyć przed Dniem Dziecka, kiedy to książkę dostaną Isiątka. Śliczna rzecz! Począwszy od tego, jak miło książkę trzymać w ręce (bardzo miła w dotyku okładka, już nie mówiąc o portreciku Staśka), ale i format i czcionka, no i nade wszystko treść i ilustracje! Chociam nie wójt, jeno bibliolog, ale to wama mówię i wierzcie. Cudeńko!
Przeczytałam szybko "Cynowego rycerzyka", żeby zdążyć przed Dniem Dziecka, kiedy to książkę dostaną Isiątka. Śliczna rzecz! Począwszy od tego, jak miło książkę trzymać w ręce (bardzo miła w dotyku okładka, już nie mówiąc o portreciku Staśka), ale i format i czcionka, no i nade wszystko treść i ilustracje! Chociam nie wójt, jeno bibliolog, ale to wama mówię i wierzcie. Cudeńko!
Dziękuję, Agnieszko! Miło jest być pożyteczną, choćby nawet kulinarnie...Pozdrawiam mile!
Dziękuję, Agnieszko! Miło jest być pożyteczną, choćby nawet kulinarnie...Pozdrawiam mile!
Dzień dobry, bardzo lubię napisane przez Panią gawędy kulinarne. Wiele przepisów już wypróbowałam. Niedawno przeczytałam „Na Jowisza 2”. Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam kilka nowych przepisów. Ostatnio upiekłam placek drożdżowy według Pani receptury. Wyszedł bardzo smaczny. Dzięki Pani polubiłam gotowanie i pieczenie. Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry,
bardzo lubię napisane przez Panią gawędy kulinarne. Wiele przepisów już wypróbowałam. Niedawno przeczytałam „Na Jowisza 2”. Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam kilka nowych przepisów. Ostatnio upiekłam placek drożdżowy według Pani receptury. Wyszedł bardzo smaczny. Dzięki Pani polubiłam gotowanie i pieczenie. Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie!
Jass, słucham sobie akurat piosenki sprzed wieków w wykonaniu Cala Smitha pt. Country bumpkin. Ładne ma słowa i bumpkin też rymuje się z pumpkin:/ He walked up to the bar and parked his lanky frame upon a tall bar stool,/ And with a long soft southern drawl said, "I'll just have a glass of anything that's cool."/ A barroom girl with hard and knowing eyes slowly looked him up and down,/ And she thought, "I wonder how on earth That country bumpkin found his way to town?"./ She said. "Hello, country bumpkin! How's the frost down on the pumpkin?/ I've seen some sights, but man, you're somethin',/ Where'd you come from country bumpkin?"/ It was just a short year later in a bed Of joy-filled tears, yet death-like pain,/ Into this wondrous world of many wonders One more wonder came;/ That same woman's face was wrapped up In a raptured look of love and tenderness,/ As she marvelled at the soft and warm, And cuddly boy child feeding at her breast./ And she said,"Hello, country bumpkin, Fresh as frost down on the pumpkin;/ I've seen some sights, but babe you're somethin', Mama loves her country bumpkin"/ Forty years of hard work later in a simple, quiet And peaceful country place,/ The heavy hand of time had not erased The raptured wonder from the woman's face;/ She was lying on her death-bed knowing fully well Her race was nearly run,/ But she softly smiled and looked into The sad eyes of her husband and her son./ And she said,"So long, country bumpkin/ The frost is gone now from the pumpkin;/ I've seen some sights and life's been somethin' See you later, country bumpkin."/
Jass, słucham sobie akurat piosenki sprzed wieków w wykonaniu Cala Smitha pt. Country bumpkin. Ładne ma słowa i bumpkin też rymuje się z pumpkin:/
He walked up to the bar and parked his lanky frame upon a tall bar stool,/
And with a long soft southern drawl said,
"I'll just have a glass of anything that's cool."/
A barroom girl with hard and knowing eyes slowly looked him up and down,/
And she thought, "I wonder how on earth
That country bumpkin found his way to town?"./
She said. "Hello, country bumpkin!
How's the frost down on the pumpkin?/
I've seen some sights, but man, you're somethin',/
Where'd you come from country bumpkin?"/
It was just a short year later in a bed
Of joy-filled tears, yet death-like pain,/
Into this wondrous world of many wonders
One more wonder came;/
That same woman's face was wrapped up
In a raptured look of love and tenderness,/
As she marvelled at the soft and warm,
And cuddly boy child feeding at her breast./
And she said,"Hello, country bumpkin,
Fresh as frost down on the pumpkin;/
I've seen some sights, but babe you're somethin',
Mama loves her country bumpkin"/
Forty years of hard work later in a simple, quiet
And peaceful country place,/
The heavy hand of time had not erased
The raptured wonder from the woman's face;/
She was lying on her death-bed knowing fully well
Her race was nearly run,/
But she softly smiled and looked into
The sad eyes of her husband and her son./
And she said,"So long, country bumpkin/
The frost is gone now from the pumpkin;/
I've seen some sights and life's been somethin'
See you later, country bumpkin."/
Moja córka zaraz wymyśiła: "The country bumpkin sows the pumpkin". Jeżycjadę przeczytała już tam i z powrotem.
