Księga gości

 
 
ARCHIWUM WPISÓW


.
4436 wpisów.
Magbalena z Borówiec napisał/a 27 kwietnia 2022 o 23:33:
Dzień dobry, Kochani. Jestem tu nowa i nie całkiem nowa, bo choć zaglądam do Was od niedawna, to bardzo pilnie nadrabiam zaległości i czytam wpisy niekiedy do świtu. Sama jednak wstydzilam się napisać, a potem wstydziłam się, że nie piszę, tylko sobie czytam... Ale tę historię po prostu muszę Wam opowiedzieć. Czytam synowi ( lat 19 i pół) ten fragment z "Imienin", w którym Ignacy Borejko zatrzymuje wychodzącą z domu Laurę opowieścią o Marku Aureliuszu. - Fajne, dzięki mamo. A własnie czytałem te "Rozważania" w ubiegłym tygodniu. Wracałem autobusem i jeden chłopak siedział i czytał Marka Aureliusza. Akurat stałem za nim i czytaliśmy razem. Kocham te chwile, kiedy świat ukochanej lektury przenika do mojego rzeczywistego świata. Ukłony dla DUA i dla Was wszystkich. I dziekuję, że jesteście.
Dzień dobry, Kochani. Jestem tu nowa i nie całkiem nowa, bo choć zaglądam do Was od niedawna, to bardzo pilnie nadrabiam zaległości i czytam wpisy niekiedy do świtu. Sama jednak wstydzilam się napisać, a potem wstydziłam się, że nie piszę, tylko sobie czytam... Ale tę historię po prostu muszę Wam opowiedzieć. Czytam synowi ( lat 19 i pół) ten fragment z "Imienin", w którym Ignacy Borejko zatrzymuje wychodzącą z domu Laurę opowieścią o Marku Aureliuszu. - Fajne, dzięki mamo. A własnie czytałem te "Rozważania" w ubiegłym tygodniu. Wracałem autobusem i jeden chłopak siedział i czytał Marka Aureliusza. Akurat stałem za nim i czytaliśmy razem. Kocham te chwile, kiedy świat ukochanej lektury przenika do mojego rzeczywistego świata. Ukłony dla DUA i dla Was wszystkich. I dziekuję, że jesteście.
Mimi M. napisał/a 27 kwietnia 2022 o 16:20:
Wiosna w pełni! Pąki na lipach przed naszymi oknami coraz pełniejsze. W trawie mnóstwo mleczy i stokrotek. W ogrodach kwiaty przyciągają zapachami i kolorami. Nawet wiosenny deszcz już jest przyjemny - ciepły i pachnący, i tak ładnie uwydatnia zieleń wokół. A maj już za pasem! Dla mnie wiosna to zawsze pora nadziei.
Wiosna w pełni! Pąki na lipach przed naszymi oknami coraz pełniejsze. W trawie mnóstwo mleczy i stokrotek. W ogrodach kwiaty przyciągają zapachami i kolorami. Nawet wiosenny deszcz już jest przyjemny - ciepły i pachnący, i tak ładnie uwydatnia zieleń wokół. A maj już za pasem! Dla mnie wiosna to zawsze pora nadziei.
Administracja napisał/a 26 kwietnia 2022 o 22:30:
Zachęcamy do wpisywania się tutaj. Jeśli wiadomość nie ma zostać opublikowana, wystarczy to sobie zastrzec - i na pewno się nie ukaże.
Zachęcamy do wpisywania się tutaj. Jeśli wiadomość nie ma zostać opublikowana, wystarczy to sobie zastrzec - i na pewno się nie ukaże.
Anna z Lublin napisał/a 26 kwietnia 2022 o 21:18:
Droga Pani Małgorzato czy posiada Pani jakiegoś maila dle wielbicieli Pani talentu? Czuję silną wewnętrzną potrzebę skontaktowania się z Panią mailowo celem pozanudzania swoimi pochwałami , ale niekoniecznie publicznie :) Serdecznie Pozdrawiam
Droga Pani Małgorzato czy posiada Pani jakiegoś maila dle wielbicieli Pani talentu? Czuję silną wewnętrzną potrzebę skontaktowania się z Panią mailowo celem pozanudzania swoimi pochwałami , ale niekoniecznie publicznie :) Serdecznie Pozdrawiam
WiolaM. napisał/a 26 kwietnia 2022 o 19:05:
W Lublinie też już kwitną! Te tulipany. O snach zapewne dużo do powiedzenia miałby ks. Grzywocz. Moc ciepłych pozdrowień dla Drogiej Autorki i Was wszystkich!
