ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Nieco się spóźniłam na spotkanie, bo musiałam ściągnąć kota z elewacji. Wlazł po bluszczu na wysokość pierwszego piętra, młodociany idiota.
Nieco się spóźniłam na spotkanie, bo musiałam ściągnąć kota z elewacji. Wlazł po bluszczu na wysokość pierwszego piętra, młodociany idiota.
Ech, nie ma to, jak spotkanie na Starostowej wyspie - sama radość. Też Was lubię, kochani.
Ech, nie ma to, jak spotkanie na Starostowej wyspie - sama radość. Też Was lubię, kochani.
Wojcik to ujal najpiekniej. Cudownie bylo. Wyspo moja. Ide rozsiewac w pracy dobra energie!!!
Wojcik to ujal najpiekniej. Cudownie bylo.
Wyspo moja.
Ide rozsiewac w pracy dobra energie!!!
Dziękujemy za sympatyczne spotkanie 😊. Przypomniały się stare czasy empikowych spotkań. Prosimy o więcej!
Dziękujemy za sympatyczne spotkanie 😊. Przypomniały się stare czasy empikowych spotkań. Prosimy o więcej!
Cudownie! - popieram Wójta. Też byłam!
Cudownie! - popieram Wójta. Też byłam!
Było Cu-Dow-Nie!!! Starosta rządzi. Idę sobie teraz otrzeć łzy wzruszenia.
Było Cu-Dow-Nie!!!
Starosta rządzi.
Idę sobie teraz otrzeć łzy wzruszenia.
Jeszcze 4 minuty do spotkania! Czekam z niecierpliwością.
Jeszcze 4 minuty do spotkania! Czekam z niecierpliwością.
Dziękujemy za nowy wpis. O tak, jesień już za rogiem. Piękna jest żółta podszewka liści pod zielonymi jeszcze koronami drzew, którą widuję już gdzieniegdzie. Będę dziś o 18:00 na spotkaniu online, mam nadzieję, że nie pojawią się żadne trudności techniczne. Mimi M.- gratuluję z całego serca. Może więc i ja się pochwalę, że w okolicach 10 grudnia powitamy z Mężem nasze pierwsze dziecko - Córeczkę, która być może będzie mieć na imię Ida! Ja oczywiście jestem przekonana do imienia w pełni, Mąż się jeszcze trochę waha, ale pracuję nad tym ;)
Dziękujemy za nowy wpis. O tak, jesień już za rogiem. Piękna jest żółta podszewka liści pod zielonymi jeszcze koronami drzew, którą widuję już gdzieniegdzie.
Będę dziś o 18:00 na spotkaniu online, mam nadzieję, że nie pojawią się żadne trudności techniczne.
Mimi M.- gratuluję z całego serca. Może więc i ja się pochwalę, że w okolicach 10 grudnia powitamy z Mężem nasze pierwsze dziecko - Córeczkę, która być może będzie mieć na imię Ida! Ja oczywiście jestem przekonana do imienia w pełni, Mąż się jeszcze trochę waha, ale pracuję nad tym ;)
A ja się cieszę, że Starosta się cieszy naszą obecnością, to takie miłe. Dziękujemy :) Poznaję tę rabatkę potarganą. Czy to miechunka ją rozwesela łypiąc do nas pomarańczowo? Jakie ładne to zdjęcie z jesiennym bukiecikiem w wazoniku. Połączone są w nim dwa kolory dwóch części " Na Jowisza", zauważyliście? Ja zauważyłam, bo to moje ulubione.
A ja się cieszę, że Starosta się cieszy naszą obecnością, to takie miłe. Dziękujemy :)
Poznaję tę rabatkę potarganą. Czy to miechunka ją rozwesela łypiąc do nas pomarańczowo?
Jakie ładne to zdjęcie z jesiennym bukiecikiem w wazoniku. Połączone są w nim dwa kolory dwóch części " Na Jowisza", zauważyliście? Ja zauważyłam, bo to moje ulubione.
Juz nastawilam budzik (zeby nie zabocyc) i czekam na spotkanie. Mamo Isi, Sowinski mnie rozsmieszyl do lez, a ja w pracy jestem i musze byc powazna. ;) Lubie Was
Juz nastawilam budzik (zeby nie zabocyc) i czekam na spotkanie.
