Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
Beata z Jerzmanowice napisał/a 19 maja 2021 o 18:32:
Droga Pani Małgorzato! Ja także, jak wielu przed mną chcę podziękować za każdą z Pani książek. Jeżycjada to mój ukochany cykl od 40 lat. Nie zliczę ile razy wracam do ukochanych tytułów. Niedawno czytelniczka Joanna pisała, że nawet na salę porodową zabrała Pani książkę. Nie była jedyna!! Potwierdzam ten trend (wart może jakichś badań..?:) - ja również, kobieta (wtedy) blisko czterdziestoletnia, spakowałam Dziecko Piątku (tak się złożyło, że był to piątek) po to by mieć w tej wyjątkowej chwili przy sobie coś bliskiego, co mnie uspokaja, pociesza, bawi. Aurelia musiała ze mną być. Zadziwiłam panią położną czytając ze stoickim spokojem, choć pora już była nieco nerwowa:). Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przepiękne fotografie kwiatów! Chcemy więcej:)
Droga Pani Małgorzato! Ja także, jak wielu przed mną chcę podziękować za każdą z Pani książek. Jeżycjada to mój ukochany cykl od 40 lat. Nie zliczę ile razy wracam do ukochanych tytułów. Niedawno czytelniczka Joanna pisała, że nawet na salę porodową zabrała Pani książkę. Nie była jedyna!! Potwierdzam ten trend (wart może jakichś badań..?:) - ja również, kobieta (wtedy) blisko czterdziestoletnia, spakowałam Dziecko Piątku (tak się złożyło, że był to piątek) po to by mieć w tej wyjątkowej chwili przy sobie coś bliskiego, co mnie uspokaja, pociesza, bawi. Aurelia musiała ze mną być. Zadziwiłam panią położną czytając ze stoickim spokojem, choć pora już była nieco nerwowa:). Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przepiękne fotografie kwiatów! Chcemy więcej:)
Drzewiasty napisał/a 18 maja 2021 o 15:01:
Dzień dobry, długo biłem się z myślami czy do Pani napisać, ale ten zamysł siedzi mi z tyłu głowy na tyle długo, bym nie mógł go zlekceważyć. 17 lat temu pochłonąłem Pani książki; wszystkie które oczywiście były w owym czasie dostępne. Wracałem do nich bardzo często, nawet wziąłem udział w konkursie wiedzy na temat Jeżycjady. Minęło tyle czasu... a kiedy w odmętach Internetu mignęła mi wzmianka na Pani temat, z radością wróciłem do znanych mi postaci - i do nowych, bo od "Języka Trolli" w Pani sadze doszło do wielu zmian. Kuchnia Borejków zawsze będzie dla mnie tak samo przytulna jak w latach szkolnych. A czytając Jeżycjadę obecnie, w wieku lat trzydziestu, tym bardziej dostrzegam wyjątkowość wykreowanego przez Panią świata. W związku z tym - serdecznie dziękuję za te emocje. Życzę Pani dużo zdrowia i spokoju w tych dziwnych czasach.
Dzień dobry, długo biłem się z myślami czy do Pani napisać, ale ten zamysł siedzi mi z tyłu głowy na tyle długo, bym nie mógł go zlekceważyć. 17 lat temu pochłonąłem Pani książki; wszystkie które oczywiście były w owym czasie dostępne. Wracałem do nich bardzo często, nawet wziąłem udział w konkursie wiedzy na temat Jeżycjady. Minęło tyle czasu... a kiedy w odmętach Internetu mignęła mi wzmianka na Pani temat, z radością wróciłem do znanych mi postaci - i do nowych, bo od "Języka Trolli" w Pani sadze doszło do wielu zmian. Kuchnia Borejków zawsze będzie dla mnie tak samo przytulna jak w latach szkolnych. A czytając Jeżycjadę obecnie, w wieku lat trzydziestu, tym bardziej dostrzegam wyjątkowość wykreowanego przez Panią świata. W związku z tym - serdecznie dziękuję za te emocje. Życzę Pani dużo zdrowia i spokoju w tych dziwnych czasach.
