Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
mama Isi napisał/a 20 grudnia 2021 o 18:18:
Dzięki, Magdo Z. za piękne życzenia; tak jest, wróćmy do rzeczy najprostszych: do pacierza, do polskich kolęd, do wiary prostaczków, że Bóg się rodzi i w naszych sercach, do zawierzenia Bogu, że On wie najlepiej. Kochani, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!
Dzięki, Magdo Z. za piękne życzenia; tak jest, wróćmy do rzeczy najprostszych: do pacierza, do polskich kolęd, do wiary prostaczków, że Bóg się rodzi i w naszych sercach, do zawierzenia Bogu, że On wie najlepiej. Kochani, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!
Anette napisał/a 20 grudnia 2021 o 12:44:
Refleksja i życzenia świąteczne Pani Małgosi są mi w obecnym momencie życia bardzo aktualne! 14 grudnia urodziło się nam pierwsze dziecko - córeczka Ida :) Po szpitalnych trudach jesteśmy już w domu, uczymy się siebie i oczekujemy na Boże Narodzenie :) I już wiem, że czekający mnie trud wychowania ma zdecydowanie głębszy sens :) Życzę Radosnych, Dobrych Świąt Pani Małgosi wraz z Rodziną oraz wszystkim Księgowym :)
Refleksja i życzenia świąteczne Pani Małgosi są mi w obecnym momencie życia bardzo aktualne! 14 grudnia urodziło się nam pierwsze dziecko - córeczka Ida :) Po szpitalnych trudach jesteśmy już w domu, uczymy się siebie i oczekujemy na Boże Narodzenie :) I już wiem, że czekający mnie trud wychowania ma zdecydowanie głębszy sens :) Życzę Radosnych, Dobrych Świąt Pani Małgosi wraz z Rodziną oraz wszystkim Księgowym :)
Blanka z Warszawa napisał/a 20 grudnia 2021 o 11:02:
Magdo, wspaniały cytat, dziękuję za niego. Kochany ks. Twardowski, jak zawsze w punkt. Tak jak i śp.ks. Piotr Pawlukiewicz, którego kazania adwentowe trzymają mnie na powierzchni w czasie gorączkowych przygotowań do świąt. Doli, życzę Ci wszystkiego dobrego z okazji urodzin i szybkiego powrotu do zdrowia. Dziękuję Pani Małgosi za cudne życzenia i obraz...za modlitwę Św. Tomasza z Akwinu- wszystko, co tu znajdę to są dobre ziarna, które wpadają w moją duszę i kiełkują. Życzę naszej drogiej Pani Małgosi i Jej rodzinie , wszystkim księgowym - spokojnych, dobrych świąt i tego powrotu do prostych prawd, o którym pisał ks. Twardowski, doświadczenia ciszy a nade wszystko MIŁOŚCI. Uściski, Blanka.
Magdo, wspaniały cytat, dziękuję za niego. Kochany ks. Twardowski, jak zawsze w punkt. Tak jak i śp.ks. Piotr Pawlukiewicz, którego kazania adwentowe trzymają mnie na powierzchni w czasie gorączkowych przygotowań do świąt. Doli, życzę Ci wszystkiego dobrego z okazji urodzin i szybkiego powrotu do zdrowia. Dziękuję Pani Małgosi za cudne życzenia i obraz...za modlitwę Św. Tomasza z Akwinu- wszystko, co tu znajdę to są dobre ziarna, które wpadają w moją duszę i kiełkują. Życzę naszej drogiej Pani Małgosi i Jej rodzinie , wszystkim księgowym - spokojnych, dobrych świąt i tego powrotu do prostych prawd, o którym pisał ks. Twardowski, doświadczenia ciszy a nade wszystko MIŁOŚCI. Uściski, Blanka.