Mamo Isi, Sowinski mnie rozsmieszyl do lez, a ja w pracy jestem i musze byc powazna. ;)
Lubie Was
Dzień dobry! Aj, aj, a dziś Targi Książki w Warszawie, idziemy prosto po szkole, do 18 wyrobić się może być trudno. Będę myślami i duchem i będę wspominać wszystkie poznańskie spotkania z tęsknotą i ciepłem w sercu przy tej okazji. Pozdrowienia dla wszystkich Księgowych! PS. Pani Małgosiu, dziękuję za "kochana" i niezmiennie za słowa otuchy.
Dzień dobry!
Aj, aj, a dziś Targi Książki w Warszawie, idziemy prosto po szkole, do 18 wyrobić się może być trudno. Będę myślami i duchem i będę wspominać wszystkie poznańskie spotkania z tęsknotą i ciepłem w sercu przy tej okazji. Pozdrowienia dla wszystkich Księgowych!
PS. Pani Małgosiu, dziękuję za "kochana" i niezmiennie za słowa otuchy.
Pani Małgosiu, KokoszaNel, dziękuję! :) Zajrzałam dziś na stronę, wiedziona miłym przeczuciem, które mnie nie myliło:) piękne wiersze i piękne kwiaty:) już pachnie jesienią coraz mocniej! Pani Małgosiu, racja z Wierzyńskim, ale czy zauważyła Pani, że przełom lata i jesieni w ogóle sprzyja poezji? I pięknie się w niej prezentuje ? Przecież obok Wierzyńskiego i Tuwim ("mimozami jesień się zaczyna...") i Staff, i Iwaszkiewicz, i Leśmian, i Gałczyński... uwielbiam cykl "Strofy o późnym lecie" Tuwima. To taka iście poetycka pora roku (zresztą, która nie jest- ale ta chyba najbardziej, obok wiosny, inspiruje poetów) 🙂 uroczy ten bukiet w zielonym wazonie przy Pani oknie :) na pewno miło się przy nim wypoczywa. I pracuje. I pije herbatkę:) cieszę się na zdalne spotkanie w rzeszowskiej bibliotece, bardzo chciałabym się przyłączyć i mam nadzieję, że mi się to uda :) pozdrawiam wszystkich!
Pani Małgosiu, KokoszaNel, dziękuję! :)
Zajrzałam dziś na stronę, wiedziona miłym przeczuciem, które mnie nie myliło:) piękne wiersze i piękne kwiaty:) już pachnie jesienią coraz mocniej! Pani Małgosiu, racja z Wierzyńskim, ale czy zauważyła Pani, że przełom lata i jesieni w ogóle sprzyja poezji? I pięknie się w niej prezentuje ? Przecież obok Wierzyńskiego i Tuwim ("mimozami jesień się zaczyna...") i Staff, i Iwaszkiewicz, i Leśmian, i Gałczyński... uwielbiam cykl "Strofy o późnym lecie" Tuwima. To taka iście poetycka pora roku (zresztą, która nie jest- ale ta chyba najbardziej, obok wiosny, inspiruje poetów) 🙂 uroczy ten bukiet w zielonym wazonie przy Pani oknie :) na pewno miło się przy nim wypoczywa. I pracuje. I pije herbatkę:) cieszę się na zdalne spotkanie w rzeszowskiej bibliotece, bardzo chciałabym się przyłączyć i mam nadzieję, że mi się to uda :) pozdrawiam wszystkich!
Po komplementach DUA czuję się prawie jak Sowiński w okopach Woli;) Na chwilę odkładam łopatkę i ściskam stanowczo
Po komplementach DUA czuję się prawie jak Sowiński w okopach Woli;)
Na chwilę odkładam łopatkę i ściskam stanowczo
Kochany Starosto, nie jest to nijaka literówka! To z góralskiego słownika: NUKAĆ - namawiać, zachęcać, nagabywać (słowo istniało też w dawnej polszczyźnie); Przykład: "Nie nukoj ze gô, bô nie kce!" por. słowackie "ponuka" - oferta, propozycja
Kochany Starosto, nie jest to nijaka literówka! To z góralskiego słownika:
NUKAĆ - namawiać, zachęcać, nagabywać (słowo istniało też w dawnej polszczyźnie);
Przykład: "Nie nukoj ze gô, bô nie kce!"
por. słowackie "ponuka" - oferta, propozycja
MimiM- gratulacje! I miłego czekania!
