ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Niebieska Żabko, zapewne streszczałam wspomnienia Janiny Porazińskiej "I w sto koni nie dogoni", gdzie opisuje, jak jej pradziadkowie po stracie majątku Dziwle po powstaniu przeprowadzali się do nowego, dzierżawionego majątku i prababunia wykopała cebulki lilii i przeniosła do nowego miejsca. A potem w ramach kolejnej przeprowadzki te same lilie znalazły się przed domem dziadków w Warszawie. I niestety po powstaniu warszawskim zostały wypalone.
Niebieska Żabko, zapewne streszczałam wspomnienia Janiny Porazińskiej "I w sto koni nie dogoni", gdzie opisuje, jak jej pradziadkowie po stracie majątku Dziwle po powstaniu przeprowadzali się do nowego, dzierżawionego majątku i prababunia wykopała cebulki lilii i przeniosła do nowego miejsca. A potem w ramach kolejnej przeprowadzki te same lilie znalazły się przed domem dziadków w Warszawie. I niestety po powstaniu warszawskim zostały wypalone.
Kochany Starosto, okiem duszy widzę Cię na podeściku pod katalpą, jak nieobowiązująco czytasz sobie, w wolnych chwilach coś tam pisząc w laptopie - w miarę jak muza polatując podrzuca nowe pomysły. A górą polatują ptaszkowie niebiescy, a jeszcze wyżej miłe, puchate obłoczki. I tak trzymać! Skubałam sobie wczoraj płatki kwiatków dla Isiątek na wieczorną procesję, a z krzewu głogu płynął śpiew słowika. Niestety jednocześnie na niedalekiej budowie panowie budowlańcy przerzucali się uwagami, w których przeważały przydawki zdobiące, a sąsiad uprawiał swój ulubiony sport ogrodowy polegający na strzyżeniu godzinami trawnika wielkości chustki do nosa takim traktorkiem. Drzewiej nie bywało traktorków, ale budowlańcy nie sądzę, aby bardzo zmienili obyczaje, więc nawet westchnąć za dawnymi, dobrymi czasami nie można było. Ale nic to! Najważniejsze, że słowik wytrzymał konkurencję. I że w ogóle był. Ściskam, pozdrawiam i do zobaczyska we wrześniu!
Kochany Starosto, okiem duszy widzę Cię na podeściku pod katalpą, jak nieobowiązująco czytasz sobie, w wolnych chwilach coś tam pisząc w laptopie - w miarę jak muza polatując podrzuca nowe pomysły. A górą polatują ptaszkowie niebiescy, a jeszcze wyżej miłe, puchate obłoczki. I tak trzymać!
Skubałam sobie wczoraj płatki kwiatków dla Isiątek na wieczorną procesję, a z krzewu głogu płynął śpiew słowika. Niestety jednocześnie na niedalekiej budowie panowie budowlańcy przerzucali się uwagami, w których przeważały przydawki zdobiące, a sąsiad uprawiał swój ulubiony sport ogrodowy polegający na strzyżeniu godzinami trawnika wielkości chustki do nosa takim traktorkiem. Drzewiej nie bywało traktorków, ale budowlańcy nie sądzę, aby bardzo zmienili obyczaje, więc nawet westchnąć za dawnymi, dobrymi czasami nie można było. Ale nic to! Najważniejsze, że słowik wytrzymał konkurencję. I że w ogóle był. Ściskam, pozdrawiam i do zobaczyska we wrześniu!