Moja córka zaraz wymyśiła: "The country bumpkin sows the pumpkin". Jeżycjadę przeczytała już tam i z powrotem.
I ode mnie życzenia! Spóźnione - ale najserdeczniejsze! Wszystkim Mamom, a zwłaszcza Mamom-Czytelniczkom przesyłam wyrazy uznania i mnóstwo uścisków! Wasza - MM
I ode mnie życzenia! Spóźnione - ale najserdeczniejsze! Wszystkim Mamom, a zwłaszcza Mamom-Czytelniczkom przesyłam wyrazy uznania i mnóstwo uścisków! Wasza - MM
Dzień Mamy to jedna z najpiękniejszych okazji do świętowania. Życzę wszystkim Drogim Mamom, na czele z naszą DUA, by nie zabrakło im niczego, czego pragną dla siebie i swoich dzieci. Kochane Mamy, bądźcie szczęśliwe i spełnione! Niech Wasze pociechy będą dla Was źródłem dumy i radości. Ps. Anette, ściskam! (Ja po raz pierwszy świętuję jako mama dwójki 😍) 💐
Dzień Mamy to jedna z najpiękniejszych okazji do świętowania. Życzę wszystkim Drogim Mamom, na czele z naszą DUA, by nie zabrakło im niczego, czego pragną dla siebie i swoich dzieci. Kochane Mamy, bądźcie szczęśliwe i spełnione! Niech Wasze pociechy będą dla Was źródłem dumy i radości. Ps. Anette, ściskam! (Ja po raz pierwszy świętuję jako mama dwójki 😍) 💐
Wszystkim Mamom z okazji Dnia Matki wszystkiego co najlepsze! Bądźcie silne i szczęśliwe! 💐 PS. To mój pierwszy Dzień Matki, więc wzruszeń dziś ogrom ♥
Wszystkim Mamom z okazji Dnia Matki wszystkiego co najlepsze! Bądźcie silne i szczęśliwe! 💐 PS. To mój pierwszy Dzień Matki, więc wzruszeń dziś ogrom ♥
Zgredzie, niech będzie harmoniczna. Tys piknie.
Zgredzie, niech będzie harmoniczna. Tys piknie.
Mamo Isi, najniższa jest chyba średnia harmoniczna.
Mamo Isi, najniższa jest chyba średnia harmoniczna.
Nie znałam zachwycającego określenia - country bumpkin - wieśniak, prowincjusz. Bardzo ciepłe, życzliwe. Znalazłam u Rhys Bowen, oczywiście.
Nie znałam zachwycającego określenia - country bumpkin - wieśniak, prowincjusz. Bardzo ciepłe, życzliwe. Znalazłam u Rhys Bowen, oczywiście.
Magdo, cieszę się, że się moje uporczywe sprawdzanie na coś przydało. Sprawdzałam tak sobie średnio co miesiąc i ot, wreszcie się doczekałam :)
Magdo, cieszę się, że się moje uporczywe sprawdzanie na coś przydało. Sprawdzałam tak sobie średnio co miesiąc i ot, wreszcie się doczekałam :)
Sama w sobie, Mamo Isi, indeed. Dobrze powiedziane.
Sama w sobie, Mamo Isi, indeed. Dobrze powiedziane.
Wójcie, i ja dziękuję. Bardzo mnie ta informacja uradowała. I ja widziałam te ceny w antykwariatach internetowych!...
Wójcie, i ja dziękuję. Bardzo mnie ta informacja uradowała. I ja widziałam te ceny w antykwariatach internetowych!...
Wójcie, ta okładka z kozą przeżuwajacą sznurowadło na tle gór była sama w sobie też bardzo ładna./ Trzydzieści siedem godzin tygodniowo - no proszę, niezła dniówka. Powinni już wypłacać uczniom pensje; choćby najniższą średnią.
Wójcie, ta okładka z kozą przeżuwajacą sznurowadło na tle gór była sama w sobie też bardzo ładna./
Trzydzieści siedem godzin tygodniowo - no proszę, niezła dniówka. Powinni już wypłacać uczniom pensje; choćby najniższą średnią.