MimiM- gratulacje! I miłego czekania!
Dzień dobry Pani Małgosiu i kochani Księgowi! Zaglądnęłam po kilku miesiącach nieobecności, przeczuwając, że początkiem roku szkolnego może czekać na nas niespodzianka, a tu taka wiadomość - "Na Jowisza 2" - hurra! To jeszcze tylko miesiąc. Patrząc na pszczółkę na zdjęciu, przypomniał mi się maj, kiedy to dosłownie panikowałam, że w tym roku nie ma żadnych pszczół, trzmieli ani innych latających owadów w moim ogródku. W kwietniu były, gdy kwitły poziomki i maliny, a w maju nagle znikły, choć nie było żadnych przymrozków. W ogóle wiosna u mnie zawitała dość wcześnie tego roku. Kule ozdobnych czosnków zawsze pełne owadów były wtedy zupełnie puste. Niezapominajki też, i biała koniczyna początkiem czerwca, a nawet duże żółte kwiaty cukinii, których żadna pszczoła nie pominie obojętnie, kwitły pięknie, a wokół nich nic nie latało, nie siadało, nie brzęczało. Cisza. Pomyślałam - no to koniec, pewnie ktoś rozpylił jakieś pestycydy i ogród opustoszał. Przyznam, że widok samych kwiatów bez towarzyszących im owadów był dla mnie dość smutny i trochę przygnębiający. Teraz już wiem - pszczoły pracowały zdalnie - hi,hi - ale wtedy naprawdę nie było mi do śmiechu. Na szczęście w drugiej połowie czerwca się pojawiły i znów było jak powinno być. Odetchnęłam z ulgą i zaraz potem kupiłam i zawiesiłam im w ogrodzie domek. Są takie zrobione z pustych rurek i suchych łodyg, specjalne dla pszczół murarek (mason bees), których tu mam najwięcej. Ogród to właściwie za duże słowo, na razie tylko mały ogródek i krzakowisko, które stopniowo będę zamieniać w ogród. Oglądając wiosenne zdjęcia z Pani ogrodu, mam prośbę - jeśli można - o pokazanie tej rabaty z ostatniego zdjęcia we wpisie z 25 maja pt. "Majowe radości", jak ona teraz jesienią wygląda. Podoba mi się ten pomysł z wykorzystaniem pieńków drzewa na obwód rabaty. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia. P.S. Maciejki... Czytaj więcej
Dzień dobry Pani Małgosiu i kochani Księgowi! Zaglądnęłam po kilku miesiącach nieobecności, przeczuwając, że początkiem roku szkolnego może czekać na nas niespodzianka, a tu taka wiadomość - "Na Jowisza 2" - hurra! To jeszcze tylko miesiąc.
Patrząc na pszczółkę na zdjęciu, przypomniał mi się maj, kiedy to dosłownie panikowałam, że w tym roku nie ma żadnych pszczół, trzmieli ani innych latających owadów w moim ogródku. W kwietniu były, gdy kwitły poziomki i maliny, a w maju nagle znikły, choć nie było żadnych przymrozków. W ogóle wiosna u mnie zawitała dość wcześnie tego roku. Kule ozdobnych czosnków zawsze pełne owadów były wtedy zupełnie puste. Niezapominajki też, i biała koniczyna początkiem czerwca, a nawet duże żółte kwiaty cukinii, których żadna pszczoła nie pominie obojętnie, kwitły pięknie, a wokół nich nic nie latało, nie siadało, nie brzęczało. Cisza. Pomyślałam - no to koniec, pewnie ktoś rozpylił jakieś pestycydy i ogród opustoszał. Przyznam, że widok samych kwiatów bez towarzyszących im owadów był dla mnie dość smutny i trochę przygnębiający.