Dzień dobry, dobrze, że już nadchodzą wakacje. Pierwszy raz nie przeczytałam zadanej lektury na j. polski, a mianowicie "Harrego Pottera", jutro omawiamy więc już nie przeczytam (może i dobrze, bo to dosyć grubaśna książka tylko nie tak ciekawa zapewne jak "Na Jowisza"). Mam jedno pytanko do Mamy Isi, ponieważ robimy teraz w grupie pracę na historię, na dowolny temat, więc wybrałyśmy historię Polskich ogrodów, no i Mama Isi coś kiedyś wspominała o Liliach w starych polskich ogrodach. Czy mogła bym dowiedzieć się więcej? Pozdrawiam
Dzień dobry,
dobrze, że już nadchodzą wakacje. Pierwszy raz nie przeczytałam zadanej lektury na j. polski, a mianowicie "Harrego Pottera", jutro omawiamy więc
już nie przeczytam (może i dobrze, bo to dosyć grubaśna książka tylko nie tak ciekawa zapewne jak "Na Jowisza"). Mam jedno pytanko do Mamy Isi, ponieważ robimy teraz w grupie pracę na historię, na dowolny temat, więc wybrałyśmy historię Polskich ogrodów, no i Mama Isi coś kiedyś wspominała o Liliach w starych polskich ogrodach. Czy mogła bym dowiedzieć się więcej?
Pozdrawiam
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pod tytułem „Kłamczucha”. Najbardziej się zdziwiłem że Aniela nie kłamała tylko w swoich sprawach też pomagała tym kłamstwem w kilu sytuacjach np. Aniela wylała to Mleko choć nie musiała tego robić . Ale książka mi się bardzo podobała i czekam na kolejną część Pozdrawiam
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pod tytułem „Kłamczucha”. Najbardziej się zdziwiłem że Aniela nie kłamała tylko w swoich sprawach też pomagała tym kłamstwem w kilu sytuacjach np. Aniela wylała to Mleko choć nie musiała tego robić . Ale książka mi się bardzo podobała i czekam na kolejną część Pozdrawiam
Pani Małgorzato- wspaniałego lata życzę! Dużo odpoczynku w pięknym ogrodzie, dobrych książek i pięknej muzyki, może jakichś ciekawych wojaży jeśli zdrowie pozwoli. I Wam, Księgowi - wspaniałego lata! Cudownie będzie wrócić we wrześniu z perspektywą rychłego "Na Jowisza 2".
Pani Małgorzato- wspaniałego lata życzę! Dużo odpoczynku w pięknym ogrodzie, dobrych książek i pięknej muzyki, może jakichś ciekawych wojaży jeśli zdrowie pozwoli.
I Wam, Księgowi - wspaniałego lata! Cudownie będzie wrócić we wrześniu z perspektywą rychłego "Na Jowisza 2".
A na razie raczej: ku polanie.
A na razie raczej: ku polanie.
Pani Małgosiu:) Wspaniałych wakacji dla Pani! Lata pełnego cudownie smacznych owoców i warzyw, powietrza, którego wszyscy potrzebujemy, spokoju ale i przygód wielu aby było co wspominać jesienią i zimą:) czekam na Panią i " Na Jowisza 2" nie mówiąc już o "Chucherku":) zdrowia!!!pozdrawiamy rodzinnie:)
Pani Małgosiu:)
Wspaniałych wakacji dla Pani! Lata pełnego cudownie smacznych owoców i warzyw, powietrza, którego wszyscy potrzebujemy, spokoju ale i przygód wielu aby było co wspominać jesienią i zimą:) czekam na Panią i " Na Jowisza 2" nie mówiąc już o "Chucherku":) zdrowia!!!pozdrawiamy rodzinnie:)
Dzień dobry Podobała mi się książka ,,Kłamczucha”. Lecz nie podobało mi się to że Aniela bez przerwy kłamała. Dzięki ilustracjom można było wyobrazić sobie niektóre sytuacje. Nie przepadam za bardzo za takimi książkami, ale ta zaciekawiła mnie. Czytałem i ciekawiłem się jak Aniela wybrnie z kłamstw. Może będę czytać dalsze przygody Anieli. Pozdrawiam
Dzień dobry
Podobała mi się książka ,,Kłamczucha”. Lecz nie podobało mi się to że Aniela bez przerwy kłamała. Dzięki ilustracjom można było wyobrazić sobie niektóre sytuacje. Nie przepadam za bardzo za takimi książkami, ale ta zaciekawiła mnie. Czytałem i ciekawiłem się jak Aniela wybrnie z kłamstw. Może będę czytać dalsze przygody Anieli.
