ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Czytam, że Bruce Liu wystąpi jutro w Filharmonii Poznańskiej.
Czytam, że Bruce Liu wystąpi jutro w Filharmonii Poznańskiej.
Droga Autorko, dziękuję za wpis, który rozjaśnił mi dzisiejszy poranek. Po pracy idę do Łazienek zachwycać się jesienią. Jeszcze co do "Na Jowisza 2" - kilka razy złapałam się na tym, że w przygnębieniu i zwątpieniu przypomina mi się rozdział "Optymizm" i antidota Pani Mamy. Co do wiadomego apelu - kuriozum. Od przyjaciół mieszkających w rejonach przygranicznych wiem sporo o eskapadach celebrytów, których trzeba ratować z bagien i zarośli. Pozdrawiam serdecznie Panią i Księgowych.
Droga Autorko, dziękuję za wpis, który rozjaśnił mi dzisiejszy poranek. Po pracy idę do Łazienek zachwycać się jesienią. Jeszcze co do "Na Jowisza 2" - kilka razy złapałam się na tym, że w przygnębieniu i zwątpieniu przypomina mi się rozdział "Optymizm" i antidota Pani Mamy.
Co do wiadomego apelu - kuriozum. Od przyjaciół mieszkających w rejonach przygranicznych wiem sporo o eskapadach celebrytów, których trzeba ratować z bagien i zarośli. Pozdrawiam serdecznie Panią i Księgowych.
No i Piano Bench Soap Opera Award!
No i Piano Bench Soap Opera Award!
Most Deseased Funeral March Award, Most Hair Raising Balllade Coda, Jury's Yin Ear, Best Facial Grimaces, Least Waltzable Waltz etc. Cudo.
Most Deseased Funeral March Award, Most Hair Raising Balllade Coda, Jury's Yin Ear, Best Facial Grimaces, Least Waltzable Waltz etc. Cudo.
Podesłano mi cudo: FAKE SPECIAL PRIZES - Chopin Competition 2021. Sama nie wiem, która z kategorii spodobała mi się najbardziej. Obejrzenie tego wyroku jury zdecydowanie poprawia humor.
Podesłano mi cudo: FAKE SPECIAL PRIZES - Chopin Competition 2021. Sama nie wiem, która z kategorii spodobała mi się najbardziej. Obejrzenie tego wyroku jury zdecydowanie poprawia humor.
Pani Małgosiu, mogłaby Pani podać adres do wysyłania paczuszek? Mam dla Pani kilka:)
Pani Małgosiu, mogłaby Pani podać adres do wysyłania paczuszek? Mam dla Pani kilka:)
Cześć i dzień dobry wszystkim! Chciałam spytać, czy zauważyli Państwo że dyrygentem w finale tegorocznego Konkursu Chopinowskiego był pan o nazwisku Borejko? :)
Cześć i dzień dobry wszystkim!
Chciałam spytać, czy zauważyli Państwo że dyrygentem w finale tegorocznego Konkursu Chopinowskiego był pan o nazwisku Borejko? :)
Dziękuję, Bożeno! To był konkurs w ramach XXI Dnia Papieskiego pt. "Nie lękajcie się". Do wyboru były wiersze Wierzyńskiego, Brandstaettera, Brylla, Herberta, ks. Twardowskiego i chyba Szymborskiej.
Dziękuję, Bożeno! To był konkurs w ramach XXI Dnia Papieskiego pt. "Nie lękajcie się". Do wyboru były wiersze Wierzyńskiego, Brandstaettera, Brylla, Herberta, ks. Twardowskiego i chyba Szymborskiej.
Mamo Isi, gratulacje dla Isiątek! Za deklamację - i samodzielność w wyborze wierszy. Piękny przykład świadomego, osobistego odbioru poezji u dzieci - w co niektórzy dorośli nie wierzą. Wcześniejsze gratulacje najwyraźniej mi zjadło, ale bom też nie wszystkie pola formularza wypełniła, a formularz tego nie lubi i poprawek za karę nie przyjmuje. Mea culpa.
Mamo Isi, gratulacje dla Isiątek! Za deklamację - i samodzielność w wyborze wierszy. Piękny przykład świadomego, osobistego odbioru poezji u dzieci - w co niektórzy dorośli nie wierzą. Wcześniejsze gratulacje najwyraźniej mi zjadło, ale bom też nie wszystkie pola formularza wypełniła, a formularz tego nie lubi i poprawek za karę nie przyjmuje. Mea culpa.