Doli z Pobiedziska napisał/a 19 grudnia 2021 o 22:37:
Od prawie 30 lat jestem stałą czytelniczką Pani książek. Czytam je w kółko - z większym natężeniem w momentach gdy potrzebuję dodatkowej otuchy, optymizmu i radości. Tak i teraz się dzieje. Od tygodnia siedzę na kwarantannie z koronawirusem. Nie czując się za dobrze i obawiając się trochę tego wirusa sięgnęłam oczywiście po Pani książki. W ciągu tygodnia przeczytałam trzy. A dziś z okazji urodzin dostałam "Na Jowisza! Nadal uzupełniam Jeżycjadę 2". Muszę przyznać że moja radość była tym większa że nic nie wiedziałam o powstaniu tej książki! Dziś zaczęłam ją czytać i jestem już na 191 stronie. Chyba nie pójdę za szybko spać ;) Dziękuję za te wszystkie chwilę, które towarzyszą mi podczas czytania Pani książek :) życzę dużo zdrowia w tych zwariowanych czasach - a może one zawsze były zwariowane tylko trochę inne. :)
Od prawie 30 lat jestem stałą czytelniczką Pani książek. Czytam je w kółko - z większym natężeniem w momentach gdy potrzebuję dodatkowej otuchy, optymizmu i radości. Tak i teraz się dzieje. Od tygodnia siedzę na kwarantannie z koronawirusem. Nie czując się za dobrze i obawiając się trochę tego wirusa sięgnęłam oczywiście po Pani książki. W ciągu tygodnia przeczytałam trzy. A dziś z okazji urodzin dostałam "Na Jowisza! Nadal uzupełniam Jeżycjadę 2". Muszę przyznać że moja radość była tym większa że nic nie wiedziałam o powstaniu tej książki! Dziś zaczęłam ją czytać i jestem już na 191 stronie. Chyba nie pójdę za szybko spać ;) Dziękuję za te wszystkie chwilę, które towarzyszą mi podczas czytania Pani książek :) życzę dużo zdrowia w tych zwariowanych czasach - a może one zawsze były zwariowane tylko trochę inne. :)
Magda Z napisał/a 19 grudnia 2021 o 19:36:
"Co nas łączy w świętą noc Bożego Narodzenia, w czasie której podobno nie tylko aniołowie, ale i zwierzęta mówią ludzkim głosem? Przecież nawet na pasterce jesteśmy różni: jedni przyszli dlatego, że stale przychodzą do kościoła, inni, co przychodzą tu raz na rok, właśnie o tej porze - by posłuchać kolęd, popatrzeć na choinki i na żłóbek. (...) Łączy nas noc Bożego Narodzenia, powrót do rzeczy najbardziej prostych: do pacierza, pasterzy betlejemskich, polskich kolęd. Powrót do wiary. Powrót do głosu własnego sumienia, do tego, że Bóg się rodzi i w naszych sercach. Powrót do najpiękniejszych wspomnień naszego dzieciństwa. Wobec rzeczy najbardziej prostych, tak jak wobec rzeczy ostatecznych, wszyscy są chyba równi: i dzieci, i dorośli, i mędrcy, i prostaczkowie, i pasterze, i królowie. Wszyscy ci, którzy różnią się między sobą, nagle - wobec tego, co najprostsze, a najgłębsze dla duszy ludzkiej: wiary, miłości - stają się do siebie podobni. /// Tyle życzeń składamy sobie na Boże Narodzenie, ale jest chyba jedno, najważniejsze: życzmy sobie powrotu do tego, co nas łączy, do wiary, która jest ufnością, do miłości, tej najbliższej, z domów rodzinnych, która każe podawać ręce - żeby w nas moc nie truchlała, ogień nie krzepł, blask się nie przyciemnił". Kochana Pani Małgosiu (z Rodziną)! Drodzy Księgowi! Dobrych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia! (Cytat: J. Twardowski, Kilka myśli o Bożym Narodzeniu, Poznań 2015).
"Co nas łączy w świętą noc Bożego Narodzenia, w czasie której podobno nie tylko aniołowie, ale i zwierzęta mówią ludzkim głosem? Przecież nawet na pasterce jesteśmy różni: jedni przyszli dlatego, że stale przychodzą do kościoła, inni, co przychodzą tu raz na rok, właśnie o tej porze - by posłuchać kolęd, popatrzeć na choinki i na żłóbek. (...) Łączy nas noc Bożego Narodzenia, powrót do rzeczy najbardziej prostych: do pacierza, pasterzy betlejemskich, polskich kolęd. Powrót do wiary. Powrót do głosu własnego sumienia, do tego, że Bóg się rodzi i w naszych sercach. Powrót do najpiękniejszych wspomnień naszego dzieciństwa. Wobec rzeczy najbardziej prostych, tak jak wobec rzeczy ostatecznych, wszyscy są chyba równi: i dzieci, i dorośli, i mędrcy, i prostaczkowie, i pasterze, i królowie. Wszyscy ci, którzy różnią się między sobą, nagle - wobec tego, co najprostsze, a najgłębsze dla duszy ludzkiej: wiary, miłości - stają się do siebie podobni. /// Tyle życzeń składamy sobie na Boże Narodzenie, ale jest chyba jedno, najważniejsze: życzmy sobie powrotu do tego, co nas łączy, do wiary, która jest ufnością, do miłości, tej najbliższej, z domów rodzinnych, która każe podawać ręce - żeby w nas moc nie truchlała, ogień nie krzepł, blask się nie przyciemnił". Kochana Pani Małgosiu (z Rodziną)! Drodzy Księgowi! Dobrych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia! (Cytat: J. Twardowski, Kilka myśli o Bożym Narodzeniu, Poznań 2015).