W Lublinie też już kwitną! Te tulipany. O snach zapewne dużo do powiedzenia miałby ks. Grzywocz. Moc ciepłych pozdrowień dla Drogiej Autorki i Was wszystkich!
Renata napisał/a 26 kwietnia 2022 o 14:59:
Właśnie delektuję się kolejnym tomem Jeżycjady - a w ogrodzie - mleczyki!!! Pozdrawiam serdecznie.
Właśnie delektuję się kolejnym tomem Jeżycjady - a w ogrodzie - mleczyki!!! Pozdrawiam serdecznie.
rta napisał/a 26 kwietnia 2022 o 09:55:
Tulipany może ,ale jakże piękne ożywają magnolie. Cuuuddooowneee!
Tulipany może ,ale jakże piękne ożywają magnolie. Cuuuddooowneee!
Jas z Gdańsk napisał/a 25 kwietnia 2022 o 14:33:
Salve! Amor vincit omnia
Salve! Amor vincit omnia
mama Isi napisał/a 25 kwietnia 2022 o 11:52:
Tulipany już kwitną!? A u nas zimno jak w psiarni, a tulipany w dalekich zapowiedziach. Ech. No ale dobrze że choć gdzie indziej jest cieplej.
Tulipany już kwitną!? A u nas zimno jak w psiarni, a tulipany w dalekich zapowiedziach. Ech. No ale dobrze że choć gdzie indziej jest cieplej.
Sowa P. napisał/a 25 kwietnia 2022 o 11:50:
Muzo Natchniuzo, to może chociaż małe zdjęcie tulipanów? Bonum est, quod omnes appetunt…
Muzo Natchniuzo, to może chociaż małe zdjęcie tulipanów? Bonum est, quod omnes appetunt…
mama Isi napisał/a 25 kwietnia 2022 o 11:39:
Jesteśmy z tego samego materiału, co nasze sny, jak powiada Szekspir, więc myślę, że one są częścią nas.
Jesteśmy z tego samego materiału, co nasze sny, jak powiada Szekspir, więc myślę, że one są częścią nas.
MałgM napisał/a 25 kwietnia 2022 o 11:16:
Katarzyno, dziękuję bardzo za miłą propozycję, ale jako starsza pani z obolałym kręgosłupkiem postanowiłam na dobre zrezygnować ze spotkań autorskich.Na szczęście moje książki mówią znacznie więcej, niż ja bym powiedziała!
Katarzyno, dziękuję bardzo za miłą propozycję, ale jako starsza pani z obolałym kręgosłupkiem postanowiłam na dobre zrezygnować ze spotkań autorskich.Na szczęście moje książki mówią znacznie więcej, niż ja bym powiedziała!
Katarzyna z Poznań napisał/a 25 kwietnia 2022 o 10:27:
Dzień dobry, Chciałabym Panią zaprosić na spotkanie w gronie kobiet. Czy mogłabym prosić o kontakt? Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, Chciałabym Panią zaprosić na spotkanie w gronie kobiet. Czy mogłabym prosić o kontakt? Pozdrawiam serdecznie
Sowa P. napisał/a 24 kwietnia 2022 o 22:49:
„Czym jest życie? Szaleństwem? Czym życie? Iluzji tłem, Snem cieniów, nicości dnem. Cóż szczęście dać może nietrwałe, Skoro snem życie jest całe I nawet sny tylko snem!” O, nie wątpię, że waga słowa zależy od pisarza, a nie od narzędzia. Miałam na myśli tylko tyle, że ten, co pisze powieści ręcznie - być może - traktuje swój rękopis jako wersję ostateczną, niczego z niej nie wykreślając. Stąd ten namysł. Ale pewnie tak nie jest. Finalnie i tak pewnie musi przepisać powieść na komputerze, bo gdzie mu przyjmą rękopis?
„Czym jest życie? Szaleństwem? Czym życie? Iluzji tłem, Snem cieniów, nicości dnem. Cóż szczęście dać może nietrwałe, Skoro snem życie jest całe I nawet sny tylko snem!” O, nie wątpię, że waga słowa zależy od pisarza, a nie od narzędzia. Miałam na myśli tylko tyle, że ten, co pisze powieści ręcznie - być może - traktuje swój rękopis jako wersję ostateczną, niczego z niej nie wykreślając. Stąd ten namysł. Ale pewnie tak nie jest. Finalnie i tak pewnie musi przepisać powieść na komputerze, bo gdzie mu przyjmą rękopis?
Zgred napisał/a 24 kwietnia 2022 o 22:22:
Czymię się.