Wieczorem muzyczny deser: Bruce Liu i Eva Gevorgyan w Katowicach. Transmisja z sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w radiowej Dwójce i internecie.
Wieczorem muzyczny deser: Bruce Liu i Eva Gevorgyan w Katowicach. Transmisja z sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w radiowej Dwójce i internecie.
Czytam sobie teraz „Jowisza 2” przekrojowo; z upodobaniem wyszukuję i smakuję po raz kolejny wspomnienia o Pani Bracie. Jest zafrasowany mały Stasiulek („Ech… Życie, życie…!”), nastoletni kpiarz-recenzent („Elewator… Elewator?... Jesień…”, hi hi), mądry brat-doradca („Masz głód fabuły. Twoją drogą jest proza!”), Poeta, który podwaja moc Szekspira. Jest wspaniała korespondencja rodzinna, ileż tu serdeczności. I ta wszechobecna zabawa słowem! Anagramowanie: potwierdzam, uzależniające. Tyle, że w naszej domowej grze (także tylko rzeczowniki w mianowniku) dopuszczalne były również nazwy własne i liczba mnoga. Zaintrygowała mnie „bardzo piękna biała krzyżówka”; ależ chętnie bym się z nią zmierzyła. A niedoścignione, wirtuozerskie onanagramy ze wspomnianej w „Jowiszu” książki Stanisława Barańczaka „Pegaz zdębiał” stały się dla mnie inspiracją do niekończących się zabaw imionami i nazwiskami bohaterów Jeżycjady: Filon Krasiróg, Kalia Lewkonia, Fidel A. Midas, Sara M. Pyłek, Wania Chrejkonicz, Iwo Wł. Pacanek, E.E. Kojot Brrr… Można tak bez końca :)
Czytam sobie teraz „Jowisza 2” przekrojowo; z upodobaniem wyszukuję i smakuję po raz kolejny wspomnienia o Pani Bracie. Jest zafrasowany mały Stasiulek („Ech… Życie, życie…!”), nastoletni kpiarz-recenzent („Elewator… Elewator?... Jesień…”, hi hi), mądry brat-doradca („Masz głód fabuły. Twoją drogą jest proza!”), Poeta, który podwaja moc Szekspira. Jest wspaniała korespondencja rodzinna, ileż tu serdeczności. I ta wszechobecna zabawa słowem! Anagramowanie: potwierdzam, uzależniające. Tyle, że w naszej domowej grze (także tylko rzeczowniki w mianowniku) dopuszczalne były również nazwy własne i liczba mnoga. Zaintrygowała mnie „bardzo piękna biała krzyżówka”; ależ chętnie bym się z nią zmierzyła. A niedoścignione, wirtuozerskie onanagramy ze wspomnianej w „Jowiszu” książki Stanisława Barańczaka „Pegaz zdębiał” stały się dla mnie inspiracją do niekończących się zabaw imionami i nazwiskami bohaterów Jeżycjady: Filon Krasiróg, Kalia Lewkonia, Fidel A. Midas, Sara M. Pyłek, Wania Chrejkonicz, Iwo Wł. Pacanek, E.E. Kojot Brrr… Można tak bez końca :)
Przeczytałam NJ II i jestem pod pozytywnym wrażeniem. Bardzo ucieszyła mnie nasza ( księgowa) obecność w książce! Kolejna porcja uroczych zdjęć z kroniki rodzinnej, zwłaszcza Pan M. jako świeżo upieczony dziadek ujmuje za serce. Podobnie malutka Emilka na koronkowej podusi to ulubione zdjęcie Pisklątka (lubi dzidziusie). Wzburzenie moje wywołała historia o pedantycznej koleżance z polaroidem ( a dobrze jej tak!) i dobrze, że Pani o tym napisała - tacy ludzie istnieją i trzeba sobie z nimi radzić! Dużo o muzyce: dziękuję za polecenie muzeum instrumentów muzycznych (punkt must see) oraz organów w poznańskiej farze (must hear), zabawna muzyczna opowiastka o migocących skroniach :). Dużo ciepłych wspomnień o Pani Wielkim Bracie, mam wrażenie że przynajmniej częściowo był archetypem profilu psychologicznego Ignasia ( mylę się?). Wzruszająca historia Marka Pałysa, filuterna opowieść z wysokimi drzewami w tle, no i trzymający w napięciu raport przyjścia na świat najmłodszego członka załogi! Z ilustracji : Aurelia z córeczkami - absolutny hit! I wciąż nosi serduszkowe kolczyki! Lewandowscy też niczego sobie, chociaż synowa Mariolka chyba gruba była? Sztuka epistolarna: list od p. Jeremiego o niepoprawnym adresie pocztowym cudny. Ogólnie drugą część NJ odbieram jako zdecydowanie bardziej osobistą autobiografię. Jeszcze raz dziękuję obu Autorkom!
