ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Dzięki, Casciolino, za dobre słowo, które w Twoich, dykcyjnie nienagannych ustach śpiewaczki ma swoją wagę. Ale... wiem, że do doskonałości mi jeszcze daleko. A to nagrywanie wymaga ode mnie cierpliwości. Zwykle mówię cicho i szybko, i to właśnie musiałam zmienić.
Dzięki, Casciolino, za dobre słowo, które w Twoich, dykcyjnie nienagannych ustach śpiewaczki ma swoją wagę. Ale... wiem, że do doskonałości mi jeszcze daleko. A to nagrywanie wymaga ode mnie cierpliwości. Zwykle mówię cicho i szybko, i to właśnie musiałam zmienić.
Och, to jest czytelnicza wiadomość roku! Zaczęłam już słuchać, ale postanowiłam dawkować sobie tę niezwykłą przyjemność. DUA, jestem pełna podziwu! Nienaganna dykcja, piękne "ę", tempo w sam raz. Nikt, naprawdę nikt inny nie mógłby nagrać "Jeżycjady" w tak mistrzowski sposób.
Och, to jest czytelnicza wiadomość roku!
Zaczęłam już słuchać, ale postanowiłam dawkować sobie tę niezwykłą przyjemność.
DUA, jestem pełna podziwu! Nienaganna dykcja, piękne "ę", tempo w sam raz. Nikt, naprawdę nikt inny nie mógłby nagrać "Jeżycjady" w tak mistrzowski sposób.
Małgorzato Z.S, ucieszyłam się bardzo Twoim wpisem - tak mi miło, że dzięki Legimi mogę tak być tam z Tobą i dodawać Ci otuchy. Wiem, że Ci nielekko (pamiętam jakże dobrze te chwile) - ale wierzę, że wszystko pójdzie jak z płatka! Pierwsi synkowie mają zwyczaj się spóźniać, nic nie szkodzi! Nie martw się przypadkiem, będzie bardzo dobrze! /A wszystkim bardzo dziękuję za miłe przyjęcie nowych form mojej działalności. Ściskam najserdeczniej!
Małgorzato Z.S, ucieszyłam się bardzo Twoim wpisem - tak mi miło, że dzięki Legimi mogę tak być tam z Tobą i dodawać Ci otuchy. Wiem, że Ci nielekko (pamiętam jakże dobrze te chwile) - ale wierzę, że wszystko pójdzie jak z płatka! Pierwsi synkowie mają zwyczaj się spóźniać, nic nie szkodzi! Nie martw się przypadkiem, będzie bardzo dobrze! /A wszystkim bardzo dziękuję za miłe przyjęcie nowych form mojej działalności. Ściskam najserdeczniej!
Małgorzato Z.S., słonecznej mocy dla Twojego Synka.
Małgorzato Z.S., słonecznej mocy dla Twojego Synka.
I ja już słucham i uśmiecham się do Autorki - Lektorki - tak jak pisze Dewajtis, ma się wrażenie, że odwiedza nas Pani w domu :) I jak odświeżająco się Pani słucha, jak razem smakuje słowa, jak łakomie łowi się modulacje głosu, pauzy, akcenty, smaczki! Ależ przyjemność.
I ja już słucham i uśmiecham się do Autorki - Lektorki - tak jak pisze Dewajtis, ma się wrażenie, że odwiedza nas Pani w domu :) I jak odświeżająco się Pani słucha, jak razem smakuje słowa, jak łakomie łowi się modulacje głosu, pauzy, akcenty, smaczki! Ależ przyjemność.
Ha, ha, a ja już słucham! Jednym uchem, bo do drugiego płyną kaprysy. Co za miły poranek!
Ha, ha, a ja już słucham! Jednym uchem, bo do drugiego płyną kaprysy. Co za miły poranek!
O jeju, o jeju, o jeju! Strasznie cieszę się na te audiobooki!
O jeju, o jeju, o jeju!
Strasznie cieszę się na te audiobooki!
Ach co za cudowna wiadomość! Niczym promień jesiennego słońca w szpitalnej sali, gdzie obecnie jestem w oczekiwaniu na mojego synka, który nie może sie zdecydować, żeby w końcu się spotkać ze swoimi rodzicami po tej stronie. Cierpliwość i elastyczność rodzicielska wystawiona na mocną próbę na sam początek. Teraz oczekiwanie będzie płynąć zdecydowanie milej niż do tej pory. Bardzo dziękuję DUA MM i ekipie Legimi!
