ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Genialne przekłady pana Barańczaka... Ptysiu mój!
Genialne przekłady pana Barańczaka...
Ptysiu mój!
Na święty Walenty policz elementy.
Na święty Walenty policz elementy.
Na Święty Walenty ureguluj alimenty.
Na Święty Walenty ureguluj alimenty.
Na Święty Walenty młody owies pomięty. Na Święty Walenty obiecują sakramenty.
Na Święty Walenty młody owies pomięty.
Na Święty Walenty obiecują sakramenty.
Był mróz dzisiaj, więc wiosna idzie. O, jak dobrze! Mam nadzieję, że róże przetrwały mrozy.
Był mróz dzisiaj, więc wiosna idzie. O, jak dobrze! Mam nadzieję, że róże przetrwały mrozy.
Na Święty Walenty podlewaj sukulenty.
Na Święty Walenty podlewaj sukulenty.
Gdy na św. Walenty mróz, chowaj sanie, szykuj wóz. Jak Walenty nie poleje, to na wiosnę masz nadzieję. Gdy na święty Walek deszcze, mrozy ostre wrócą jeszcze. Święty Walenty rad odmrozi pięty. Święty Walenty bywa nieugięty.
Gdy na św. Walenty mróz, chowaj sanie, szykuj wóz.
Jak Walenty nie poleje, to na wiosnę masz nadzieję.
Gdy na święty Walek deszcze, mrozy ostre wrócą jeszcze.
Święty Walenty rad odmrozi pięty.
Święty Walenty bywa nieugięty.
Czy te ostatnie róże to Pani ulubione Louis Odier? Ale nam Pani tętniący życiem kolorami i zapachami i wierszami ogród przechowała! Czuję się jak myszkujący po spiżarni Józinek :) Wszystkiego najlepszego z okazji Walentego!
Czy te ostatnie róże to Pani ulubione Louis Odier? Ale nam Pani tętniący życiem kolorami i zapachami i wierszami ogród przechowała! Czuję się jak myszkujący po spiżarni Józinek :)
Wszystkiego najlepszego z okazji Walentego!
Potwierdzam - Sławek jak żywy :) Cieszę się na kolejną część „Na Jowisza!”. I strasznie rozśmieszył mnie ten raster! Sama kupiłam sobie kilka namacalnych (nie cyfrowych!) rastrów w Japonii, ale nigdy w końcu ich nie użyłam. Może trochę szkoda, ale żal mi było.
Potwierdzam - Sławek jak żywy :)
Cieszę się na kolejną część „Na Jowisza!”.
I strasznie rozśmieszył mnie ten raster! Sama kupiłam sobie kilka namacalnych (nie cyfrowych!) rastrów w Japonii, ale nigdy w końcu ich nie użyłam. Może trochę szkoda, ale żal mi było.
Na Sławka-3 zgadzamy się per acclamationem. Pozdrowienia od Pisklątka, które podumawszy nad okładką "Na Jowisza" skomentowało: "Pi-pi" - a propos bobciowego Mysza najwyraźniej.
Na Sławka-3 zgadzamy się per acclamationem.
Pozdrowienia od Pisklątka, które podumawszy nad okładką "Na Jowisza" skomentowało: "Pi-pi" - a propos bobciowego Mysza najwyraźniej.
TO JEST Sławek. Idealny! Oczy, włosy, mina; oczywiście golf. Nic bym nie zmieniała. A widok z okna - marzenie.
TO JEST Sławek. Idealny! Oczy, włosy, mina; oczywiście golf. Nic bym nie zmieniała. A widok z okna - marzenie.
Dobry ten Sławek! A jego uśmieszek igrający w kącikach ust to chyba z powodu obserwacji zmagań Marka, który podczas zadymki śnieżnej i wichury walczył z drzwiami balkonowymi by wpuścić zmarzniętych gości weselnych do domu?
