ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by uczyć się pięknie pisać i dzisiaj. Najlepiej od małego. Niedawno ukazał się "Elementarz do nauki pisania i czytania ułożony według metody nauki pisania" Ewy Landowskiej. Wystarczy pióro wieczne, zeszyt w trzy linie, trochę motywacji i do roboty. Zima sprzyja.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by uczyć się pięknie pisać i dzisiaj. Najlepiej od małego. Niedawno ukazał się "Elementarz do nauki pisania i czytania ułożony według metody nauki pisania" Ewy Landowskiej. Wystarczy pióro wieczne, zeszyt w trzy linie, trochę motywacji i do roboty. Zima sprzyja.
Zachwycające! Przecież te listy, wycinanki arcydzieła, one kiedyś były w rękach autorów! Kiedyś mała Wiktoria, przyszła królowa, skrobała na papierze listowym, te niezwykle kształtne, jak na ośmiolatkę literki. Cóż, nic dziwnego na pewno kaligrafii uczono jej od dziecka. Piękna zima w tym roku. Śnieżna. U nas w ogrodzie już powstało kilka bałwanów, ale wszystkie stopniały podczas chwilowych odwilży. Powstało też iglo. Chciałam podzielić się moją radością. Moja młodsza siostra kończy czytać Jeżycjadę, a moja mama zadeklarowała się, że przeczyta! Już nie mogę się doczekać tych wspólnych pogawędek we trójkę o sytuacjach i bohaterach Ulubionej Serii! Na razie rozmawiamy tylko z siostrą. Odpowiadam na pozdrowienia odmachując również zza zaspy i ślę stamtąd duuuużo ciepłych, wiosennych uścisków dla UA i wszystkich Księgowych. Ciepło- i wiosnolubna Kocimiętka
Zachwycające! Przecież te listy, wycinanki arcydzieła, one kiedyś były w rękach autorów! Kiedyś mała Wiktoria, przyszła królowa, skrobała na papierze listowym, te niezwykle kształtne, jak na ośmiolatkę literki. Cóż, nic dziwnego na pewno kaligrafii uczono jej od dziecka. Piękna zima w tym roku. Śnieżna. U nas w ogrodzie już powstało kilka bałwanów, ale wszystkie stopniały podczas chwilowych odwilży. Powstało też iglo. Chciałam podzielić się moją radością. Moja młodsza siostra kończy czytać Jeżycjadę, a moja mama zadeklarowała się, że przeczyta! Już nie mogę się doczekać tych wspólnych pogawędek we trójkę o sytuacjach i bohaterach Ulubionej Serii! Na razie rozmawiamy tylko z siostrą. Odpowiadam na pozdrowienia odmachując również zza zaspy i ślę stamtąd duuuużo ciepłych, wiosennych uścisków dla UA i wszystkich Księgowych. Ciepło- i wiosnolubna Kocimiętka
Piękny, nowy wpis! I bardzo podtrzymująca na duchu zapowiedź "Na Jowisza 2"! Co za świetna książka z własnoręcznymi tekstami sławnych postaci! Dzięki za poradę. Zakładkę dało się otworzyć na Firefox! Ale zasypało świat na biało! Lubię taką zimę.
Piękny, nowy wpis! I bardzo podtrzymująca na duchu zapowiedź "Na Jowisza 2"! Co za świetna książka z własnoręcznymi tekstami sławnych postaci! Dzięki za poradę. Zakładkę dało się otworzyć na Firefox! Ale zasypało świat na biało! Lubię taką zimę.
Dzień dobry! Wpisuję się pierwszy raz. Bardzo mi się podobają Pani wpisy. Teraz podziwiam wycinankę Andersena. Dziękuje za wszystkie ciekawe i wesołe książki które Pani dla nas pisze. Jak mi jest smutno, to je czytam od nowa.Pani mnie zawsze pocieszy! Pozdrawiam Cesia
Dzień dobry! Wpisuję się pierwszy raz. Bardzo mi się podobają Pani wpisy. Teraz podziwiam wycinankę Andersena. Dziękuje za wszystkie ciekawe i wesołe książki które Pani dla nas pisze. Jak mi jest smutno, to je czytam od nowa.Pani mnie zawsze pocieszy! Pozdrawiam Cesia
A ja się nie mogę napatrzeć na wycinankę Andersena. Arcydzieło cierpliwości i fantazji...
A ja się nie mogę napatrzeć na wycinankę Andersena. Arcydzieło cierpliwości i fantazji...
Jak zdrowie.