Pozdrawiam
Dzień dobry Pani Małgorzato Bardzo spodobała mi się Pani książka pt. : „Kłamczucha”. Najbardziej zdziwiłam się tym jak Aniela kłamała i coraz bardziej się w tych kłamstwach pogrążała, tylko po to, by osiągnąć swój cel. Jednak na koniec wszystkie jej kłamstwa wyszły na jaw, a ona była bardzo zawstydzona. Aniela jednak nie była całkiem zakłamana, miała naprawdę wiele zalet, które ja zauważyłam. Można się z tej książki wiele nauczyć. Moja mama mi opowiadała, że jak była w moim wieku to Pani książki były hitem. Moim zdaniem nadal są. Dlatego z chęcią przeczytałabym kolejne jej części. Maja Kosińska
Dzień dobry Pani Małgorzato
Bardzo spodobała mi się Pani książka pt. : „Kłamczucha”. Najbardziej zdziwiłam się tym jak Aniela kłamała i coraz bardziej się w tych kłamstwach pogrążała, tylko po to, by osiągnąć swój cel. Jednak na koniec wszystkie jej kłamstwa wyszły na jaw, a ona była bardzo zawstydzona. Aniela jednak nie była całkiem zakłamana, miała naprawdę wiele zalet, które ja zauważyłam. Można się z tej książki wiele nauczyć.
Moja mama mi opowiadała, że jak była w moim wieku to Pani książki były hitem. Moim zdaniem nadal są. Dlatego z chęcią przeczytałabym kolejne jej części.
Maja Kosińska
Cudownego lata, Pani Małgosiu, na pewno takie będzie 🙂
Cudownego lata, Pani Małgosiu, na pewno takie będzie 🙂
I to jest krok we właściwą stronę. Ku jesieni, jak mówi poeta. ;-)
I to jest krok we właściwą stronę. Ku jesieni, jak mówi poeta. ;-)
Pani Małgorzato, mam lat 27 i choć nie "wychowałam" się na Jeżycjadzie, to starsze części (których czas akcji dzieje się w starym milenium), wypożyczane z miejskich i szkolnych bibliotek, wygrywane w konkursach i rozdawane za dobrą frekwecję, darzę wielką sympatią. Zawsze gdy do nich wracam, mam wrażenie jakbym siedziała w babcinej kuchni, a na taborecie ciotka z niezapalonym w roztargnieniu papierosem i popijająca Liptona z cytryną opowiada mi historie z czasów dzieciństwa swojego i mojej mamy. Czy wróci Pani jeszcze do tamtych czasów swoją prozą? Pozdrawiam serdecznie
Pani Małgorzato, mam lat 27 i choć nie "wychowałam" się na Jeżycjadzie, to starsze części (których czas akcji dzieje się w starym milenium), wypożyczane z miejskich i szkolnych bibliotek, wygrywane w konkursach i rozdawane za dobrą frekwecję, darzę wielką sympatią. Zawsze gdy do nich wracam, mam wrażenie jakbym siedziała w babcinej kuchni, a na taborecie ciotka z niezapalonym w roztargnieniu papierosem i popijająca Liptona z cytryną opowiada mi historie z czasów dzieciństwa swojego i mojej mamy. Czy wróci Pani jeszcze do tamtych czasów swoją prozą? Pozdrawiam serdecznie
Życzę Ci Kochana Autorko wielu przepięknych chwil w Twoim bajkowym wręcz ogrodzie, z uroczym podeścikiem do czytania. Bądź nam zdrowa, radosna, wolna i pełna uśmiechu. I pełna weny twórczej! Niech ona Cię nigdy nie opuszcza, a wszystkie pomysły, które kłębią się w Twej bujnej wyobraźni nabierają realnych kształtów w postaci kolejnych odsłon historii tak bliskich nam, kochanych bohaterów Twych powieści. Czekam z utęsknieniem na kolejne tomy. Dziękuję Ci Kochana Autorko za wszystko, za wszystkie Twoje starania, za całe dobro, które nam ofiarowałaś. Wszystim miłym Gościom również życzę dużo zdrowia, słońca i pięknych wakacji:)