Dobry ten Sławek! A jego uśmieszek igrający w kącikach ust to chyba z powodu obserwacji zmagań Marka, który podczas zadymki śnieżnej i wichury walczył z drzwiami balkonowymi by wpuścić zmarzniętych gości weselnych do domu?
DUA, niesymetryczny wąsik winien pozostać, Sławek wszak nie był perfekcjonistą i mógł był go przyciąć nierówno, nie zwracając na to uwagi. Jeden z powodów, dla których Ida go nie wybrała.
DUA, niesymetryczny wąsik winien pozostać, Sławek wszak nie był perfekcjonistą i mógł był go przyciąć nierówno, nie zwracając na to uwagi. Jeden z powodów, dla których Ida go nie wybrała.
DUA, ten Sławek jest bombowy, atomowy! Te oczy... Uznanie dla autorki!
DUA, ten Sławek jest bombowy, atomowy! Te oczy...
Uznanie dla autorki!
Pani Małgosiu! Sporo czytam, ale jak dotąd, Jeżycjada ma dla mnie największą wartość ( zaraz po Biblii, którą kocham za tajemniczość i nieustanną możliwość odkrywania w niej na nowo siebie i innych). Zaraz za Jeżycjadą stoją w rządku: Ania z Zielonego Wzgórza, Mała Księżniczka i Mary z Tajemniczego Ogrodu. Pani książki ukształtowały mnie jako człowieka, bardzo za to dziękuję! Tak jak inni bywalcy Księgi Gości, wielokrotnie wracałam do całej jeżycjadowej serii. Z Noelką, Pulpecją i Sprężyną widuję się co najmniej kilka razy do roku. Mam wrażenie, że dobrze Panią znam i się przyjaźnimy. Myślę, że gdyby było mi dane kiedyś spotkać Panią, musiałabym walczyć ze sobą, żeby nie rzucić się Pani na szyję i mocno uściskać. Pewnie to dziwne uczucie (że my znamy Panią, a Pani nas nie), ale nic Pani na to nie poradzi. Pisząc, pierwsza wyciągnęła Pani do nas rękę i już się nie da jej "odwyciągnąć". Jestem wdzięczna za każde nakreślone zdanie i każdą ilustrację. Za podzielenie się sobą na kartach książek. Są jak terapia, której jeszcze do końca nie zgłębiłam, bo przecież piszesz, Droga Autorko, o rzeczach zwykłych. Uczysz wdzięczności za codzienność, dostrzegania w niej piękna. To wspaniały dar. Kiedyś ja także napiszę książkę. Będzie zupełnie inna niż Pani twórczość. Ale też chciałabym się podzielić sobą z innymi. Proszę mi życzyć szczęścia! Pozdrawiam i życzę zdrowia i błogosławieństwa Bożego dla Pani i najbliższych.
Pani Małgosiu! Sporo czytam, ale jak dotąd, Jeżycjada ma dla mnie największą wartość ( zaraz po Biblii, którą kocham za tajemniczość i nieustanną możliwość odkrywania w niej na nowo siebie i innych). Zaraz za Jeżycjadą stoją w rządku: Ania z Zielonego Wzgórza, Mała Księżniczka i Mary z Tajemniczego Ogrodu. Pani książki ukształtowały mnie jako człowieka, bardzo za to dziękuję! Tak jak inni bywalcy Księgi Gości, wielokrotnie wracałam do całej jeżycjadowej serii. Z Noelką, Pulpecją i Sprężyną widuję się co najmniej kilka razy do roku. Mam wrażenie, że dobrze Panią znam i się przyjaźnimy. Myślę, że gdyby było mi dane kiedyś spotkać Panią, musiałabym walczyć ze sobą, żeby nie rzucić się Pani na szyję i mocno uściskać. Pewnie to dziwne uczucie (że my znamy Panią, a Pani nas nie), ale nic Pani na to nie poradzi. Pisząc, pierwsza wyciągnęła Pani do nas rękę i już się nie da jej "odwyciągnąć". Jestem wdzięczna za każde nakreślone zdanie i każdą ilustrację. Za podzielenie się sobą na kartach książek. Są jak terapia, której jeszcze do końca nie zgłębiłam, bo przecież piszesz, Droga Autorko, o rzeczach zwykłych. Uczysz wdzięczności za codzienność, dostrzegania w niej piękna. To wspaniały dar. Kiedyś ja także napiszę książkę. Będzie zupełnie inna niż Pani twórczość. Ale też chciałabym się podzielić sobą z innymi. Proszę mi życzyć szczęścia! Pozdrawiam i życzę zdrowia i błogosławieństwa Bożego dla Pani i najbliższych.