Nina z Warszawa napisał/a 19 grudnia 2021 o 12:52:
Droga Autorko, od wielu lat czytam Pani książki i ciągle znajduję w nich coś nowego i nieoczekiwanego. Szukając dziś wigilijnego przepisu wege ("Musierowicz na Gwiazdkę") znalazłam fundamenty Europy! W barszczu i bigosie! Sursum corda! Tylko Pani potrafi z takim wdziękiem i humorem pisać o naszych korzeniach, które, mam nadzieję, przetrwają wszystko. Spokojnych i pogodnych Świąt!
Droga Autorko, od wielu lat czytam Pani książki i ciągle znajduję w nich coś nowego i nieoczekiwanego. Szukając dziś wigilijnego przepisu wege ("Musierowicz na Gwiazdkę") znalazłam fundamenty Europy! W barszczu i bigosie! Sursum corda! Tylko Pani potrafi z takim wdziękiem i humorem pisać o naszych korzeniach, które, mam nadzieję, przetrwają wszystko. Spokojnych i pogodnych Świąt!
asia napisał/a 19 grudnia 2021 o 07:51:
Wesołych Świąt Pani Małgosiu i Mili Księgowi :)
Wesołych Świąt Pani Małgosiu i Mili Księgowi :)
Mimi M. napisał/a 18 grudnia 2021 o 22:51:
Pani Małgosiu, Pani zawsze wybiera nam do refleksji takie cudowne dzieła. To już kolejne z serii tych pokazujących Świętą Rodzinę nie w pełnym blasku i majestacie, a w prostocie, zwyczajności, ubóstwie. Patrzymy i zdumiewamy się, ile musieli doświadczyć trudu, lęku, niepewności- takich zwykłych, codziennych: o mieszkanie, o ciepło, o bezpieczeństwo. A przecież jednak Jozef i Maryja, przy całym trudzie i opuszczeniu, nie zwątpili, że tak zaplanował Bóg - i byli Mu wierni do końca. I, co tak mocno mnie uderza, gdy patrzę na twarz zmęczonej Maryi: oni przez większość ważnych momentów swojego życia musieli się zmagać z odrzuceniem, byciem niechcianymi. Musiało Im przecież być trudno. A jednak Cud dział się w Nich - a jednocześnie w pewnym sensie poza nimi - przez cały czas. Zdrowych, pełnych nadziei i miłości Świąt Bożego Narodzenia Pani, Pani Bliskim i wszystkim Księgowym. 💗
Pani Małgosiu, Pani zawsze wybiera nam do refleksji takie cudowne dzieła. To już kolejne z serii tych pokazujących Świętą Rodzinę nie w pełnym blasku i majestacie, a w prostocie, zwyczajności, ubóstwie. Patrzymy i zdumiewamy się, ile musieli doświadczyć trudu, lęku, niepewności- takich zwykłych, codziennych: o mieszkanie, o ciepło, o bezpieczeństwo. A przecież jednak Jozef i Maryja, przy całym trudzie i opuszczeniu, nie zwątpili, że tak zaplanował Bóg - i byli Mu wierni do końca. I, co tak mocno mnie uderza, gdy patrzę na twarz zmęczonej Maryi: oni przez większość ważnych momentów swojego życia musieli się zmagać z odrzuceniem, byciem niechcianymi. Musiało Im przecież być trudno. A jednak Cud dział się w Nich - a jednocześnie w pewnym sensie poza nimi - przez cały czas. Zdrowych, pełnych nadziei i miłości Świąt Bożego Narodzenia Pani, Pani Bliskim i wszystkim Księgowym. 💗
mama Isi napisał/a 18 grudnia 2021 o 16:06:
Tak się cieszę, że prezent doszedł! A ja się raduję moimi prezentami; i imieninowym i podchoinkowym! Sama nie wiem, którym bardziej!