Ach co za cudowna wiadomość! Niczym promień jesiennego słońca w szpitalnej sali, gdzie obecnie jestem w oczekiwaniu na mojego synka, który nie może sie zdecydować, żeby w końcu się spotkać ze swoimi rodzicami po tej stronie. Cierpliwość i elastyczność rodzicielska wystawiona na mocną próbę na sam początek. Teraz oczekiwanie będzie płynąć zdecydowanie milej niż do tej pory. Bardzo dziękuję DUA MM i ekipie Legimi!
Wspaniała wiadomość, co za radość! Do tej pory nigdy nie korzystałam z audiobooków, wolałam tradycyjne książki, ale Jeżycjady, którą Pani czyta, nie mogę się doczekać! Nie wyobrażam sobie, że mógłby czytać ją kto inny (zgroza). A tak- będzie się miało wrażenie, że Pani nas odwiedziła w domu i czyta dla nas. Szkoda, że trzeba było usunąć fragmenty, w których "drży głos" - to by było dobre, choć jednocześnie rozumiem. Piękny pomysł i przebieram nogami, żeby zacząć słuchać.
Wspaniała wiadomość, co za radość! Do tej pory nigdy nie korzystałam z audiobooków, wolałam tradycyjne książki, ale Jeżycjady, którą Pani czyta, nie mogę się doczekać! Nie wyobrażam sobie, że mógłby czytać ją kto inny (zgroza). A tak- będzie się miało wrażenie, że Pani nas odwiedziła w domu i czyta dla nas. Szkoda, że trzeba było usunąć fragmenty, w których "drży głos" - to by było dobre, choć jednocześnie rozumiem. Piękny pomysł i przebieram nogami, żeby zacząć słuchać.
Wspaniale, że wiadomości z 30.08 potwierdziły się. Czekam na audiobooka - bardzo jestem ciekawa jak narrator i bohaterowie przemówią głosem Pani Małgorzaty.
Wspaniale, że wiadomości z 30.08 potwierdziły się. Czekam na audiobooka - bardzo jestem ciekawa jak narrator i bohaterowie przemówią głosem Pani Małgorzaty.
Dobry wieczór, nowy wpis mnie bardzo intryguje. Lubię tak na coś czekać.
Dobry wieczór, nowy wpis mnie bardzo intryguje. Lubię tak na coś czekać.
Cascio, teraz jest jesień. Może coś się zacznie.
Cascio, teraz jest jesień. Może coś się zacznie.
He, he, Mamo Isi, mam też predylekcję do wszystkich innych dni w roku. "Lubię ziemniaczki. Wszystko lubię." Koniunkcję obserwowałam (przez chwilę, ale jednak), lecz Charlottę przegapiłam, ale to naprawię, jak tylko złapię trochę wolnego czasu! Przygotowałam też nowy wpis i zamieszczę go jutro. Tymczasem dobranoc! / PS - pyreczko Patrycjo, dziękuję za miły wpisik i pozdrawiam!
He, he, Mamo Isi, mam też predylekcję do wszystkich innych dni w roku. "Lubię ziemniaczki. Wszystko lubię." Koniunkcję obserwowałam (przez chwilę, ale jednak), lecz Charlottę przegapiłam, ale to naprawię, jak tylko złapię trochę wolnego czasu! Przygotowałam też nowy wpis i zamieszczę go jutro. Tymczasem dobranoc! / PS - pyreczko Patrycjo, dziękuję za miły wpisik i pozdrawiam!
Casciolino, to szalenie ciekawe spostrzeżenie; skąd u naszej DUA taka predylekcja do 31 grudnia?
Casciolino, to szalenie ciekawe spostrzeżenie; skąd u naszej DUA taka predylekcja do 31 grudnia?
Przegapiłam koniunkcję Jowisza i Księżyca, a także pierwsze dni Konkursu, ale nie przegapiłam dzisiaj Charlotte Spruit - właśnie gra! Rewelacja! Gra na 18th-century anonymous Italian violin, kindly on loan from the Dutch Musical Instruments Foundation.
Przegapiłam koniunkcję Jowisza i Księżyca, a także pierwsze dni Konkursu, ale nie przegapiłam dzisiaj Charlotte Spruit - właśnie gra! Rewelacja! Gra na 18th-century anonymous Italian violin, kindly on loan from the Dutch Musical Instruments Foundation.
"Kreska piętnastoletnia w środku zimy".
"Kreska piętnastoletnia w środku zimy".
Z ciekawości sprawdziłam jaka jest najbardziej popularna jeżycjadowa pora roku: okazuje się, że dziesięć części rozpoczyna się zimą (w tym aż trzy 31 grudnia), dziewięć latem, dwie wiosną i tylko jedna jesienią. Mam teraz taki plan, żeby przeczytać całość zgodnie z aktualną porą roku.