Jak zdrowie.
Z utęsknieniem czekałam na nowy wpis od Pani, na ukojenie po trudnym, pracowitym tygodniu i jest! I jakie wspaniałe wieści!!! "Na Jowisza 2" już na ukończeniu! Jest plan na "Chucherko"! Cudownie!!! Co do odręcznych autografów - bardzo podoba mi się jak w "McDusi" opisała Pani reakcję Gaby na autograf Wierzyńskiego odkryty w tomiku jego poezji. Myśl, że Poeta dotykał tej książki, złożył na niej podpis, zostawił ślad, który przetrwał tyle lat. Piękna myśl.
Z utęsknieniem czekałam na nowy wpis od Pani, na ukojenie po trudnym, pracowitym tygodniu i jest! I jakie wspaniałe wieści!!! "Na Jowisza 2" już na ukończeniu! Jest plan na "Chucherko"! Cudownie!!!
Co do odręcznych autografów - bardzo podoba mi się jak w "McDusi" opisała Pani reakcję Gaby na autograf Wierzyńskiego odkryty w tomiku jego poezji. Myśl, że Poeta dotykał tej książki, złożył na niej podpis, zostawił ślad, który przetrwał tyle lat. Piękna myśl.
Droga Autorko! Proszę się nie poddawac, tylko pisac! Bardzo czekamy na kazda Pani ksiazke, ale na Chucherko to juz najbardziej. O pandemii rozumiem ze Pani nie chce sie pisac, ale mozna wrocic do przeszłosci. Jak sie okazuje była calkiem fajna, bylismy wolni. A tak narzekalismy...
Droga Autorko! Proszę się nie poddawac, tylko pisac! Bardzo czekamy na kazda Pani ksiazke, ale na Chucherko to juz najbardziej. O pandemii rozumiem ze Pani nie chce sie pisac, ale mozna wrocic do przeszłosci. Jak sie okazuje była calkiem fajna, bylismy wolni. A tak narzekalismy...
cudny ten list Wiktorii
cudny ten list Wiktorii
Ale to "Chucherko", jak mi żal ze tyle przechodzi! Pani Małgosiu, życzę weny.
Ale to "Chucherko", jak mi żal ze tyle przechodzi! Pani Małgosiu, życzę weny.
Ciekawe czyje to będą listy. Może też od czytelniczek? Cieszę się na ten drugi tom! Pierwszy był super. Moja mama go uwielbia i stale do niego wraca. Mówi, że pani pięknie opisała swoją mamę. Postawiła jej pani pomnik ze słów.
Ciekawe czyje to będą listy. Może też od czytelniczek? Cieszę się na ten drugi tom! Pierwszy był super. Moja mama go uwielbia i stale do niego wraca. Mówi, że pani pięknie opisała swoją mamę. Postawiła jej pani pomnik ze słów.
Pani Małgosiu, zazdroszczę książki! Wpis bardzo ciekawy, dziękuję. A na koniec w dodatku ta dobra wiadomość: "Jowisz 2" już w tym roku, hura!
Pani Małgosiu, zazdroszczę książki!
Wpis bardzo ciekawy, dziękuję. A na koniec w dodatku ta dobra wiadomość: "Jowisz 2" już w tym roku, hura!