Tak się cieszę, że prezent doszedł! A ja się raduję moimi prezentami; i imieninowym i podchoinkowym! Sama nie wiem, którym bardziej!
mama Isi napisał/a 18 grudnia 2021 o 16:03:
Malutki fragment tryptyku Portinarich! Z górnego, lewego rogu! Co za cudo! Galleria degli Uffizi we Florencji ma to teraz. A na pierwszym planie przed Dzieciątkiem - dwa wazony; jeden z irysami i smolinosem i drugi z ostróżkami. I snop pszenicy.
Malutki fragment tryptyku Portinarich! Z górnego, lewego rogu! Co za cudo! Galleria degli Uffizi we Florencji ma to teraz. A na pierwszym planie przed Dzieciątkiem - dwa wazony; jeden z irysami i smolinosem i drugi z ostróżkami. I snop pszenicy.
Agnieszka z Piaseczno napisał/a 16 grudnia 2021 o 21:22:
Szanowna Pani Małgorzato, jako wieloletnia fanka Jeżycjady chciałabym z całego serca podziękować za tyle tomów niesamowitych historii, wzruszeń i mądrości życiowych. Moja przygoda z Pani twórczością rozpoczęła się jeszcze w młodszych klasach podstawówki, kiedy to otrzymałam od starszej kuzynki tomy od "Kłamczuchy" do "Kalamburki". Pamiętam, że najpierw przeczytałam właśnie "Kłamczuchę", która wywarła na mnie ogromne wrażenie i bardzo szybko zaprzyjaźniłam się ze wszystkimi bohaterami. Następnie zafascynowałam się "Kwiatem kalafiora" i "Idą sierpniową". Nigdy nie zapomnę, jak któregoś razu na lekcji języka polskiego pisaliśmy wypracowanie o bohaterach literackich, których podziwiamy i których chcielibyśmy naśladować, a ja napisałam, że chciałabym być jak Gabrysia Borejko. Obecnie mam już dwadzieścia dwa lata, jestem studentką drugiego już stopnia filologii rosyjskiej, wychodzę też wkrótce za mąż - w skrócie, znajduję się, moim zdaniem, w bardzo ważnym i intensywnym momencie mojego życia, dlatego też co jakiś czas zatapiam się w morzu refleksji i przeróżnych przemyśleń. Któregoś dnia zdałam sobie wobec tego sprawę, jak duży wpływ wywarły na mnie historie bohaterów Jeżycjady. Towarzyszyły mi one przez tyle lat, wracałam do nich już tyle razy, a jednak za każdym odbierałam je inaczej. Uważam to za coś niesamowitego, gdyż jestem miłośniczką literatury zarówno polskiej, jak i rosyjskiej i wiele przeczytanych przeze mnie dzieł odznaczyło się wiecznym śladem w mojej duszy, jednak to właśnie Jeżycjada, historie Cesi, Anieli, Kreski, Aurelii i Borejków zajęły szczególne miejsce w moim sercu. Przyznaję, że najbardziej zżyłam się z nastoletnią Idusią, gdyż będąc w jej wieku również zaliczałam się do grona biednych, zakompleksionych stworzeń, teraz zaś jestem pewną siebie kobietą, o wybuchowym co prawda temperamencie i ciętym języku, zupełnie niczym dorosła Ida, wewnątrz jednak jestem prawdziwą marzycielką i wrażliwcem, tak jak Natalia. Ciekawa to mieszanka, która bądź co bądź jest dowodem na to, jak historie tych dziewcząt wpłynęły na moje osobiste postrzeganie rzeczywistości. Kończąc już, chciałabym... Czytaj więcej