Życzę Ci Kochana Autorko wielu przepięknych chwil w Twoim bajkowym wręcz ogrodzie, z uroczym podeścikiem do czytania. Bądź nam zdrowa, radosna, wolna i pełna uśmiechu. I pełna weny twórczej! Niech ona Cię nigdy nie opuszcza, a wszystkie pomysły, które kłębią się w Twej bujnej wyobraźni nabierają realnych kształtów w postaci kolejnych odsłon historii tak bliskich nam, kochanych bohaterów Twych powieści. Czekam z utęsknieniem na kolejne tomy. Dziękuję Ci Kochana Autorko za wszystko, za wszystkie Twoje starania, za całe dobro, które nam ofiarowałaś. Wszystim miłym Gościom również życzę dużo zdrowia, słońca i pięknych wakacji:)
DUA! Podoba mi się oczywiście idea porzucania na wakacje internetu, komputera i tym podobnych. Sama z niej w tym roku skorzystam i na całe wakacje odkładam internet. Zostawiam sobie w telefonie opcję robienia zdjęć, dzwonienia i odtwarzania muzyki a resztę blokuję. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Co u naszego Chucherka?:) Pozdrawiam serdecznie, ciepło i słonecznie Kocimiętka
DUA! Podoba mi się oczywiście idea porzucania na wakacje internetu, komputera i tym podobnych. Sama z niej w tym roku skorzystam i na całe wakacje odkładam internet. Zostawiam sobie w telefonie opcję robienia zdjęć, dzwonienia i odtwarzania muzyki a resztę blokuję. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Co u naszego Chucherka?:)
Pozdrawiam serdecznie, ciepło i słonecznie
Kocimiętka
Pani Małgorzato i Adminko- gratuluję nagrody od Biblioteki Raczyńskich! W pełni zasłużona! Zacieram rączki na myśl, jakie ciekawostki o Poznaniu i okolicach znajdziemy w "Na Jowisza 2" :) Ogród wspaniały - widać ile pracy zostało w niego włożone i teraz ta praca daje owoce. PS.. Na stronie Akapit Press można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" KC Bożenki.
Pani Małgorzato i Adminko- gratuluję nagrody od Biblioteki Raczyńskich! W pełni zasłużona! Zacieram rączki na myśl, jakie ciekawostki o Poznaniu i okolicach znajdziemy w "Na Jowisza 2" :)
Ogród wspaniały - widać ile pracy zostało w niego włożone i teraz ta praca daje owoce.
PS.. Na stronie Akapit Press można już zamawiać "W labiryntach Jeżycjady" KC Bożenki.
Uwielbiam Jezycjade ! Co prawda mam już 30 lat i trochę czasu upłynęło odkąd czytałam każdą część po kolei (oczywiście że z wypiekami na twarzy) 😊, ale do tej pory lubię wrócić do poszczególnych części, to taki mój relaks. Ale mam pytanko - kiedy ukaże się książka - w labiryntach Jezycjady ? Bo czekam na nią z utęsknieniem.
Uwielbiam Jezycjade ! Co prawda mam już 30 lat i trochę czasu upłynęło odkąd czytałam każdą część po kolei (oczywiście że z wypiekami na twarzy) 😊, ale do tej pory lubię wrócić do poszczególnych części, to taki mój relaks.
Ale mam pytanko - kiedy ukaże się książka - w labiryntach Jezycjady ? Bo czekam na nią z utęsknieniem.
