ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
A czy te kobietki gotują dla osób z celiakią? Czyli ściśle bezglutenowo?
A czy te kobietki gotują dla osób z celiakią?
Czyli ściśle bezglutenowo?
Dzień dobry, pozdrawiam z całego serca kochaną MM i wszystkich czytelników "Jeżycjady", która w gorącym okresie tuż przed maturą wspiera mnie nieustannie swoją życzliwą mądrością (chociaż przyznać trzeba, że unikam ostatnio tomu poświęconego Pulpecji, nie chcąc iść w jej ślady). Pięknego wiosennego dnia dla wszystkich!
Dzień dobry, pozdrawiam z całego serca kochaną MM i wszystkich czytelników "Jeżycjady", która w gorącym okresie tuż przed maturą wspiera mnie nieustannie swoją życzliwą mądrością (chociaż przyznać trzeba, że unikam ostatnio tomu poświęconego Pulpecji, nie chcąc iść w jej ślady). Pięknego wiosennego dnia dla wszystkich!
Niektóre nie zorientowały się wcale. Sowo, dzięki :)
Niektóre nie zorientowały się wcale.
Sowo, dzięki :)
Nie wiem, czy wszystkie łasuchy literackie już się zorientowały, że ostatnio ukazała się książka "Małe kobietki gotują"?
Nie wiem, czy wszystkie łasuchy literackie już się zorientowały, że ostatnio ukazała się książka "Małe kobietki gotują"?
W tłumaczeniu, które posiadam Laurie woła "na Jupitera!" - po rzymsku. Rozmarynie: "Biedna Hanna pierwsza się otrząsnęła i z nieświadomą mądrością dała przykład pozostałym, gdyż dla niej praca była lekarstwem na wszelkie nieszczęścia". "Kiedy [pani March] uniosła zasłonę u okna, by wyjrzeć w posępną noc, spoza chmur ukazał się nagle księżyc i zaświecił na nią niczym życzliwa, jasna twarz, która zdawała się szeptać wśród ciszy: 'Pociesz się, dobra duszo! Tam za chmurami zawsze jest światło'". To jest po prostu ten sam etos.
W tłumaczeniu, które posiadam Laurie woła "na Jupitera!" - po rzymsku.
Rozmarynie: "Biedna Hanna pierwsza się otrząsnęła i z nieświadomą mądrością dała przykład pozostałym, gdyż dla niej praca była lekarstwem na wszelkie nieszczęścia". "Kiedy [pani March] uniosła zasłonę u okna, by wyjrzeć w posępną noc, spoza chmur ukazał się nagle księżyc i zaświecił na nią niczym życzliwa, jasna twarz, która zdawała się szeptać wśród ciszy: 'Pociesz się, dobra duszo! Tam za chmurami zawsze jest światło'". To jest po prostu ten sam etos.
Dzień dobry, dziś dzień, który wyjątkowo lubię: Międzynarodowy Dzień Książki. To fakt, że moją przyjaźń z książkami staram się celebrować każdego dnia, ale te wyjątkowe dni są niezwykle przyjemne.
Dzień dobry, dziś dzień, który wyjątkowo lubię: Międzynarodowy Dzień Książki. To fakt, że moją przyjaźń z książkami staram się celebrować każdego dnia, ale te wyjątkowe dni są niezwykle przyjemne.
Niebieska Żabko, tak jak pisałam to raczej nie będzie Krzysio z Idy Sierpniowej, ponieważ pisze, że o. Krzysztof chodził z Idą do przedszkola muzycznego, a Krzysia Frączaka poznała właśnie w ww. części. Pozdrawiam Weronika
Niebieska Żabko, tak jak pisałam to raczej nie będzie Krzysio z Idy Sierpniowej, ponieważ pisze, że o. Krzysztof chodził z Idą do przedszkola muzycznego, a Krzysia Frączaka poznała właśnie w ww. części. Pozdrawiam Weronika
Dzięki Magdo, faktycznie mi się zlały w jedno. Ale o imieniu pamiętałem.
Dzięki Magdo, faktycznie mi się zlały w jedno. Ale o imieniu pamiętałem.
Czy obrazek z 14 kwietnia to syn Laury i Adama? :) wzrok wygląda na Laurowy,ale czy to już ten wiek?:) Pozdrawiam wszystkie czytelniczkii i czytelników oraz Panią Małgorzatę M.!!!!
Czy obrazek z 14 kwietnia to syn Laury i Adama? :) wzrok wygląda na Laurowy,ale czy to już ten wiek?:)
Pozdrawiam wszystkie czytelniczkii i czytelników oraz Panią Małgorzatę M.!!!!
Kochana MM! Dziękuję że odpisałaś na moje pytanie 😄 Jak widzę, "Na Jowisza 2" wyjdzie już niebawem, więc muszę w końcu kupić "Na Jowisza 1" 😉 Pozdrawiam, Zosia
Kochana MM!
Dziękuję że odpisałaś na moje pytanie 😄
Jak widzę, "Na Jowisza 2" wyjdzie już niebawem, więc muszę w końcu kupić "Na Jowisza 1" 😉
Pozdrawiam,
Zosia
Cóż błotniaki w bambolandii były. Coś pamiętam. też oczywiście nazwa ptasia. A co do tego księdza, ja bym chyba obstawiała na tego do którego Ida w młodości zaprowadziła do lekarza. Tylko nie pamiętam jak miał na nazwisko. Jest to możliwe. Mógł nie mieć powołania do małżeństwa z którąkolwiek kobietą, a, że jak większość bohaterów był chrześcijaninem (i dobrze) więc został księdzem.