Szanowna Pani Małgorzato, jako wieloletnia fanka Jeżycjady chciałabym z całego serca podziękować za tyle tomów niesamowitych historii, wzruszeń i mądrości życiowych. Moja przygoda z Pani twórczością rozpoczęła się jeszcze w młodszych klasach podstawówki, kiedy to otrzymałam od starszej kuzynki tomy od "Kłamczuchy" do "Kalamburki". Pamiętam, że najpierw przeczytałam właśnie "Kłamczuchę", która wywarła na mnie ogromne wrażenie i bardzo szybko zaprzyjaźniłam się ze wszystkimi bohaterami. Następnie zafascynowałam się "Kwiatem kalafiora" i "Idą sierpniową". Nigdy nie zapomnę, jak któregoś razu na lekcji języka polskiego pisaliśmy wypracowanie o bohaterach literackich, których podziwiamy i których chcielibyśmy naśladować, a ja napisałam, że chciałabym być jak Gabrysia Borejko. Obecnie mam już dwadzieścia dwa lata, jestem studentką drugiego już stopnia filologii rosyjskiej, wychodzę też wkrótce za mąż - w skrócie, znajduję się, moim zdaniem, w bardzo ważnym i intensywnym momencie mojego życia, dlatego też co jakiś czas zatapiam się w morzu refleksji i przeróżnych przemyśleń. Któregoś dnia zdałam sobie wobec tego sprawę, jak duży wpływ wywarły na mnie historie bohaterów Jeżycjady. Towarzyszyły mi one przez tyle lat, wracałam do nich już tyle razy, a jednak za każdym odbierałam je inaczej. Uważam to za coś niesamowitego, gdyż jestem miłośniczką literatury zarówno polskiej, jak i rosyjskiej i wiele przeczytanych przeze mnie dzieł odznaczyło się wiecznym śladem w mojej duszy, jednak to właśnie Jeżycjada, historie Cesi, Anieli, Kreski, Aurelii i Borejków zajęły szczególne miejsce w moim sercu. Przyznaję, że najbardziej zżyłam się z nastoletnią Idusią, gdyż będąc w jej wieku również zaliczałam się do grona biednych, zakompleksionych stworzeń, teraz zaś jestem pewną siebie kobietą, o wybuchowym co prawda temperamencie i ciętym języku, zupełnie niczym dorosła Ida, wewnątrz jednak jestem prawdziwą marzycielką i wrażliwcem, tak jak Natalia. Ciekawa to mieszanka, która bądź co bądź jest dowodem na to, jak historie tych dziewcząt wpłynęły na moje osobiste postrzeganie rzeczywistości. Kończąc już, chciałabym jeszcze raz podziękować za Pani twórczość, za te wszystkie lata, w których dorastałam z obecnością mojej ukochanej Jeżycjady. Dziękuję również za możliwość zaznajomienia się z realiami, w których żyli moi rodzice i dziadkowie jeszcze za czasów ich młodości, co zawsze było dla mnie fascynującym i pouczającym doświadczeniem. Wierzę, że Jeżycjada nadal będzie towarzyszyła mi w mojej życiowej wędrówce, do której za jakiś czas dołączą moje dzieci, ponieważ jak kiedyś ktoś mądry stwierdził: "Historia vitae magistra est"...
Aniella z Józefów napisał/a 16 grudnia 2021 o 17:55:
Witam wszystkich, rzadko tu niestety teraz zaglądam, ale skoro już mam czas to chciałabym podzielić się moimi Świąteczno-Jeżycjadowymi wspomnieniami. Pamiętam jak rok temu na Święta czytałam, wraz z moim rodzeństwem, Jeżycjadę. Dla mnie najlepszymi na Święta częściami są Pulpecja, Noelka i Opium w rosole. Te książki są przesiąknięte zapachem choinki, którą nota bene mamy już zakupioną, i ciepłą kuchnią z wigilijnymi smakołykami. Uwielbiam czytać te właśnie części zimą w samiutkie Święta. Pozdrawiam wszystkich Świątecznie i Śniegowo i życzę wspaniałych Świąt spędzonych z Jeżycjadą!
Witam wszystkich, rzadko tu niestety teraz zaglądam, ale skoro już mam czas to chciałabym podzielić się moimi Świąteczno-Jeżycjadowymi wspomnieniami. Pamiętam jak rok temu na Święta czytałam, wraz z moim rodzeństwem, Jeżycjadę. Dla mnie najlepszymi na Święta częściami są Pulpecja, Noelka i Opium w rosole. Te książki są przesiąknięte zapachem choinki, którą nota bene mamy już zakupioną, i ciepłą kuchnią z wigilijnymi smakołykami. Uwielbiam czytać te właśnie części zimą w samiutkie Święta. Pozdrawiam wszystkich Świątecznie i Śniegowo i życzę wspaniałych Świąt spędzonych z Jeżycjadą!
