ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Trochę pachnie, mamo Isi, ale bez przesady.
Trochę pachnie, mamo Isi, ale bez przesady.
A my właśnie jesteśmy w Pieninach. Na rowerach, oczywiście. Na moją uwagę o zimnej nocy, nasza Gaździna z pełną powagą rzekła: "Nie było zimno. Było trzy stopnie ciepła." A że jest dwa razy starsza ode mnie, więc nie dyskutuję, tylko podziwiam... Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
A my właśnie jesteśmy w Pieninach. Na rowerach, oczywiście. Na moją uwagę o zimnej nocy, nasza Gaździna z pełną powagą rzekła: "Nie było zimno. Było trzy stopnie ciepła." A że jest dwa razy starsza ode mnie, więc nie dyskutuję, tylko podziwiam... Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
No, to odetchnęłam, Alku. Tak, czasu jest nam wciąż za mało, dziwna sprawa. Myślałam, że na stare latka sytuacja się poprawi, ale gdzie tam! Czas bynajmniej nie zwalnia, tylko nadal ucieka, a roboty wciąż mnóstwo. Ale to nic, ja tam to lubię. Pozdrowienia dla M.! ------- Zgredzie, kompletnie nie pamiętam tej zieleni (A co takiego? Znów do czegoś pijesz?) Muszę tam zajrzeć.
No, to odetchnęłam, Alku. Tak, czasu jest nam wciąż za mało, dziwna sprawa. Myślałam, że na stare latka sytuacja się poprawi, ale gdzie tam! Czas bynajmniej nie zwalnia, tylko nadal ucieka, a roboty wciąż mnóstwo. Ale to nic, ja tam to lubię. Pozdrowienia dla M.! ------- Zgredzie, kompletnie nie pamiętam tej zieleni (A co takiego? Znów do czegoś pijesz?) Muszę tam zajrzeć.
Jak tak DUA napisała o ulubieniu zieleni, to mi się przypomniał pewien wpis DUA z lutego 2009. Też było o zieleni. No co ja na to poradzę, że mam taką wybiórczą pamięć?
Jak tak DUA napisała o ulubieniu zieleni, to mi się przypomniał pewien wpis DUA z lutego 2009. Też było o zieleni. No co ja na to poradzę, że mam taką wybiórczą pamięć?
Madame, rodzina wciąż na chodzie, zdrowie może być, kowidy przeszedłem ze dwa razy, zaś M. całkiem ulgowo. Niedawno troje domowych z Ukrainy przeniosło się w inne miejsce i zaskakuje nas nieznana od dawna przestrzenność naszego pałacu. Poza tym cóż, nie warto pisać o sytuacji polskiej nauki, jak sądzę? Poza tym, życie wciąż roztacza przede mną swój codzienny urok, tylko czasu na czytanie nowych książek brakuje. Zadowalam się więc starymi znajomymi, M. zaś czyta jakieś okropne współczesne kryminały, w których wszyscy marzną (zapewne zbyt cienko się ubierają) i wszystko źle się kończy. Ja nie marznę, bo mam wełniany sweter, co szczerze polecam.
Madame, rodzina wciąż na chodzie, zdrowie może być, kowidy przeszedłem ze dwa razy, zaś M. całkiem ulgowo. Niedawno troje domowych z Ukrainy przeniosło się w inne miejsce i zaskakuje nas nieznana od dawna przestrzenność naszego pałacu. Poza tym cóż, nie warto pisać o sytuacji polskiej nauki, jak sądzę? Poza tym, życie wciąż roztacza przede mną swój codzienny urok, tylko czasu na czytanie nowych książek brakuje. Zadowalam się więc starymi znajomymi, M. zaś czyta jakieś okropne współczesne kryminały, w których wszyscy marzną (zapewne zbyt cienko się ubierają) i wszystko źle się kończy. Ja nie marznę, bo mam wełniany sweter, co szczerze polecam.
Dobry wieczór, Nietoperzu luby! Jakże dawno Cię tu nie było! Aż się niepokoiłam, co u Was. Jak zdrowie? "A jak ciotunia, domowi?"