Przeczytałam NJ II i jestem pod pozytywnym wrażeniem. Bardzo ucieszyła mnie nasza ( księgowa) obecność w książce! Kolejna porcja uroczych zdjęć z kroniki rodzinnej, zwłaszcza Pan M.
jako świeżo upieczony dziadek ujmuje za serce. Podobnie malutka Emilka na koronkowej podusi to ulubione zdjęcie Pisklątka (lubi dzidziusie). Wzburzenie moje wywołała historia o pedantycznej koleżance z polaroidem ( a dobrze jej tak!) i dobrze, że Pani o tym napisała - tacy ludzie istnieją i trzeba sobie z nimi radzić! Dużo o muzyce: dziękuję za polecenie muzeum instrumentów muzycznych (punkt must see) oraz organów w poznańskiej farze (must hear), zabawna muzyczna opowiastka o migocących skroniach :). Dużo ciepłych wspomnień o Pani Wielkim Bracie, mam wrażenie że przynajmniej częściowo był archetypem profilu psychologicznego Ignasia ( mylę się?). Wzruszająca historia Marka Pałysa, filuterna opowieść z wysokimi drzewami w tle, no i trzymający w napięciu raport przyjścia na świat najmłodszego członka załogi! Z ilustracji : Aurelia z córeczkami - absolutny hit! I wciąż nosi serduszkowe kolczyki! Lewandowscy też niczego sobie, chociaż synowa Mariolka chyba gruba była? Sztuka epistolarna: list od p. Jeremiego o niepoprawnym adresie pocztowym cudny. Ogólnie drugą część NJ odbieram jako zdecydowanie bardziej osobistą autobiografię. Jeszcze raz dziękuję obu Autorkom!
Dziękuję, Jesienna Ado! Nasze zaskoczenie nie miało granic, kiedy się okazało, że to konkurs wojewódzki, a nasze ośmiolatki zajęły w nim miejsca punktowane. Były najmłodsze. Niezbyt się tym wszystkim przejęły, za to my puchniemy z dumy;)
Dziękuję, Jesienna Ado! Nasze zaskoczenie nie miało granic, kiedy się okazało, że to konkurs wojewódzki, a nasze ośmiolatki zajęły w nim miejsca punktowane. Były najmłodsze. Niezbyt się tym wszystkim przejęły, za to my puchniemy z dumy;)
Mamo Isi. Brawo dla dziewczynek. Takimi miłymi wiadomościami trzeba się chwalić. Tak mnie ucieszyły wyniki Zosi i Asi, że musiałam się odezwać.
Mamo Isi. Brawo dla dziewczynek. Takimi miłymi wiadomościami trzeba się chwalić. Tak mnie ucieszyły wyniki Zosi i Asi, że musiałam się odezwać.
Muszę się pochwalić wnuczkami, bo pęknę. Właśnie Zosia zajęła II miejsce, a Asia dostała wyróżnienie w wojewódzkim konkursie recytatorskim i to takim ważnym, który daje punkty do liceum. Zosia recytowała ks. Twardowskiego "Przeciw sobie", a Asia "Jest". Same sobie wybrały, bo Isia im sugerowała coś Herberta. Konkurs miał miejsce w ich szkole, więc sądziliśmy, że to takie szkolne przedsięwzięcie.
Muszę się pochwalić wnuczkami, bo pęknę. Właśnie Zosia zajęła II miejsce, a Asia dostała wyróżnienie w wojewódzkim konkursie recytatorskim i to takim ważnym, który daje punkty do liceum. Zosia recytowała ks. Twardowskiego "Przeciw sobie", a Asia "Jest". Same sobie wybrały, bo Isia im sugerowała coś Herberta. Konkurs miał miejsce w ich szkole, więc sądziliśmy, że to takie szkolne przedsięwzięcie.