A ogrodu chyba pilnuje bałwanek. Z takimi widokami za oknem, na pewno nie brakuje pomysłów.
A ogrodu chyba pilnuje bałwanek. Z takimi widokami za oknem, na pewno nie brakuje pomysłów.
Pani Małgosiu, ten Sławek to aż za przystojny! Trzeba mu domalować jakąś skazę...;)
Pani Małgosiu, ten Sławek to aż za przystojny! Trzeba mu domalować jakąś skazę...;)
Pani Małgorzato, uwielbiam Pani twórczość, JEŻYCJADA jest piękna, mądrą, ciekawa, pouczająca, rozbawiająca i można by dodać jeszcze wiele wszystko w superlatywach. Swoją przygodę z Pani książkami zaczęłam w gimnazjum mając 13l gdy poszłam do biblioteki coś wypożyczyć, i dostałam z rekomendacją "Kłamczuchę" skradła mi serce, dzisiaj mam 33lata mam już większość zbioru kocham każdą jedną część, trzeba być Geniuszem pisząc kolejną część przygód rodziny Borejków w tak ciekawy, wciągający sposób, te wszystkie nominację, nagrody to mało żeby oddać to jak jest Pani wspaniałym autorem, dziękuję za każdą kolejną część ! POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE,ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA
Pani Małgorzato, uwielbiam Pani twórczość,
JEŻYCJADA jest piękna, mądrą, ciekawa, pouczająca, rozbawiająca i można by dodać jeszcze wiele wszystko w superlatywach.
Swoją przygodę z Pani książkami zaczęłam w gimnazjum mając 13l gdy poszłam do biblioteki coś wypożyczyć, i dostałam z rekomendacją "Kłamczuchę" skradła mi serce, dzisiaj mam 33lata mam już większość zbioru kocham każdą jedną część, trzeba być Geniuszem pisząc kolejną część przygód rodziny Borejków w tak ciekawy, wciągający sposób, te wszystkie nominację, nagrody to mało żeby oddać to jak jest Pani wspaniałym autorem,
dziękuję za każdą kolejną część !
POZDRAWIAM I
ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE,ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA
Fluid! Właśnie ostatnie dni umilam sobie chadzając z Geniusią na obiadki. Od lat czytając tę część, tęskniłam za piękną zimą - i już od ponad miesiąca taką mam za oknem. A wersja Sławka według mnie najlepsza! Pozdrawiam serdecznie, życząc twórczej weny : )
Fluid! Właśnie ostatnie dni umilam sobie chadzając z Geniusią na obiadki. Od lat czytając tę część, tęskniłam za piękną zimą - i już od ponad miesiąca taką mam za oknem. A wersja Sławka według mnie najlepsza! Pozdrawiam serdecznie, życząc twórczej weny : )
"Na Jowisza 2" na jesieni! Niech żyje kochany Starosta! Haruje jak mrówka nie bacząc na mrozy i śnieżyce, a przecież, jak prawdziwy człowiek Renesansu, zdążył też i bałwana ulepić.
"Na Jowisza 2" na jesieni! Niech żyje kochany Starosta! Haruje jak mrówka nie bacząc na mrozy i śnieżyce, a przecież, jak prawdziwy człowiek Renesansu, zdążył też i bałwana ulepić.