Dobry wieczór, Nietoperzu luby! Jakże dawno Cię tu nie było! Aż się niepokoiłam, co u Was. Jak zdrowie? "A jak ciotunia, domowi?"
Dobry wieczór, Ludu Księgi i ty, Autorko luba. Cieszę się, że UA nie wytrwała w milczeniu. Poza wszystkim innym, świat jakiś taki paskudny się zrobił ostatnio, to tym lepiej pogadać. A jeszcze wpis s. Małgorzaty Borkowskiej widzę tutaj... Ciekawie się dzieje.
Dobry wieczór, Ludu Księgi i ty, Autorko luba. Cieszę się, że UA nie wytrwała w milczeniu. Poza wszystkim innym, świat jakiś taki paskudny się zrobił ostatnio, to tym lepiej pogadać. A jeszcze wpis s. Małgorzaty Borkowskiej widzę tutaj... Ciekawie się dzieje.
Wpis o pięknie bardzo krzepiący, dziękuję za niego. To zdjęcie i ten wpis! Od razu przypomniał mi się taki fragment: " ... potem trafiłam do obozu koncentracyjnego w Renensbruk. Przydzielono mnie na blok jedenasty i tam poznałam Elizabeth ( ....) Pewnego wieczoru ona podeszła do mnie i zwróciła się do mnie po imieniu. Już tym samym sprawiła mi radość. - Chodź ze mną - powiedziała. - Mam dla ciebie wspaniałą niespodziankę. Nie miałam pojęcia o co chodzi, ale poszłam za nią w głąb baraku. Było tam wybite okno, zatkane papierami. Wyciągnęła je, wyszłyśmy na zewnątrz i pobiegłyśmy główną uliczką obozu. Wtedy zobaczyłam ową wspaniałą niespodziankę. Niebo w oddali dosłownie płonęło: nisko nad ziemią wisiały purpurowe chmury, od spodu podświetlone - ciemnozłote, nieustannie zmieniające odcienie i kształty, na wyścigi pędzące po niebie. Trzymając się za ręce stałyśmy i patrzyłyśmy , dopóki nie zapadły ciemności. Kto tam nie był, nigdy nie zrozumie, co dla nas znaczyły takie chwile." M. A. Shaffer i A. Barrows. " Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek".
Wpis o pięknie bardzo krzepiący, dziękuję za niego. To zdjęcie i ten wpis! Od razu przypomniał mi się taki fragment: " ... potem trafiłam do obozu koncentracyjnego w Renensbruk. Przydzielono mnie na blok jedenasty i tam poznałam Elizabeth ( ....) Pewnego wieczoru ona podeszła do mnie i zwróciła się do mnie po imieniu. Już tym samym sprawiła mi radość. - Chodź ze mną - powiedziała. - Mam dla ciebie wspaniałą niespodziankę. Nie miałam pojęcia o co chodzi, ale poszłam za nią w głąb baraku. Było tam wybite okno, zatkane papierami. Wyciągnęła je, wyszłyśmy na zewnątrz i pobiegłyśmy główną uliczką obozu. Wtedy zobaczyłam ową wspaniałą niespodziankę. Niebo w oddali dosłownie płonęło: nisko nad ziemią wisiały purpurowe chmury, od spodu podświetlone - ciemnozłote, nieustannie zmieniające odcienie i kształty, na wyścigi pędzące po niebie. Trzymając się za ręce stałyśmy i patrzyłyśmy , dopóki nie zapadły ciemności. Kto tam nie był, nigdy nie zrozumie, co dla nas znaczyły takie chwile." M. A. Shaffer i A. Barrows. " Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek".
Brak mocy sprawczych - sama nie wiem, czy mi jej tak brakuje. Bardzo by to była niebezpieczna moc. Uczeń czarnoksięznika się na niej niewąsko przejechał. / Życie artysty dnia codziennego bez względu na stan zdrowia nie jest łatwe. Isia z Piotrem właśnie kończą dwa kostiumy: gwardzisty królewskiego i Big Bena. Isiątka sobie je zawinszowały z okazji wylosowanego przez ich klasę dnia brytyjskiego (dzień języków obcych). Asia będzie Big Benem, Zosia - gwardzistą (z tą czarną futrzaną bermycą)./ Sowo, czy Eden Rose pachnie? Jest przepiękna.