Droga Pani Małgorzato! Czytamy z moją 11 letnią córką Weroniką Jeżycjadę od 2 lat. Czytamy- to niewłaściwe chyba jednak słowo. My raczej grzejemy się, karmimy i rozkoszujemy się spotkaniem z Panią. Muszę przyznać, że jako dorosła kobieta odnajduje w Pani twórczości ciągle nowe kolory, a stare historie odczytuję na nowo, np. przeczytana niedawno "Kalamburka" zaskoczyła mnie głębią i powagą. Nie chcę zabrzmieć zbyt patetycznie, ale kto wie? gdyby nie Pani książki, pożerane przez mnie w wieku nastoletnim, moje życie - pełne wtedy chłodu i trudności- może zaprowadziłoby mnie na jakieś mroczne peryferie? Wracając jednak do bardziej pozytywnej rzeczywistości, jako Pani wierna wychowanica staram się z mozołem budować dom na wzór Borejkowego - z dużym drewnianym stołem, dobrym jedzeniem, rozmowami i BLISKOŚCIĄ. A to że moja córka pokochała Panią tak bardzo jak ja, jest dla mnie miłym zaskoczeniem i wielką radością. Przesyłamy wyrazy dozgonnej wdzięczności i bardzo wielkiej sympatii. Prosimy o więcej! Agnieszka. ....... ....... Pani Małgorzato! Mama rozpisała się bardzo, lecz ja też chcę napisać coś od siebie. Gdy tylko mama zdejmuje tom Jeżycjady z półki, od razu moja buzia się uśmiecha. Bardzo śmieszy mnie historia z "Języka Trolli" o żarówce (śmieszy mnie cały czas, choć czytałyśmy ją już dosyć dawno). Ale jednak moją najulubieńszą książką jest "Nutria i Nerwus", chociaż zastanawiałam się nad tym długo:) Wszystkie są świetne! Już nie mogę doczekać się gdy sięgnę po "Na Jowisza 2". Cały czas zastanawiam się którą z sióstr Borejko lubię najbardziej... Bardzo trudne pytanie! Wszystkie w jakiś sposób mnie przypominają. Mam następującą anegdotę: kiedy było organizowane online czytanie Jeżycjady w naszej szkole różne osoby zostały zaproszone do czytania Pani (cudownych, wspaniałych) książek. Czytał więc prezes naszej szkoły, ksiądz z naszej szkoły, aktor. Ale także ktoś jeszcze. Zapowiedzieli tę osobę tak : - A teraz będzie czytała pani Małgorzata! Zaświeciły mi się... Czytaj więcej
Droga Pani Małgorzato!
Czytamy z moją 11 letnią córką Weroniką Jeżycjadę od 2 lat. Czytamy- to niewłaściwe chyba jednak słowo. My raczej grzejemy się, karmimy i rozkoszujemy się spotkaniem z Panią. Muszę przyznać, że jako dorosła kobieta odnajduje w Pani twórczości ciągle nowe kolory, a stare historie odczytuję na nowo, np. przeczytana niedawno "Kalamburka" zaskoczyła mnie głębią i powagą.
Nie chcę zabrzmieć zbyt patetycznie, ale kto wie? gdyby nie Pani książki, pożerane przez mnie w wieku nastoletnim, moje życie - pełne wtedy chłodu i trudności- może zaprowadziłoby mnie na jakieś mroczne peryferie?
Wracając jednak do bardziej pozytywnej rzeczywistości, jako Pani wierna wychowanica staram się z mozołem budować dom na wzór Borejkowego - z dużym drewnianym stołem, dobrym jedzeniem, rozmowami i BLISKOŚCIĄ. A to że moja córka pokochała Panią tak bardzo jak ja, jest dla mnie miłym zaskoczeniem i wielką radością. Przesyłamy wyrazy dozgonnej wdzięczności i bardzo wielkiej sympatii. Prosimy o więcej!
Agnieszka.
.......
.......
Pani Małgorzato!