Ola_z_Bibic z Bibice napisał/a 18 maja 2021 o 14:57:
Dzień dobry Wszystkim Gościom, dzień dobry, Kochana Pani Małgosiu! Bardzo się cieszę, że Księga Gości jest znów otwarta, działa i cudownie tętni życiem! Mam z nią takie przepiękne wspomnienia, pamiętam, że kilka lat temu zadawaliśmy sobie tutaj różne zagadki literackie, odbywały się również bardzo ciekawe, przemiłe rozmowy. Zarówno to miejsce, jak i cała seria Jeżycjada są dla mojej Rodziny i dla mnie takim azylem, pełnym ciepła, humoru, umiłowania tego, co dobre i piękne. Książki te, wraz z występującymi w nich Bohaterami towarzyszą mi od pierwszych lat podstawówki aż dotąd, kiedy za rok stronie mi osiemnastka (jestem tym trochę przerażona), zarówno w domu, czytane wspólnie z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem, czy też w szkole. Jestem Pani bardzo wdzięczna, Pani Małgosiu, za Pani pracę, zaangażowanie w relacje z nami -- Jeżycjadowymi miłośnikami, za taką uważność i ciekawość tego, jak tworzone przez Panią historie splatają się z naszymi. To bardzo cenne i wyjątkowe. Dziękuję też ogromnie za inspirację do malowania, rysowania, ilustracje wykonane Pani pędzlem od lat niezmiernie mi się podobają i pobudzają wyobraźnię. Życzymy Pani dużo zdrowia, wiosennej radości z drobnych dobrych rzeczy, słonecznego pokoju w sercu i podmuchu natchnienia w żagle tworzenia ;). Całą Rodziną przesyłamy serdeczne uściski i pozdrowienia z wyjątkowo dziś ozłoconych Słońcem Bibic pod Krakowem. Ola z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem
Dzień dobry Wszystkim Gościom, dzień dobry, Kochana Pani Małgosiu! Bardzo się cieszę, że Księga Gości jest znów otwarta, działa i cudownie tętni życiem! Mam z nią takie przepiękne wspomnienia, pamiętam, że kilka lat temu zadawaliśmy sobie tutaj różne zagadki literackie, odbywały się również bardzo ciekawe, przemiłe rozmowy. Zarówno to miejsce, jak i cała seria Jeżycjada są dla mojej Rodziny i dla mnie takim azylem, pełnym ciepła, humoru, umiłowania tego, co dobre i piękne. Książki te, wraz z występującymi w nich Bohaterami towarzyszą mi od pierwszych lat podstawówki aż dotąd, kiedy za rok stronie mi osiemnastka (jestem tym trochę przerażona), zarówno w domu, czytane wspólnie z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem, czy też w szkole. Jestem Pani bardzo wdzięczna, Pani Małgosiu, za Pani pracę, zaangażowanie w relacje z nami -- Jeżycjadowymi miłośnikami, za taką uważność i ciekawość tego, jak tworzone przez Panią historie splatają się z naszymi. To bardzo cenne i wyjątkowe. Dziękuję też ogromnie za inspirację do malowania, rysowania, ilustracje wykonane Pani pędzlem od lat niezmiernie mi się podobają i pobudzają wyobraźnię. Życzymy Pani dużo zdrowia, wiosennej radości z drobnych dobrych rzeczy, słonecznego pokoju w sercu i podmuchu natchnienia w żagle tworzenia ;). Całą Rodziną przesyłamy serdeczne uściski i pozdrowienia z wyjątkowo dziś ozłoconych Słońcem Bibic pod Krakowem. Ola z siostrą Weroniką, mamą Małgosią i tatą Jarkiem
Magdalena Brykczyńska z Warszawa napisał/a 18 maja 2021 o 07:03:
Droga Pani Małgorzato, Oglądam zdjęcia kwiatów i myślę sobie, że ich piękno to dowód na istnienie Boga. Nie widziałam nigdy wcześniej istot tak bogatych - tyle wyrafinowania na pozór bez konieczności wykorzystania go w jakimś celu. Na pozór, bo mam też silne wrażenie, że tu "chodzi" o nas, że to całe piękno zwraca się ku nam delikatnie, w taki sposób, aby nas nie uwieść, abyśmy pamiętali o sobie. Zastanawiam się, gdzie jest to piękno w estetyce naszego codziennego życia i po chwili refleksji powiedziałabym, że wszędzie, Pani zdjęcia są jak lupa do oglądania świata w jego realnej postaci.
Droga Pani Małgorzato, Oglądam zdjęcia kwiatów i myślę sobie, że ich piękno to dowód na istnienie Boga. Nie widziałam nigdy wcześniej istot tak bogatych - tyle wyrafinowania na pozór bez konieczności wykorzystania go w jakimś celu. Na pozór, bo mam też silne wrażenie, że tu "chodzi" o nas, że to całe piękno zwraca się ku nam delikatnie, w taki sposób, aby nas nie uwieść, abyśmy pamiętali o sobie. Zastanawiam się, gdzie jest to piękno w estetyce naszego codziennego życia i po chwili refleksji powiedziałabym, że wszędzie, Pani zdjęcia są jak lupa do oglądania świata w jego realnej postaci.