Od jakiegoś tygodnia zamiast zawartości "Aktualności" wyświetla mi się informacja "404 Not Found". Reszta zakładek strony Starosty wyświetla się bezproblemowo. Piotr powiada, żebym zgłosiła problem kochanym Adminkom, toteż to czynię. Z nadzieją na happy end ściskam i pozdrawiam Ewa
Od jakiegoś tygodnia zamiast zawartości "Aktualności" wyświetla mi się informacja "404 Not Found". Reszta zakładek strony Starosty wyświetla się bezproblemowo. Piotr powiada, żebym zgłosiła problem kochanym Adminkom, toteż to czynię. Z nadzieją na happy end
ściskam i pozdrawiam
Ewa
Dzień dobry Pani Małgorzato. Pierwsza część Jeżycjady, jaka wpadła w moje ręce w wieku nastu lat, to był "Kwiat kalafiora". Absolutnie wtedy pokochałam Borejków. Na zawsze. Do śmierci. Na amen. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie życia bez nich. Od tamtych czasów czytałam wszystkie części, jakie udało mi się zdobyć, niektóre nawet po dwa razy. Moja córka również. Od niemal zawsze marzeniem moim było, żeby skompletować całość. I udało się. W roku 2020 w dniu 6 grudnia Mikołaj przyniósł mojej Ani ostatnie brakujące do kompletu 3 części sagi z Jeżyc. Aktualnie czytam je od początku po raz drugi, ale już bez przerw. Jestem na etapie ślubu Idy i Marka, czytam o każdej porze, w przerwach od pracy i tak dalej. I jestem cholernie szczęśliwa. Mogłabym o tym pisać i pisać, ale jest przerwa w zdalnych lekcjach. Mój syn ma na imię Gabriel i jest uroczym dziesięciolatkiem z lekko ułamaną jedynką (w wyniku wypadku na rowerze). Ciepło jakie bije z Pani powieści towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa ("Kluczyk"), aż do dziś. Podnosi na duchu. Cieszy. I wracam do tych książek i moja córka także. I jest to coś, co z pewnością odziedziczy moja wnuczka, o ile będzie mi dane ją mieć... Repetitio est mater studiorum, więc ja powtarzam i powtarzam kolejne ciepłe chwile z Jeżycjadą, ratując się często przed zimą, zimnem, złem, smutkiem i beznadzieją. Odnawiam swoje siły i idę dalej... Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne części. Teraz już żadnej nie pominę. Oby ich było jeszcze wiele, wiele... Za całe dobro bardzo, bardzo Pani dziękuję :)
Dzień dobry Pani Małgorzato.
Pierwsza część Jeżycjady, jaka wpadła w moje ręce w wieku nastu lat, to był "Kwiat kalafiora". Absolutnie wtedy pokochałam Borejków. Na zawsze. Do śmierci. Na amen. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie życia bez nich. Od tamtych czasów czytałam wszystkie części, jakie udało mi się zdobyć, niektóre nawet po dwa razy. Moja córka również. Od niemal zawsze marzeniem moim było, żeby skompletować całość. I udało się. W roku 2020 w dniu 6 grudnia Mikołaj przyniósł mojej Ani ostatnie brakujące do kompletu 3 części sagi z Jeżyc. Aktualnie czytam je od początku po raz drugi, ale już bez przerw. Jestem na etapie ślubu Idy i Marka, czytam o każdej porze, w przerwach od pracy i tak dalej. I jestem cholernie szczęśliwa. Mogłabym o tym pisać i pisać, ale jest przerwa w zdalnych lekcjach. Mój syn ma na imię Gabriel i jest uroczym dziesięciolatkiem z lekko ułamaną jedynką (w wyniku wypadku na rowerze). Ciepło jakie bije z Pani powieści towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa ("Kluczyk"), aż do dziś. Podnosi na duchu. Cieszy. I wracam do tych książek i moja córka także. I jest to coś, co z pewnością odziedziczy moja wnuczka, o ile będzie mi dane ją mieć... Repetitio est mater studiorum, więc ja powtarzam i powtarzam kolejne ciepłe chwile z Jeżycjadą, ratując się często przed zimą, zimnem, złem, smutkiem i beznadzieją. Odnawiam swoje siły i idę dalej... Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne części. Teraz już żadnej nie pominę. Oby ich było jeszcze wiele, wiele... Za całe dobro bardzo, bardzo Pani dziękuję :)
Dzień dobry, Długo się zbierałam żeby popełnić wpis w tej księdze gości, ale ... Najpierw o sprawach o których nie raz pewnie Pani słyszała od czytelników: Jest Pani autorką ukochanej przeze mnie sagi w której zaczytuję się z pasją od ponad 20 lat :) Gdy w moje ręce pierwszy raz wpadł "Kwiat kalafiora" to już w trakcie poznawania głównej bohaterki postanowiłam że swoją córkę nazwę Gabrysia :) i 19 lat później jak postanowiłam tak zrobiłam :) urodziła się Gabrysia ( musiałam stoczyć małą wojnę pozycyjną z moją rodzicielką o to imię, ale zwyciężyłam ;) A teraz trochę zaskoczę: Moja Gabrysia ma dziś 7 lat, blond czuprynę i jest rezulutną uczennicą, która zaczytuje się w książkach stosownych do swojego wieku i niczym bohaterka Jeżycjady lubi brać zimny prysznic ( ku przerażeniu babci) . Obie pozdrawiamy Panią serdecznie, a Gabrysia z niecierpliwością czeka aż będzie mogła poznać pierwowzór swojego imienia ;) ja natomiast z niecierpliwością wyczekuje kolejnej części Jeżycjady i Na Jowisza 2 . Zdrowia życzę. Wierna czytelniczka Weronika P.S. mam jeszcze drugą córkę, ale propozycja imienia Ida nie spotkała się z poparciem męża została więc Basią- na takie jak Basia mówi się żywe srebro, wszędzie jej pełno ;).