Mama rozpisała się bardzo, lecz ja też chcę napisać coś od siebie. Gdy tylko mama zdejmuje tom Jeżycjady z półki, od razu moja buzia się uśmiecha. Bardzo śmieszy mnie historia z "Języka Trolli" o żarówce (śmieszy mnie cały czas, choć czytałyśmy ją już dosyć dawno). Ale jednak moją najulubieńszą książką jest "Nutria i Nerwus", chociaż zastanawiałam się nad tym długo:) Wszystkie są świetne! Już nie mogę doczekać się gdy sięgnę po "Na Jowisza 2". Cały czas zastanawiam się którą z sióstr Borejko lubię najbardziej... Bardzo trudne pytanie! Wszystkie w jakiś sposób mnie przypominają. Mam następującą anegdotę: kiedy było organizowane online czytanie Jeżycjady w naszej szkole różne osoby zostały zaproszone do czytania Pani (cudownych, wspaniałych) książek. Czytał więc prezes naszej szkoły, ksiądz z naszej szkoły, aktor. Ale także ktoś jeszcze. Zapowiedzieli tę osobę tak :
- A teraz będzie czytała pani Małgorzata!
Zaświeciły mi się wtedy oczy, lecz cóż, była to (tylko!) nasza sekretarka!
Mam jedno pytanie, czy ma Pani w planach spotkanie autorskie w Warszawie? Bardzo, bardzo chciałabym Panią poznać.
Weronika
Cześć i czołem! Co ja widzę... W „Na Jowisza! 2” napisane jest, że Ida jest babcią?... No no... Jak się nazywa młody/młoda Pałys? Przypomniałam sobie, iż w szóstej klasie, podczas omawiania „Kłamczuchy”, mieliśmy napisać list do Anieli, w którym opowiemy się po stronie Pawła bądź Roberta jako kandydata na chłopaka naszej przyszłej aktorki. Napisałam, żeby wybrała Roberta. Byłam młoda i głupia! (teraz nie ten wiek, trzynaście lat, stawy bolą...) Przecież wówczas nie byłoby Belli, a także Flecistki! (z pewnych powodów ją uwielbiam) Przydałoby się zagłębić w twórczość Pani Emilii Kiereś. Nie czytałam żadnej z jej książek, choć od pewnego czasu mnie kuszą. Mój kolega powiedział, że czyta nawet jeżdżąc na rowerze. Tylko raz przywalił w latarnię. Gdy spytałam się, czy to żart, odpowiedział, że to na poważnie. Tak więc ta kwestia nie została wyjaśniona.
Cześć i czołem!
Co ja widzę... W „Na Jowisza! 2” napisane jest, że Ida jest babcią?... No no... Jak się nazywa młody/młoda Pałys?
Przypomniałam sobie, iż w szóstej klasie, podczas omawiania „Kłamczuchy”, mieliśmy napisać list do Anieli, w którym opowiemy się po stronie Pawła bądź Roberta jako kandydata na chłopaka naszej przyszłej aktorki. Napisałam, żeby wybrała Roberta. Byłam młoda i głupia! (teraz nie ten wiek, trzynaście lat, stawy bolą...) Przecież wówczas nie byłoby Belli, a także Flecistki! (z pewnych powodów ją uwielbiam)
Przydałoby się zagłębić w twórczość Pani Emilii Kiereś. Nie czytałam żadnej z jej książek, choć od pewnego czasu mnie kuszą.
Mój kolega powiedział, że czyta nawet jeżdżąc na rowerze. Tylko raz przywalił w latarnię. Gdy spytałam się, czy to żart, odpowiedział, że to na poważnie. Tak więc ta kwestia nie została wyjaśniona.
Cieszę się, Pani Małgosiu, że przesyłka dotarła 🙂 A Chopin zawsze wygrywa!
Cieszę się, Pani Małgosiu, że przesyłka dotarła 🙂 A Chopin zawsze wygrywa!
Niedawno przeczytałam "Rzekę" i bardzo mi się ta książka spodobała. W zeszłym roku szkolnym pisałam sprawdzian z j. polskiego i trzeba było napisać charakterystykę osoby, która pomaga innym - opisałam Gabrysię Borejko! Pozdrawiam.
Niedawno przeczytałam "Rzekę" i bardzo mi się ta książka spodobała.
W zeszłym roku szkolnym pisałam sprawdzian z j. polskiego i trzeba było napisać charakterystykę osoby, która pomaga innym - opisałam Gabrysię Borejko!
Pozdrawiam.
Następny Konkurs Chopinowski na szczęście już za 4 lata!
Następny Konkurs Chopinowski na szczęście już za 4 lata!