Gabriela napisał/a 17 maja 2021 o 10:23:
Kochana Pani Małgorzato, goszczę tutaj dziś po 9(!) latach przerwy, niegdyś jako 12-letnia dziewczynka spędzałam tu miłe godziny na zagadkach literackich :) Od wczoraj lat mam już 21, ale na szczęście Pani książki pozwalają mi przenieść się do beztroskiego dzieciństwa. Chciałabym życzyć Pani dużo zdrowia i szczęścia, tak po prostu! I podziękować za Pani twórczość, która towarzyszy mi już tyle lat! Pozdrawiam, Pulpa12 :)
Kochana Pani Małgorzato, goszczę tutaj dziś po 9(!) latach przerwy, niegdyś jako 12-letnia dziewczynka spędzałam tu miłe godziny na zagadkach literackich :) Od wczoraj lat mam już 21, ale na szczęście Pani książki pozwalają mi przenieść się do beztroskiego dzieciństwa. Chciałabym życzyć Pani dużo zdrowia i szczęścia, tak po prostu! I podziękować za Pani twórczość, która towarzyszy mi już tyle lat! Pozdrawiam, Pulpa12 :)
Niebieska Żabka napisał/a 17 maja 2021 o 10:02:
Dzień dobry! Przepiękne tulipany! U mnie na działce też już są, czerwone, pomarańczowo pomarańczowe(jaśniejszy i ciemniejszy odcień:))i powinny być jeszcze żółte. Właśnie patrzałam ile w empiku kosztuje "Działkowiec" i zobaczyłam całkiem ciekawe czasopismo. Jest ono na temat róż ich historii, jak je uprawiać itp. Nazywa się "Róże Biuletyn Polskiego Towarzystwa Różanego". Niestety jak na czasopismo jest trochę drogie, bo 27.99, ale może znajdę gzieś jakiś używany egzemplarz. Marzy mi się też angielskie "gardens Illustratet", ale to ma już zupełnie kosmiczną cenę. Ostatnio wsadziłam takiego ślicznego skalniaczka do ziemi i się przyjął. Co do okładki "Jowisza 2" to myślę sobie, że chyba będzie tam jakaś twarz, ale to tylko moje przypuszczenia. Pozdrawiam :)
Dzień dobry! Przepiękne tulipany! U mnie na działce też już są, czerwone, pomarańczowo pomarańczowe(jaśniejszy i ciemniejszy odcień:))i powinny być jeszcze żółte. Właśnie patrzałam ile w empiku kosztuje "Działkowiec" i zobaczyłam całkiem ciekawe czasopismo. Jest ono na temat róż ich historii, jak je uprawiać itp. Nazywa się "Róże Biuletyn Polskiego Towarzystwa Różanego". Niestety jak na czasopismo jest trochę drogie, bo 27.99, ale może znajdę gzieś jakiś używany egzemplarz. Marzy mi się też angielskie "gardens Illustratet", ale to ma już zupełnie kosmiczną cenę. Ostatnio wsadziłam takiego ślicznego skalniaczka do ziemi i się przyjął. Co do okładki "Jowisza 2" to myślę sobie, że chyba będzie tam jakaś twarz, ale to tylko moje przypuszczenia. Pozdrawiam :)
Joanna z Kluczbork napisał/a 17 maja 2021 o 08:26:
Dzień dobry, kiszona surówka z kapusty wg przepisu z "Jowisza" jest świetna! Chyba przejrzę Jeżycjadę w poszukiwaniu innych receptur ;-)
Dzień dobry, kiszona surówka z kapusty wg przepisu z "Jowisza" jest świetna! Chyba przejrzę Jeżycjadę w poszukiwaniu innych receptur ;-)
Blanka napisał/a 17 maja 2021 o 00:32:
Jedna małpa drugiej małpie wygrażała wałkiem. Jedna małpa drugiej małpie wyjadała chałkie. Dobrej nocy wszystkim!
Jedna małpa drugiej małpie wygrażała wałkiem. Jedna małpa drugiej małpie wyjadała chałkie. Dobrej nocy wszystkim!
JoannaM napisał/a 15 maja 2021 o 20:02:
A ja chcę podziękować za polecenie "Chwały córy królewskiej" Marshalla. Przeglądałam niedawno "Frywolitki" i akurat ten tytuł wpadł mi w oko, chociaż wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi. Właśnie skończyłam czytać i jestem pod wrażeniem aktualności tej książki (przy czym nie jestem pewna, czy się z tej aktualności cieszyć, czy smucić - ale na pewno warto było przeczytać).