Dzień dobry,
Długo się zbierałam żeby popełnić wpis w tej księdze gości, ale ...
Najpierw o sprawach o których nie raz pewnie Pani słyszała od czytelników:
Jest Pani autorką ukochanej przeze mnie sagi w której zaczytuję się z pasją od ponad 20 lat :)
Gdy w moje ręce pierwszy raz wpadł "Kwiat kalafiora" to już w trakcie poznawania głównej bohaterki postanowiłam że swoją córkę nazwę Gabrysia :) i 19 lat później jak postanowiłam tak zrobiłam :) urodziła się Gabrysia ( musiałam stoczyć małą wojnę pozycyjną z moją rodzicielką o to imię, ale zwyciężyłam ;)
A teraz trochę zaskoczę:
Moja Gabrysia ma dziś 7 lat, blond czuprynę i jest rezulutną uczennicą, która zaczytuje się w książkach stosownych do swojego wieku i niczym bohaterka Jeżycjady lubi brać zimny prysznic ( ku przerażeniu babci) . Obie pozdrawiamy Panią serdecznie, a Gabrysia z niecierpliwością czeka aż będzie mogła poznać pierwowzór swojego imienia ;) ja natomiast z niecierpliwością wyczekuje kolejnej części Jeżycjady i Na Jowisza 2 . Zdrowia życzę.
Wierna czytelniczka
Weronika
P.S. mam jeszcze drugą córkę, ale propozycja imienia Ida nie spotkała się z poparciem męża została więc Basią- na takie jak Basia mówi się żywe srebro, wszędzie jej pełno ;).
Dobry wieczór DUA! Dobry wieczór Księgowi! Czy powzieliście noworoczne postanowienia? Jestem ciekawa jakie i czy wiążą się z czytaniem? Postanowiłam w 2021 przeczytać 10 książek japońskich autorów i jestem już na półmetku. Zżera mnie teraz ciekawość, czy Pani Kazuko (tłumaczka Jeżycjady na japoński) otrzymała imię na cześć bohaterki "Zmierzchu" i czy ktoś z Was jest oczarowany "Ukochanym równaniem Profesora"? Pozdrowienia dla Wannabe, która jest moją inspiracją japońskich aktywności. Buziaki i uściski dla MM i księgowych gości.
Dobry wieczór DUA! Dobry wieczór Księgowi! Czy powzieliście noworoczne postanowienia? Jestem ciekawa jakie i czy wiążą się z czytaniem? Postanowiłam w 2021 przeczytać 10 książek japońskich autorów i jestem już na półmetku. Zżera mnie teraz ciekawość, czy Pani Kazuko (tłumaczka Jeżycjady na japoński) otrzymała imię na cześć bohaterki "Zmierzchu" i czy ktoś z Was jest oczarowany "Ukochanym równaniem Profesora"? Pozdrowienia dla Wannabe, która jest moją inspiracją japońskich aktywności. Buziaki i uściski dla MM i księgowych gości.
Serdecznie ściskam Donatę i posyłam ciepłe myśli i zgadzam się z DUA: "Nie lękajcie się!" Od dziś zaczynam czytać Jeżycjadę mężowi. Ale będzie zabawa:)
Serdecznie ściskam Donatę i posyłam ciepłe myśli i zgadzam się z DUA: "Nie lękajcie się!"
Od dziś zaczynam czytać Jeżycjadę mężowi. Ale będzie zabawa:)
czytam pani ksiazke kwiat kalafiora przypominaja mi sie nastoletnie czasy jest rewelacyjna pozdrawiam serdecznie
czytam pani ksiazke kwiat kalafiora przypominaja mi sie nastoletnie czasy jest rewelacyjna pozdrawiam serdecznie
Mnie również bardzo poruszył wpis Donaty. Donato - trzymaj się dzielnie! I to kolejny przykład, że Jeżycjada ma moc ocalającą ♥
Mnie również bardzo poruszył wpis Donaty. Donato - trzymaj się dzielnie!
I to kolejny przykład, że Jeżycjada ma moc ocalającą ♥
Ach, jakże uroczo rudawe są te dwie dziewczynki na pierwszym obrazie.
Ach, jakże uroczo rudawe są te dwie dziewczynki na pierwszym obrazie.