Małgorzata z Łódź napisał/a 16 grudnia 2021 o 17:28:
Dzień dobry, dziękuję za 2 nowe, cudowne,grubiutkie książki, czytając je na przemian śmieję się i płaczę ze wzruszenia, to cała moja młodość, tyle wspomnień, wszyscy bohaterowie Jeżycjady są mi bliscy jak rodzina, jeszcze raz dziękuję i czekam na więcej. Pozdrawiam,Małgorzata
Dzień dobry, dziękuję za 2 nowe, cudowne,grubiutkie książki, czytając je na przemian śmieję się i płaczę ze wzruszenia, to cała moja młodość, tyle wspomnień, wszyscy bohaterowie Jeżycjady są mi bliscy jak rodzina, jeszcze raz dziękuję i czekam na więcej. Pozdrawiam,Małgorzata
atena napisał/a 14 grudnia 2021 o 22:50:
Lubie Whitmana, Baranczak jest Cudem. "Umiejetnosc dostrzeganie przyjemnych zycia drobiazgow."
Lubie Whitmana, Baranczak jest Cudem. "Umiejetnosc dostrzeganie przyjemnych zycia drobiazgow."
Mimi M. napisał/a 14 grudnia 2021 o 00:21:
Podobnie jak Justyna, chcę wybrać tę drugą opcję. Albert Einstein dostrzegał niezwykłość życia, jego piękno. Obyśmy i my umieli każdego dnia widzieć cuda. I tego sobie życzmy, nie tylko na Adwent i Święta, ale zawsze ☺️ piękny wiersz, DUA, i zdjęcia prześliczne:) aż się czuje ten mroźny powiew z Pani ogrodu i niemal można dotknąć pokrytych śniegiem owocków :*
Podobnie jak Justyna, chcę wybrać tę drugą opcję. Albert Einstein dostrzegał niezwykłość życia, jego piękno. Obyśmy i my umieli każdego dnia widzieć cuda. I tego sobie życzmy, nie tylko na Adwent i Święta, ale zawsze ☺️ piękny wiersz, DUA, i zdjęcia prześliczne:) aż się czuje ten mroźny powiew z Pani ogrodu i niemal można dotknąć pokrytych śniegiem owocków :*
Justyna z Brodnica napisał/a 13 grudnia 2021 o 13:03:
Dzień dobry, a mnie ten wiersz przypomniał mądre słowa Alberta Einsteina: "Są dwa sposoby, aby przeżyć życie. Jeden jakby nic nie było cudem, a drugi jakby cudem było wszystko" Zdecydowanie wybieram drugą drogę. Dobrego dnia.
Dzień dobry, a mnie ten wiersz przypomniał mądre słowa Alberta Einsteina: "Są dwa sposoby, aby przeżyć życie. Jeden jakby nic nie było cudem, a drugi jakby cudem było wszystko" Zdecydowanie wybieram drugą drogę. Dobrego dnia.
mama Isi napisał/a 13 grudnia 2021 o 11:58:
Piękny wiersz, jeszcze piękniejsze tłumaczenie i przepiękne zdjęcia tych cudów! Dorwałam kilka Patricii Wentworth po francusku, bo po pierwsze nie mam wtedy poczucia, że marnuję czas czytając dyrdymałki (ale jakże sympatyczne), po drugie, szlifuję francuski i po trzecie, są zdecydowanie tańsze od angielskich.
Piękny wiersz, jeszcze piękniejsze tłumaczenie i przepiękne zdjęcia tych cudów! Dorwałam kilka Patricii Wentworth po francusku, bo po pierwsze nie mam wtedy poczucia, że marnuję czas czytając dyrdymałki (ale jakże sympatyczne), po drugie, szlifuję francuski i po trzecie, są zdecydowanie tańsze od angielskich.
Dag z Kraków napisał/a 13 grudnia 2021 o 01:34:
Ależ piękny wiersz Whitmana! Przekład chyba jeszcze piękniejszy! W dniu własnych imienin dziękuję:) Jak się okazało, potrzebowałam dziś dokładnie tych słów.
Ależ piękny wiersz Whitmana! Przekład chyba jeszcze piękniejszy! W dniu własnych imienin dziękuję:) Jak się okazało, potrzebowałam dziś dokładnie tych słów.
Klaudyna z Olsztyn napisał/a 12 grudnia 2021 o 23:57:
Mikołaj zauważył też jubileuszową edycję gry Carcassonne na 20-lecie jej powstania...
Mikołaj zauważył też jubileuszową edycję gry Carcassonne na 20-lecie jej powstania...
Sowa P. napisał/a 12 grudnia 2021 o 11:28:
W tym roku Gwiazdor wyjdzie z PIWu z bardzo, bardzo ciężkim worem! Nawet zakładki mają piękne.
W tym roku Gwiazdor wyjdzie z PIWu z bardzo, bardzo ciężkim worem! Nawet zakładki mają piękne.