A ja chcę podziękować za polecenie "Chwały córy królewskiej" Marshalla. Przeglądałam niedawno "Frywolitki" i akurat ten tytuł wpadł mi w oko, chociaż wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi. Właśnie skończyłam czytać i jestem pod wrażeniem aktualności tej książki (przy czym nie jestem pewna, czy się z tej aktualności cieszyć, czy smucić - ale na pewno warto było przeczytać).
Rysiek z Wrocław napisał/a 15 maja 2021 o 17:31:
Z okazji Dnia Niezapominajki niezapomnianych książek :)
Z okazji Dnia Niezapominajki niezapomnianych książek :)
mama Isi napisał/a 15 maja 2021 o 08:15:
To pierwsze zdjęcie płomienistego wnętrza tulipana jest niewiarygodne! Nie mogę się napatrzeć.
To pierwsze zdjęcie płomienistego wnętrza tulipana jest niewiarygodne! Nie mogę się napatrzeć.
Hania napisał/a 14 maja 2021 o 22:02:
Podzielę się, iż dzisiaj Pan od chemii zadał nam pracę domową m. in. o bilansowaniu reakcji chemicznych. Powiedział, że dla niektórych może być to rozrywka umysłowa. I teraz siedzę o 22 i robię to bilansowanie dla rozrywki umysłowej (serdecznie polecam, haha).
Podzielę się, iż dzisiaj Pan od chemii zadał nam pracę domową m. in. o bilansowaniu reakcji chemicznych. Powiedział, że dla niektórych może być to rozrywka umysłowa. I teraz siedzę o 22 i robię to bilansowanie dla rozrywki umysłowej (serdecznie polecam, haha).
Joanna napisał/a 14 maja 2021 o 20:05:
Kochana Pani Małgosiu! Nie zliczę, ile razy chciałam do Pani napisać, i ile razy rezygnowałam… Bo przecież Pani już wie, całe rzesze fanek od wielu lat piszą pewnie to samo, co i ja chciałabym wyrazić - olbrzymią wdzięczność! Za wszystkie Pani książki, za bijące z nich ciepło, mądrość i piękno! Mąż straszliwie zazdrości mi tego świata Borejków (i Musierowiczów), bo znajduję w nim ukojenie w chwilach zwątpienia czy zmartwień. Czy to nie szaleństwo, że kobieta dobrze po trzydziestce na salę porodową bierze „Szóstą klepkę” (na wszelki wypadek), albo w bezsenne noce (na szczęście rzadkie) wyobraża sobie układ mieszkania Borejków, i myśli te kołyszą ją do snu? No, ale niechby każdy miał taki niezawodny sposób na smuteczki i stresy, prawda? A tak na poważnie - z wielką radością czytam wciąż i w kółko „Na Jowisza”. Leży sobie ta księga koło łóżka, sięgam po nią kiedy dzieci jeszcze lub już śpią i przeglądam, czasem czytam tylko kilka haseł, czasem wiele stron, ale za każdym razem mam wrażenie pokrzepiającej wizyty u Przyjaciół… Z niecierpliwością czekam na część drugą! Ściskam mocno i przesyłam moc dobrych fluidów! P.S: Jak miewa się Pani ogród po tym przydługim, zimnym wstępie do wiosny?
Kochana Pani Małgosiu! Nie zliczę, ile razy chciałam do Pani napisać, i ile razy rezygnowałam… Bo przecież Pani już wie, całe rzesze fanek od wielu lat piszą pewnie to samo, co i ja chciałabym wyrazić - olbrzymią wdzięczność! Za wszystkie Pani książki, za bijące z nich ciepło, mądrość i piękno! Mąż straszliwie zazdrości mi tego świata Borejków (i Musierowiczów), bo znajduję w nim ukojenie w chwilach zwątpienia czy zmartwień. Czy to nie szaleństwo, że kobieta dobrze po trzydziestce na salę porodową bierze „Szóstą klepkę” (na wszelki wypadek), albo w bezsenne noce (na szczęście rzadkie) wyobraża sobie układ mieszkania Borejków, i myśli te kołyszą ją do snu? No, ale niechby każdy miał taki niezawodny sposób na smuteczki i stresy, prawda? A tak na poważnie - z wielką radością czytam wciąż i w kółko „Na Jowisza”. Leży sobie ta księga koło łóżka, sięgam po nią kiedy dzieci jeszcze lub już śpią i przeglądam, czasem czytam tylko kilka haseł, czasem wiele stron, ale za każdym razem mam wrażenie pokrzepiającej wizyty u Przyjaciół… Z niecierpliwością czekam na część drugą! Ściskam mocno i przesyłam moc dobrych fluidów! P.S: Jak miewa się Pani ogród po tym przydługim, zimnym wstępie do wiosny?