Cóż błotniaki w bambolandii były. Coś pamiętam. też oczywiście nazwa ptasia. A co do tego księdza, ja bym chyba obstawiała na tego do którego Ida w młodości zaprowadziła do lekarza. Tylko nie pamiętam jak miał na nazwisko. Jest to możliwe. Mógł nie mieć powołania do małżeństwa z którąkolwiek kobietą, a, że jak większość bohaterów był chrześcijaninem (i dobrze) więc został księdzem.
Lithein, tam pisze, że brat Krzysztof był przyjacielem Idusi z przedszkola muzycznego jeśli dobrze pamiętam. Więc to nie był ten Krzysio z Idy Sierpniowej. A co do tego, że to nie Jurek no to fakt. Pewnie by go pamiętała, szczególnie, że był on wujkiem Ulki Kołodziejanki, z którą Laura była w klasie.
Lithein, tam pisze, że brat Krzysztof był przyjacielem Idusi z przedszkola muzycznego jeśli dobrze pamiętam. Więc to nie był ten Krzysio z Idy Sierpniowej. A co do tego, że to nie Jurek no to fakt. Pewnie by go pamiętała, szczególnie, że był on wujkiem Ulki Kołodziejanki, z którą Laura była w klasie.
Jeśli Noelka, to chyba mylisz, Zgredziku. Mila i Monika Pałys (z domu Kałużna). I to spotkanie po latach. Lonia i Mila zaprzyjaźniły się na studiach. Dzięki Loni Gabrysia nie została Wergilią (Kalamburka)
Jeśli Noelka, to chyba mylisz, Zgredziku. Mila i Monika Pałys (z domu Kałużna). I to spotkanie po latach.
Lonia i Mila zaprzyjaźniły się na studiach. Dzięki Loni Gabrysia nie została Wergilią (Kalamburka)
Pięknie pachną te kwiaty mirabelek.
Pięknie pachną te kwiaty mirabelek.
Lithien, brat Krzysztof może być postacią ze świata rzeczywistego. Ale niezależnie od tego, czy tak jest, czy nie, moim zdaniem Ida mogła raczej zaprzyjaźnić się z nim, kiedy już był księdzem, np. w duszpasterstwie akademickim. To zupełnie normalne. Bardzo ważna jest też przyjaźń Mili i Loni (o ile nie mylę imion). Patrz: Kalamburka i Noelka.
Lithien, brat Krzysztof może być postacią ze świata rzeczywistego. Ale niezależnie od tego, czy tak jest, czy nie, moim zdaniem Ida mogła raczej zaprzyjaźnić się z nim, kiedy już był księdzem, np. w duszpasterstwie akademickim. To zupełnie normalne.
Bardzo ważna jest też przyjaźń Mili i Loni (o ile nie mylę imion). Patrz: Kalamburka i Noelka.
Nie za bardzo pamiętam Błotniaki. A może by tak odświeżyć jeszcze Bambolandię, idąc za ciosem?
Nie za bardzo pamiętam Błotniaki. A może by tak odświeżyć jeszcze Bambolandię, idąc za ciosem?
Kapuśniaczki z Łasucha Literackiego są bardzo dobre. Moja Mama modyfikuje ten przepis i mieliśmy już mięśniaczki i dżemiaczki!
Kapuśniaczki z Łasucha Literackiego są bardzo dobre. Moja Mama modyfikuje ten przepis i mieliśmy już mięśniaczki i dżemiaczki!
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Pulpecji" ślubu Idzie i Markowi udziela brat/ksiądz Krzysztof, który ma być Idusi starym przyjacielem. I cóż to za przyjaciel? Nurtuje mnie to od lat i zaczęło znowu, kiedy ponownie usiadłam do Pulpecjowych wypadków. Nie mogę się domyślić. Jedynie Krzysiu Frączak przychodzi mi do głowy, ale czy on by to był?
Dzień dobry, chciałam zapytać o jedną rzecz, która mnie bardzo nurtuje: w "Pulpecji" ślubu Idzie i Markowi udziela brat/ksiądz Krzysztof, który ma być Idusi starym przyjacielem. I cóż to za przyjaciel? Nurtuje mnie to od lat i zaczęło znowu, kiedy ponownie usiadłam do Pulpecjowych wypadków. Nie mogę się domyślić. Jedynie Krzysiu Frączak przychodzi mi do głowy, ale czy on by to był?
W Bambolandii były jeszcze Błotniaki.
W Bambolandii były jeszcze Błotniaki.
Tatiano, "robaczywa" Paulinka ma piękny portret: "Ida sierpniowa" str.77 (w nowszych wydaniach). Ilustracja rozpoczyna rozdział "ŚRODA, 8 SIERPNIA" Na niej, obok Paulinki ~ spanikowana Ida, która otwiera drzwi myśląc, że to ciotka Felicja "wreszcie dopadła ją w domu" :-)
Tatiano, "robaczywa" Paulinka ma piękny portret: "Ida sierpniowa" str.77 (w nowszych wydaniach).
Ilustracja rozpoczyna rozdział "ŚRODA, 8 SIERPNIA"
Na niej, obok Paulinki ~ spanikowana Ida, która otwiera drzwi myśląc, że to ciotka Felicja "wreszcie dopadła ją w domu" :-)