KSIĄŻKA pod tytułem Kłamczucha to ciekawa powieść i naprawdę przeczytałam ją do końca. Na początku akcja niezbyt mnie interesowała. Jednak z czasem było tylko ciekawiej .Czytając książkę widziałam jak Aniela dojrzewa .Bohaterka miała pogodne usposobienie, była samodzielna .Mimo ,że zdarzało się jej kłamać. Ale robiła to w dobrej wierze. Nieprzewidzidziała jednak ,że każde kłamstwo w końcu wyjdzie na jaw. Ale w końcu zrozumiała ,że każde kłamstwo wyjdzie i tak naprawdę się nie opłaca .Rani się wtedy drugą osobę . I wcale nie jest przyjemnie gdy ciebie ktos okłamie a Paweł ją oszukał. Chyba polubiłabym Anielę a nawet mogłabym się z nią zaprzyjażnić . Moim zdaniem książka nie jest tylko z humorem, chodzi o motyw kłamiącej Anieli. Bo ksiażka ta to nie tylko podśmiechywanie się z kłamiącej Anieli .Autorka tak naprawdę chciała nam pokazać jak ważne jest ulokowanie uczuć .I w okresie nastoletnim ,gdy wchodzi sie w dorosłość bardzo często można zostać zranionym.
KSIĄŻKA pod tytułem Kłamczucha to ciekawa powieść i naprawdę przeczytałam ją do końca.
Na początku akcja niezbyt mnie interesowała. Jednak z czasem było tylko ciekawiej .Czytając książkę widziałam jak Aniela dojrzewa .Bohaterka miała pogodne usposobienie, była samodzielna .Mimo ,że zdarzało się jej kłamać. Ale robiła to w dobrej wierze. Nieprzewidzidziała jednak ,że każde kłamstwo w końcu wyjdzie na jaw. Ale w końcu zrozumiała ,że każde kłamstwo wyjdzie i tak naprawdę się nie opłaca .Rani się wtedy drugą osobę . I wcale nie jest przyjemnie gdy ciebie ktos okłamie a Paweł ją oszukał.
Chyba polubiłabym Anielę a nawet mogłabym się z nią zaprzyjażnić . Moim zdaniem książka nie jest tylko z humorem, chodzi o motyw kłamiącej Anieli. Bo ksiażka ta to nie tylko podśmiechywanie się z kłamiącej Anieli .Autorka tak naprawdę chciała nam pokazać jak ważne jest ulokowanie uczuć .I w okresie nastoletnim ,gdy wchodzi sie w dorosłość bardzo często można zostać zranionym.
Ale śmieszny wierszyk! I jakie fajne tłumaczenie! A swoją drogą ostatnio odczuwam pewne zużycie ;-) Dzieci! Wszystkiego najlepszego! Miejcie wiele miłych dni / Jak wyżej wym. Clarence Lee.
Ale śmieszny wierszyk! I jakie fajne tłumaczenie!
A swoją drogą ostatnio odczuwam pewne zużycie ;-)
Dzieci! Wszystkiego najlepszego! Miejcie wiele miłych dni / Jak wyżej wym. Clarence Lee.
Ha! Kochana Autorko! Nareszcie złapałam chwilę, żeby o coś zapytać, a dręczy mnie to już od dawna! Otóż od kiedy chwyciłam w swe zachłanne łapska "Imieniny", poczęłam się zastanawiać, jaka jest opinia Kochanej Autorki na temat "Ogniem i mieczem" w reżyserii Jerzego Hoffmana z 1999r. Borejkowie (szczególnie pan Ignacy!) wypowiadali się o niej niezbyt pochlebnie i zastanawiałam się, czy to było to dyskretne przelanie własnych uczuć na papier. Ach, ach i oczywiście serdeczne gratulacje z okazji sukcesu "Na Jowisza!". Wspaniała wiadomość!!
Ha! Kochana Autorko! Nareszcie złapałam chwilę, żeby o coś zapytać, a dręczy mnie to już od dawna!
Otóż od kiedy chwyciłam w swe zachłanne łapska "Imieniny", poczęłam się zastanawiać, jaka jest opinia Kochanej Autorki na temat "Ogniem i mieczem" w reżyserii Jerzego Hoffmana z 1999r. Borejkowie (szczególnie pan Ignacy!) wypowiadali się o niej niezbyt pochlebnie i zastanawiałam się, czy to było to dyskretne przelanie własnych uczuć na papier.
Ach, ach i oczywiście serdeczne gratulacje z okazji sukcesu "Na Jowisza!". Wspaniała wiadomość!!
Zakochałam się w Pani ogrodzie!!!
Zakochałam się w Pani ogrodzie!!!