Kala napisał/a 14 maja 2021 o 18:07:
Jedna małpa drugiej małpie posprzątała w chałpie. Pozdrawiam serdecznie! :)
Jedna małpa drugiej małpie posprzątała w chałpie. Pozdrawiam serdecznie! :)
Kala napisał/a 14 maja 2021 o 17:33:
Dzień dobry DUA! Po dość długiej nieobecności chciałam poraz kolejny podziękować za Pani twórczość - książkową, rysunkową i fotograficzną. I też za tę stronę, gdzie tyle ciepła. Aktualnie jestem na misji - nie jakoś daleko, bo we Włoszech. Ale to, że tu jestem zawdzięczam też Pani i Pani twórczości - przede wszystkim "Jeżycjadzie". I dlatego chciałbym w ramach podziękowania przesyłać Pani listy z misji, które piszę co jakiś czas. Czy można? Tak mailowo? (Podobno da się je czytać bez przysypiania ;D). Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie! Kalina (Kala)
Dzień dobry DUA! Po dość długiej nieobecności chciałam poraz kolejny podziękować za Pani twórczość - książkową, rysunkową i fotograficzną. I też za tę stronę, gdzie tyle ciepła. Aktualnie jestem na misji - nie jakoś daleko, bo we Włoszech. Ale to, że tu jestem zawdzięczam też Pani i Pani twórczości - przede wszystkim "Jeżycjadzie". I dlatego chciałbym w ramach podziękowania przesyłać Pani listy z misji, które piszę co jakiś czas. Czy można? Tak mailowo? (Podobno da się je czytać bez przysypiania ;D). Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie! Kalina (Kala)
KokoszaNel napisał/a 14 maja 2021 o 16:03:
Gio :) W punkt.
Gio :) W punkt.
Gio napisał/a 14 maja 2021 o 14:25:
Jedna małpa drugiej małpie iskała pchły na łbie. ;-)
Jedna małpa drugiej małpie iskała pchły na łbie. ;-)
mama Isi napisał/a 14 maja 2021 o 12:57:
Jedna małpa drugiej małpie dała po katalpie. Bo to były małpy ogrodniczki.
Jedna małpa drugiej małpie dała po katalpie. Bo to były małpy ogrodniczki.
Sylwia z Marianowo napisał/a 14 maja 2021 o 12:56:
Witam raz jeszcze, czytam sobie po raz kolejny Feblika i taka mnie naszła zaduma dotycząca Magdusi (Mcdonaldusi - jak ją Ida nazwała): jak to możliwe, że z tak wspaniałej dziewczyny, jaką jest Kreska i naprawdę wartościowego chłopaka, jakim niewątpliwie jest jej mąż - Maciek, wyszła tak niegodziwa, mało wrażliwa córka? W pewnym sensie trochę mnie to pociesza, ponieważ choć trochę usprawiedliwia matczyne zaniechania i błędy (sama mam czworo pociech). Jaki więc mamy wpływ na to, kim są nasze dzieci? Co Pani o tym sądzi Pani Małgosiu? A może z Magdusią wcale nie jest tak źle jak mi się wydaje?...
Witam raz jeszcze, czytam sobie po raz kolejny Feblika i taka mnie naszła zaduma dotycząca Magdusi (Mcdonaldusi - jak ją Ida nazwała): jak to możliwe, że z tak wspaniałej dziewczyny, jaką jest Kreska i naprawdę wartościowego chłopaka, jakim niewątpliwie jest jej mąż - Maciek, wyszła tak niegodziwa, mało wrażliwa córka? W pewnym sensie trochę mnie to pociesza, ponieważ choć trochę usprawiedliwia matczyne zaniechania i błędy (sama mam czworo pociech). Jaki więc mamy wpływ na to, kim są nasze dzieci? Co Pani o tym sądzi Pani Małgosiu? A może z Magdusią wcale nie jest tak źle jak mi się wydaje?...
Sylwia z Marianowo napisał/a 14 maja 2021 o 12:48:
Pani Małgosiu, jakim to cudownym smartfonem robi Pani tak bogate w szczegóły zdjęcia? Jeśli to nie tajemnica, proszę się podzielić :)
Pani Małgosiu, jakim to cudownym smartfonem robi Pani tak bogate w szczegóły zdjęcia? Jeśli to nie tajemnica, proszę się podzielić :)