Czymię się.
Magda Z napisał/a 24 kwietnia 2022 o 22:02:
A po wysłaniu wiadomości o snach całe popołudnie i wieczór kołaczą mi się w głowie słowa mojej babci, która powtarzała za mojego dzieciństwa: "Sen-mara, Bóg-wiara". Lub, kiedy indziej: "Będzie, co Bóg da". Ot, tak.
A po wysłaniu wiadomości o snach całe popołudnie i wieczór kołaczą mi się w głowie słowa mojej babci, która powtarzała za mojego dzieciństwa: "Sen-mara, Bóg-wiara". Lub, kiedy indziej: "Będzie, co Bóg da". Ot, tak.
Magda Z napisał/a 24 kwietnia 2022 o 22:00:
Mamo Isi, zdumiewające było to, że okładka po wydaniu okazała się całkiem podobna - też żółciutka. A przecież widzieć mogłam wcześniej co najwyżej tylko portrecik Agnieszki - na białym tle.
Mamo Isi, zdumiewające było to, że okładka po wydaniu okazała się całkiem podobna - też żółciutka. A przecież widzieć mogłam wcześniej co najwyżej tylko portrecik Agnieszki - na białym tle.
MałgM napisał/a 24 kwietnia 2022 o 21:32:
Za to sen o szafie znajdziemy u Freuda. Kontekst taki sobie, rzekłabym. No, śnijcie dalej. Może się jakoś we śnie spotkamy. Zosiu miła, pandemia zaiste cudownie zanikła, ale warunków do pisania nie ma. Sprawdź, co znaczy po łacinie zwrot "Inter arma silent Musae". Kochanym Czytelniczkom z różnych stron dziękuję za dobre słowo. Na wagę złota w dzisiejszych wrednych czasach! Sowo P, słowo pisane za pomocą komputera ma dokładnie taką samą wagę (lub też nie ma jej wcale, zależy od piszącego) co słowo pisane ręcznie. To tak jak z pierzem i żelazem. Aha!- Zgredzie, trzymaj mi się zdrowo! A poza tym kwitną tulipany, a więc świat nie jest taki zły. Jakoś to będzie.
Za to sen o szafie znajdziemy u Freuda. Kontekst taki sobie, rzekłabym. No, śnijcie dalej. Może się jakoś we śnie spotkamy. Zosiu miła, pandemia zaiste cudownie zanikła, ale warunków do pisania nie ma. Sprawdź, co znaczy po łacinie zwrot "Inter arma silent Musae". Kochanym Czytelniczkom z różnych stron dziękuję za dobre słowo. Na wagę złota w dzisiejszych wrednych czasach! Sowo P, słowo pisane za pomocą komputera ma dokładnie taką samą wagę (lub też nie ma jej wcale, zależy od piszącego) co słowo pisane ręcznie. To tak jak z pierzem i żelazem. Aha!- Zgredzie, trzymaj mi się zdrowo! A poza tym kwitną tulipany, a więc świat nie jest taki zły. Jakoś to będzie.
mama Isi napisał/a 24 kwietnia 2022 o 18:28:
Ale świetne sny miałaś, Magdo! To "Feblika" czytałaś? Nie mam sennika, ale jestem absolutnie pewna, że hasła "spotkać we śnie MM" w żadnym senniku egipskim czy innym i tak nie ma.
Ale świetne sny miałaś, Magdo! To "Feblika" czytałaś? Nie mam sennika, ale jestem absolutnie pewna, że hasła "spotkać we śnie MM" w żadnym senniku egipskim czy innym i tak nie ma.
Magda Z napisał/a 24 kwietnia 2022 o 15:17:
Mamo Isi, a mnie się kiedyś śniło (na długo przed wydaniem), że czytam najnowszą książkę Małgorzaty Musierowicz. Ale było to jeszcze przed Feblikiem. A znów kiedy indziej - już w mniej odległych czasach - śniłam, że całkowicie przypadkiem i zupełnie znienacka wpadłam do domu Pisarki. I nikogo nie zastałam! Nawet nie próbowałam szukać znaczenia tych snów w sennikach :)
Mamo Isi, a mnie się kiedyś śniło (na długo przed wydaniem), że czytam najnowszą książkę Małgorzaty Musierowicz. Ale było to jeszcze przed Feblikiem. A znów kiedy indziej - już w mniej odległych czasach - śniłam, że całkowicie przypadkiem i zupełnie znienacka wpadłam do domu Pisarki. I nikogo nie zastałam! Nawet nie próbowałam szukać znaczenia tych snów w sennikach :)