Z ciekawości sprawdziłam jaka jest najbardziej popularna jeżycjadowa pora roku: okazuje się, że dziesięć części rozpoczyna się zimą (w tym aż trzy 31 grudnia), dziewięć latem, dwie wiosną i tylko jedna jesienią. Mam teraz taki plan, żeby przeczytać całość zgodnie z aktualną porą roku.
Witam wiaruchno moja kochana. W związku z pięknym październikiem po raz kolejny zasiadłam do Jeżycjady. Dziwnym trafem, za każdym razem jak ją czytam odkrywam nowe rzeczy czy nowe miejsca. Czy wy też tak macie? Pierwszy raz miałam styczność z ta piekna seria ponad 25 lat temu. Za każdym razem jestem podekscytowana tak jak wtedy, gdy moja kochana pani z biblioteki poleciła mi tą właśnie serie. I za każdym razem odkrywam ja na nowo. Uwielbiam Jeżycjade i zawsze bede jej wierna. Ściskam was mocno. Wasza pyrka Patrycja
Witam wiaruchno moja kochana. W związku z pięknym październikiem po raz kolejny zasiadłam do Jeżycjady. Dziwnym trafem, za każdym razem jak ją czytam odkrywam nowe rzeczy czy nowe miejsca. Czy wy też tak macie? Pierwszy raz miałam styczność z ta piekna seria ponad 25 lat temu. Za każdym razem jestem podekscytowana tak jak wtedy, gdy moja kochana pani z biblioteki poleciła mi tą właśnie serie. I za każdym razem odkrywam ja na nowo. Uwielbiam Jeżycjade i zawsze bede jej wierna. Ściskam was mocno. Wasza pyrka Patrycja
Na Jowisza! Właśnie dzisiaj jest koniunkcja Księżyca i Jowisza. U mnie pogoda dopisuje, nawet zrobiłam komórką mizerną fotkę :)
Na Jowisza!
Właśnie dzisiaj jest koniunkcja Księżyca i Jowisza.
U mnie pogoda dopisuje, nawet zrobiłam komórką mizerną fotkę :)
"Dzieńdoberek, braciszkowie!" (brat Tuck u Howarda Pyle'a). Czytam właśnie "Skandalistę, czyli wieczory na Ostrowie Wasilewskim" Kawierina, książkę nie tyle u nas zapomnianą, ile chyba całkiem zapoznaną. Wyszła w Wydawnictwie Literackim w 1985 roku, kiedy mało kto miał głowę do czytania jakiejś nowowydanej literatury tzw. radzieckiej. Kawierin zresztą znany był u nas głównie z późniejszej twórczości (różnej klasy), ale ta książka, wydana w 1928 roku, pokazuje jaki to był twórca w czasach przedstalinowskich, członek grupy Bracia Serafiońscy, oczywiście stopniowo rozwalonej przez władze Kraju Rad. Książka jest bardzo czytable, eksperymenty formalne z naszego współczesnego punktu widzenia są bardzo łagodne, lubię ją czytać mimo mało pogodnej treści. A Kawierin ma u mnie jeszcze dużo punktów za skierowaną niby w zasadzie do dzieci książeczkę "Werlioka", której jedną z bohaterek jest Iwa do kwadratu, czyli Iwa Iwanowa.
"Dzieńdoberek, braciszkowie!" (brat Tuck u Howarda Pyle'a). Czytam właśnie "Skandalistę, czyli wieczory na Ostrowie Wasilewskim" Kawierina, książkę nie tyle u nas zapomnianą, ile chyba całkiem zapoznaną. Wyszła w Wydawnictwie Literackim w 1985 roku, kiedy mało kto miał głowę do czytania jakiejś nowowydanej literatury tzw. radzieckiej. Kawierin zresztą znany był u nas głównie z późniejszej twórczości (różnej klasy), ale ta książka, wydana w 1928 roku, pokazuje jaki to był twórca w czasach przedstalinowskich, członek grupy Bracia Serafiońscy, oczywiście stopniowo rozwalonej przez władze Kraju Rad. Książka jest bardzo czytable, eksperymenty formalne z naszego współczesnego punktu widzenia są bardzo łagodne, lubię ją czytać mimo mało pogodnej treści. A Kawierin ma u mnie jeszcze dużo punktów za skierowaną niby w zasadzie do dzieci książeczkę "Werlioka", której jedną z bohaterek jest Iwa do kwadratu, czyli Iwa Iwanowa.