Teraz już wiem - pszczoły pracowały zdalnie - hi,hi - ale wtedy naprawdę nie było mi do śmiechu. Na szczęście w drugiej połowie czerwca się pojawiły i znów było jak powinno być. Odetchnęłam z ulgą i zaraz potem kupiłam i zawiesiłam im w ogrodzie domek. Są takie zrobione z pustych rurek i suchych łodyg, specjalne dla pszczół murarek (mason bees), których tu mam najwięcej. Ogród to właściwie za duże słowo, na razie tylko mały ogródek i krzakowisko, które stopniowo będę zamieniać w ogród.
Oglądając wiosenne zdjęcia z Pani ogrodu, mam prośbę - jeśli można - o pokazanie tej rabaty z ostatniego zdjęcia we wpisie z 25 maja pt. "Majowe radości", jak ona teraz jesienią wygląda. Podoba mi się ten pomysł z wykorzystaniem pieńków drzewa na obwód rabaty.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
P.S. Maciejki pięknie rosną i wciąż kwitną!
Z "Filipinki", sprzed 40 lat, cytuję z pamięci: >>Rzekł Pan do swoich uczniów: "Wyjmijcie kartki wasze, albowiem naznaczona wam będzie kartkówka". I wtedy wstał jeden z uczniów, imieniem Piotr, i powiedział: "Nie przyjdzie to na nas Panie, abyśmy pisali kartkówkę na siódmej lekcji naszej."<< Wtedy rzeczywiście unikało się sprawdzianów na siódmej lekcji. Obecnie moja córka ma raz w tygodniu 9 lekcji, a raz - 8. Druga klasa L.O., biol-chem.
Z "Filipinki", sprzed 40 lat, cytuję z pamięci: >>Rzekł Pan do swoich uczniów: "Wyjmijcie kartki wasze, albowiem naznaczona wam będzie kartkówka". I wtedy wstał jeden z uczniów, imieniem Piotr, i powiedział: "Nie przyjdzie to na nas Panie, abyśmy pisali kartkówkę na siódmej lekcji naszej."<< Wtedy rzeczywiście unikało się sprawdzianów na siódmej lekcji. Obecnie moja córka ma raz w tygodniu 9 lekcji, a raz - 8. Druga klasa L.O., biol-chem.
"A całego wykładu ogólnej teorii nieskończonych automatów nie ma tam czasem być?"
"A całego wykładu ogólnej teorii nieskończonych automatów nie ma tam czasem być?"
Kochana MM, chcę tylko powiedzieć, że ja cały czas wierzę w Chucherko i nie tracę nadziei, że powstanie. Trzymam oba kciuki. A co do Drugiego Jowisza, to już bym chciała zacząć czytać! Ale cóż, trzeba chwilę poczekać... Pozdrawiam ciepło serdecznie Panią i wszystkich w Księdze Gości
Kochana MM,
chcę tylko powiedzieć, że ja cały czas wierzę w Chucherko i nie tracę nadziei, że powstanie. Trzymam oba kciuki. A co do Drugiego Jowisza, to już bym chciała zacząć czytać! Ale cóż, trzeba chwilę poczekać...
Pozdrawiam ciepło serdecznie Panią i wszystkich w Księdze Gości
Szanowna Pani, jako stała czytelniczka (od ponad 30 lat!), która z Pani książkami została zapoznana przez wielce kochane Panie z biblioteki szkolnej w zamierzchłych czasach lat 80tych, zwracam się z pytaniem - czy można wydać wersję niestandardową Chucherka zawierającą OBIE wersje "covidową" i "nie-covidową" w jednym tomie? Z serdecznym pozdrowieniem, Nauczycielka wychowana na książkach Szanownej Pani ;-)
Szanowna Pani, jako stała czytelniczka (od ponad 30 lat!), która z Pani książkami została zapoznana przez wielce kochane Panie z biblioteki szkolnej w zamierzchłych czasach lat 80tych, zwracam się z pytaniem - czy można wydać wersję niestandardową Chucherka zawierającą OBIE wersje "covidową" i "nie-covidową" w jednym tomie? Z serdecznym pozdrowieniem, Nauczycielka wychowana na książkach Szanownej Pani ;-)