Brak mocy sprawczych - sama nie wiem, czy mi jej tak brakuje. Bardzo by to była niebezpieczna moc. Uczeń czarnoksięznika się na niej niewąsko przejechał. / Życie artysty dnia codziennego bez względu na stan zdrowia nie jest łatwe. Isia z Piotrem właśnie kończą dwa kostiumy: gwardzisty królewskiego i Big Bena. Isiątka sobie je zawinszowały z okazji wylosowanego przez ich klasę dnia brytyjskiego (dzień języków obcych). Asia będzie Big Benem, Zosia - gwardzistą (z tą czarną futrzaną bermycą)./ Sowo, czy Eden Rose pachnie? Jest przepiękna.
Powołaniem człowieka jest twórczość - każdego. Można (a nawet należy) być artystą życia codziennego./ Mamo Isi, głęboki róż. A jeśli chodzi o róże, to po raz trzeci w tym sezonie do kwitnienia zabiera się Eden Rose.
Powołaniem człowieka jest twórczość - każdego. Można (a nawet należy) być artystą życia codziennego./ Mamo Isi, głęboki róż. A jeśli chodzi o róże, to po raz trzeci w tym sezonie do kwitnienia zabiera się Eden Rose.
Wizja zielonego nieba bardzo mi się podoba. W ogóle, bez zieleni byłoby źle (ostatnio jest to mój ulubiony kolor). ____ Sowo P, (wiad.pryw.) - dzięki za namiarek. Sympatyczne stowarzyszenie i takież cele jego.
Wizja zielonego nieba bardzo mi się podoba. W ogóle, bez zieleni byłoby źle (ostatnio jest to mój ulubiony kolor). ____ Sowo P, (wiad.pryw.) - dzięki za namiarek. Sympatyczne stowarzyszenie i takież cele jego.
Przyznaję uczciwie, że każdy może się mylić. Ale w zielonym niebie zyskamy pełną perspektywę. Jakoś może mi się kojarzy obrona Głogowa. Zresztą najważniejsze, że zgadzamy się co do celów, nawet jeśli nie znamy środków do ich realizacji. Zazdroszczę Jakubowi drogi do imiennika. I artystom też. Nawet jeśli są przy tym rzemieślnikami.
Przyznaję uczciwie, że każdy może się mylić. Ale w zielonym niebie zyskamy pełną perspektywę. Jakoś może mi się kojarzy obrona Głogowa. Zresztą najważniejsze, że zgadzamy się co do celów, nawet jeśli nie znamy środków do ich realizacji. Zazdroszczę Jakubowi drogi do imiennika. I artystom też. Nawet jeśli są przy tym rzemieślnikami.
Walka o zmartwychwstanie systemu edukacji - poprzez wielomiesięczne zaniechanie tejże? Hm, Zgredziku. Wątpliwa metoda (zwłaszcza z punktu widzenia nieedukowanych), przyznaj to uczciwie. Ale raczej pod przyłbicą, s'il vous plait, bowiem polityczne dyskusje - wobec braku (niestety!) jakiejkolwiek mocy sprawczej z naszej strony - nie mają tu sensu. Co do widoku na drzewa i niebo: o tak, bardzo jest podnoszący na duchu. Jakby się patrzało na stale obecnych, wiernych przyjaciół. ----- Uwaga! DC Jakub nadesłał mi dziś nowe, piękne zdjęcie z trasy . Pokażę je niezawodnie w następnym wpisie! -----PS - to konsekracja katedry odbyła się w roku 1211, ona sama zaś jest oczywiście dużo starsza - rujnowana, odnawiana, przebudowywana etc.
