ARCHIWUM WPISÓW
.
.
4436 wpisów.
Chociaż z drugiej strony nie można wykluczyć, że pośród ilustratorów mamy coraz więcej analfabetów. Weźmie taki książkę do ręki i myśli; rzecz dzieje się zimą w Polsce, czyli tam, gdzie chadzają białe niedźwiedzie po ulicy, a zima jest długa i sroga. No to miał do wyboru z rozrywek młodzieżowych łyżwy albo narty. I wybrał te pierwsze.
Chociaż z drugiej strony nie można wykluczyć, że pośród ilustratorów mamy coraz więcej analfabetów. Weźmie taki książkę do ręki i myśli; rzecz dzieje się zimą w Polsce, czyli tam, gdzie chadzają białe niedźwiedzie po ulicy, a zima jest długa i sroga. No to miał do wyboru z rozrywek młodzieżowych łyżwy albo narty. I wybrał te pierwsze.
Dopiero spojrzałam, co to takiego ten złotokap Adama, a to krzyżówka złotokapu z cytisusem dająca kwiaty w trzech kolorach! Czyste szaleństwo! Czuje moja dusza, ze też go zachowam w rozumie.
Dopiero spojrzałam, co to takiego ten złotokap Adama, a to krzyżówka złotokapu z cytisusem dająca kwiaty w trzech kolorach! Czyste szaleństwo! Czuje moja dusza, ze też go zachowam w rozumie.
Mamo Isi, a wsadziłaś w ogrodzie magnolię? (coś mi się kołacze, że był taki plan). Jeśli tak to przypomnisz jaką? Poszukuję jakiejś sprawdzonej odmiany. Słonecznego dnia dla Ulubionej Autorki i Kochanego Ludu. U nas wczorajsza matematyka poszła gładko, angielski dzisiaj też dobrze. Bożenko, przesyłam uśmiechy.
Mamo Isi, a wsadziłaś w ogrodzie magnolię? (coś mi się kołacze, że był taki plan). Jeśli tak to przypomnisz jaką? Poszukuję jakiejś sprawdzonej odmiany.
Słonecznego dnia dla Ulubionej Autorki i Kochanego Ludu.
U nas wczorajsza matematyka poszła gładko, angielski dzisiaj też dobrze.
Bożenko, przesyłam uśmiechy.
Ooooo, nowa włoska Trolla! To jest bardzo przyjemna nowina!!! I mnie akurat zimowa okładka przypadła do gustu bardziej niż ta pierwsza (grafikowi pewnie powiedziano, że akcja rozgrywa się zimą :-)). Natomiast nie bardzo mnie zachwyca nowa wersja tytułu. Ciekawa jestem, skąd ta zmiana.
Ooooo, nowa włoska Trolla! To jest bardzo przyjemna nowina!!! I mnie akurat zimowa okładka przypadła do gustu bardziej niż ta pierwsza (grafikowi pewnie powiedziano, że akcja rozgrywa się zimą :-)). Natomiast nie bardzo mnie zachwyca nowa wersja tytułu. Ciekawa jestem, skąd ta zmiana.
"Para młodzieżowa na ślizgawce" w "Języku Trolli"; no proszę, a mówiłam, że to nowy trend wśród ilustratorów! / Sowo luba, złotokap Laburnum Vossii już w ogrodzie jest, a o pruszniku myślałam, ale w końcu zdecydowałam się na perukowiec. Tym niemniej wciąż mam prusznik w rozumie (jak się mawiało przy dodawaniu słupków).
"Para młodzieżowa na ślizgawce" w "Języku Trolli"; no proszę, a mówiłam, że to nowy trend wśród ilustratorów! / Sowo luba, złotokap Laburnum Vossii już w ogrodzie jest, a o pruszniku myślałam, ale w końcu zdecydowałam się na perukowiec. Tym niemniej wciąż mam prusznik w rozumie (jak się mawiało przy dodawaniu słupków).
Ateno, mała korekta dla porządku: do żółtej szkoły (we Wrocławiu!) chodziła nasza Nutka! Dziękuję za wybór ślubnego prezentu i ściskam czule!
Ateno, mała korekta dla porządku: do żółtej szkoły (we Wrocławiu!) chodziła nasza Nutka! Dziękuję za wybór ślubnego prezentu i ściskam czule!