Walka o zmartwychwstanie systemu edukacji - poprzez wielomiesięczne zaniechanie tejże? Hm, Zgredziku. Wątpliwa metoda (zwłaszcza z punktu widzenia nieedukowanych), przyznaj to uczciwie. Ale raczej pod przyłbicą, s'il vous plait, bowiem polityczne dyskusje - wobec braku (niestety!) jakiejkolwiek mocy sprawczej z naszej strony - nie mają tu sensu. Co do widoku na drzewa i niebo: o tak, bardzo jest podnoszący na duchu. Jakby się patrzało na stale obecnych, wiernych przyjaciół. ----- Uwaga! DC Jakub nadesłał mi dziś nowe, piękne zdjęcie z trasy . Pokażę je niezawodnie w następnym wpisie! -----PS - to konsekracja katedry odbyła się w roku 1211, ona sama zaś jest oczywiście dużo starsza - rujnowana, odnawiana, przebudowywana etc.
Ja się na tym nie znam i dlatego mogę być obiektywny ;-) Ciekawe, czy to cytat z "Rejsu"?. Aby nie siać zamętu w głowach młodzieży, chciałbym przypomnieć, coś co jest oczywiste, a mianowicie to, że fasada katedry, którą widzimy na zdjęciu nosi wszelkie znamiona baroku, więc musiała zostać dodana do katedry grubo po 1211. Ale kręgosłup jest najważniejszy. Życzę chorym zdrowia etc. U dwu bliskich mi rodzin jest akurat COVID. A skoro DUA chciała, żebym podniósł przyłbicę, no to powiem, że walka o zmartwychwstanie systemu edukacji jest walką o dobro młodzieży właśnie. Może tyle wystarczy. Fajnie mieć zachodnie okna. Widać zachody słońca. Odbite od ciemnej zieleni Puszczy Kampinoskiej niebo bywa zielone. Może wolałbym być w zielonym niebie? Pięknie tu wszyscy piszą o pięknie.
Ja się na tym nie znam i dlatego mogę być obiektywny ;-) Ciekawe, czy to cytat z "Rejsu"?. Aby nie siać zamętu w głowach młodzieży, chciałbym przypomnieć, coś co jest oczywiste, a mianowicie to, że fasada katedry, którą widzimy na zdjęciu nosi wszelkie znamiona baroku, więc musiała zostać dodana do katedry grubo po 1211. Ale kręgosłup jest najważniejszy. Życzę chorym zdrowia etc. U dwu bliskich mi rodzin jest akurat COVID. A skoro DUA chciała, żebym podniósł przyłbicę, no to powiem, że walka o zmartwychwstanie systemu edukacji jest walką o dobro młodzieży właśnie. Może tyle wystarczy.
Fajnie mieć zachodnie okna. Widać zachody słońca. Odbite od ciemnej zieleni Puszczy Kampinoskiej niebo bywa zielone. Może wolałbym być w zielonym niebie? Pięknie tu wszyscy piszą o pięknie.
Dziękuję z całego serca; mam gdzieś zachomikowane "Z Tobą więc ze wszystkim", ale co innego mieć, a co innego wiedzieć, gdzie się ma. Nic to, wpisuję na domowy list gończy. Cudowny pomysł, żeby "Proroctwa niewinności" umieścić w następnym wpisie! / Sowo, lagerstremia zakwitła! W jakim kolorze? Naszą na zimę zamierzam zabrać z ogrodu, ale ładnie rośnie, więc może w przyszłym roku też zrobi nam niespodziankę.
Dziękuję z całego serca; mam gdzieś zachomikowane "Z Tobą więc ze wszystkim", ale co innego mieć, a co innego wiedzieć, gdzie się ma. Nic to, wpisuję na domowy list gończy. Cudowny pomysł, żeby "Proroctwa niewinności" umieścić w następnym wpisie! / Sowo, lagerstremia zakwitła! W jakim kolorze? Naszą na zimę zamierzam zabrać z ogrodu, ale ładnie rośnie, więc może w przyszłym roku też zrobi nam niespodziankę.
Pani Małgosiu, dziękuję, Idusia już się czuje lepiej a to najważniejsze. Mamo Isi - również życzę zdrowia!
Pani Małgosiu, dziękuję, Idusia już się czuje lepiej a to najważniejsze.
Mamo Isi - również życzę zdrowia!
Mamo Isi, u mnie zakwitł wreszcie bez południa. We wrześniu!! Dwa miesiące czekał, aż uznał, że trwający tyle czasu upał jest wystarczający, by podzielić się ze światem swoim ukrytym pięknem. I miał czym, zapewniam. Jest zatem nadzieja, że ostatecznie ta miła roślinka zadomowi się i w naszym klimacie.
Mamo Isi, u mnie zakwitł wreszcie bez południa. We wrześniu!! Dwa miesiące czekał, aż uznał, że trwający tyle czasu upał jest wystarczający, by podzielić się ze światem swoim ukrytym pięknem. I miał czym, zapewniam. Jest zatem nadzieja, że ostatecznie ta miła roślinka zadomowi się i w naszym klimacie.
Claritas. Moja ulubiona kategoria przynależna pięknu.
Claritas. Moja ulubiona kategoria przynależna pięknu.
Szkoda, że formularz tej strony, z racji jego awersji do akapitowania, nie przewiduje wpisywania wierszy, prozaiczny jest bardzo. Ale na pewno mogę zamieścić "Proroctwa niewinności" w następnym wpisie. Mam je w dwóch antologiach Stasia: "Od Chaucera do Larkina - 400 nieśmiertelnych wierszy 125 poetów anglojęzycznych z 8 stuleci" oraz "Z Tobą więc ze wszystkim - 222 arcydzieła angielskiej i amerykańskiej poezji religijnej". Raczej już niedostępne w sprzedaży, ale bardzo warto ich poszukać po antykwariatach itp. *** ------ *** Sowo P., dziękuję za cytat z tego wspaniałego "Listu", który mam i często czytam, podobnie jak "List do młodzieży".
Szkoda, że formularz tej strony, z racji jego awersji do akapitowania, nie przewiduje wpisywania wierszy, prozaiczny jest bardzo. Ale na pewno mogę zamieścić "Proroctwa niewinności" w następnym wpisie. Mam je w dwóch antologiach Stasia: "Od Chaucera do Larkina - 400 nieśmiertelnych wierszy 125 poetów anglojęzycznych z 8 stuleci" oraz "Z Tobą więc ze wszystkim - 222 arcydzieła angielskiej i amerykańskiej poezji religijnej". Raczej już niedostępne w sprzedaży, ale bardzo warto ich poszukać po antykwariatach itp. *** ------ *** Sowo P., dziękuję za cytat z tego wspaniałego "Listu", który mam i często czytam, podobnie jak "List do młodzieży".
„Każda autentyczna inspiracja artystyczna wykracza bowiem poza to, co postrzegają zmysły, i przenikając rzeczywistość stara się wyjaśnić jej ukrytą tajemnicę. Ma swoje źródło w głębi ludzkiej duszy — tam, gdzie pragnienie nadania sensu własnemu życiu łączy się z nieuchwytnym doznaniem piękna i tajemniczej jedności rzeczy. Wszyscy artyści zdają sobie sprawę, jak głęboka przepaść istnieje między dziełem ich rąk, nawet najbardziej udanym, a olśniewającą doskonałością piękna, dostrzeżonego w chwili twórczego uniesienia: wszystko, co zdołają wyrazić malując, rzeźbiąc i tworząc, jest jedynie przebłyskiem owej światłości, która na kilka chwil zajaśniała oczom ich duszy”. JPII, „List do artystów”.
„Każda autentyczna inspiracja artystyczna wykracza bowiem poza to, co postrzegają zmysły, i przenikając rzeczywistość stara się wyjaśnić jej ukrytą tajemnicę. Ma swoje źródło w głębi ludzkiej duszy — tam, gdzie pragnienie nadania sensu własnemu życiu łączy się z nieuchwytnym doznaniem piękna i tajemniczej jedności rzeczy. Wszyscy artyści zdają sobie sprawę, jak głęboka przepaść istnieje między dziełem ich rąk, nawet najbardziej udanym, a olśniewającą doskonałością piękna, dostrzeżonego w chwili twórczego uniesienia: wszystko, co zdołają wyrazić malując, rzeźbiąc i tworząc, jest jedynie przebłyskiem owej światłości, która na kilka chwil zajaśniała oczom ich duszy”. JPII, „List do artystów”.