Anette, miło mi pomyśleć o Tobie z nowiutką córeczką, spacerujących w ciszy po pięknym parku...Całuję ją w czółko! --- Tysiu, tylko ta część została przetłumaczona, ale naprawdę dawno i kupić jej podobno już nie można. Aha! Dostałam właśnie z Włoch paczkę z egzemplarzami autorskimi "La Lingua di Troll" już drugie wydanie, w innej okładce. Otóż widnieje na niej para młodzieżowa na ślizgawce, co każe się domyślać, że grafik książki raczej nie czytał... he, he.
Anette, miło mi pomyśleć o Tobie z nowiutką córeczką, spacerujących w ciszy po pięknym parku...Całuję ją w czółko! --- Tysiu, tylko ta część została przetłumaczona, ale naprawdę dawno i kupić jej podobno już nie można. Aha! Dostałam właśnie z Włoch paczkę z egzemplarzami autorskimi "La Lingua di Troll" już drugie wydanie, w innej okładce. Otóż widnieje na niej para młodzieżowa na ślizgawce, co każe się domyślać, że grafik książki raczej nie czytał... he, he.
Dzień dobry wszystkim! Bożenko, cześć i czołem! Trudno mi jednak wytrwać w zupełnym milczeniu, wobec tylu jakże miłych wpisów, pojawiających się mimo wszystko. Karolino, witam Cię serdecznie (i córki też!). Tendencję do przeradzania się Księgi Gości w rozdyskutowane forum obserwuję z pewnym niepokojem. Zawsze proszę moich Gości, żeby tego unikali. Wiele osób, zwłaszcza dzieci, przychodzi tu po spokój i otuchę, a te znikają, kiedy bierze górę na przykład gorączka polityczna i propaganda. Zazwyczaj dyskusja zamienia się wtedy w kłótnię, jak to obserwujemy na forach internetowych. Przykre to i niemądre. Nota bene, wielu wypowiedzi utrzymanych w takim duchu ( a "mile widziany gość", witany przeze mnie w zaproszeniu, otwierającym KG, po prostu tak się nie zachowuje!) wcale tu nie zamieszczamy, Adminka i ja. Pardon, ale tak być musi. Karolino, przesyłam uściski i zapraszam na YT (filmik Biblioteki w Rzeszowie, "Z miłości do Jeżycjady" wyjaśniam tam sprawę "Chucherka").
Dzień dobry wszystkim! Bożenko, cześć i czołem! Trudno mi jednak wytrwać w zupełnym milczeniu, wobec tylu jakże miłych wpisów, pojawiających się mimo wszystko. Karolino, witam Cię serdecznie (i córki też!). Tendencję do przeradzania się Księgi Gości w rozdyskutowane forum obserwuję z pewnym niepokojem. Zawsze proszę moich Gości, żeby tego unikali. Wiele osób, zwłaszcza dzieci, przychodzi tu po spokój i otuchę, a te znikają, kiedy bierze górę na przykład gorączka polityczna i propaganda. Zazwyczaj dyskusja zamienia się wtedy w kłótnię, jak to obserwujemy na forach internetowych. Przykre to i niemądre. Nota bene, wielu wypowiedzi utrzymanych w takim duchu ( a "mile widziany gość", witany przeze mnie w zaproszeniu, otwierającym KG, po prostu tak się nie zachowuje!) wcale tu nie zamieszczamy, Adminka i ja. Pardon, ale tak być musi. Karolino, przesyłam uściski i zapraszam na YT (filmik Biblioteki w Rzeszowie, "Z miłości do Jeżycjady" wyjaśniam tam sprawę "Chucherka").
Dobry wieczór, kochana Pani Małgosiu! Jakże z Panią raźniej :). I znów są bzy, pyszne sterty książek (serię o Molly Murphy "podrzuciła" mi kiedyś córka, ale iluż tych pyszności jeszcze nie znam!), dobre fluidy. Gratulacje dla wszystkich naszych maturzystów, w szczególności dla Zuzi, Agatki, syna Jane i syna Zgreda. To duży krok w dorosłość...
Dobry wieczór, kochana Pani Małgosiu! Jakże z Panią raźniej :). I znów są bzy, pyszne sterty książek (serię o Molly Murphy "podrzuciła" mi kiedyś córka, ale iluż tych pyszności jeszcze nie znam!), dobre fluidy. Gratulacje dla wszystkich naszych maturzystów, w szczególności dla Zuzi, Agatki, syna Jane i syna Zgreda. To duży krok w dorosłość...
Droga i Szanowna Pani Małgorzato, widzę, że Księga Pani Gości przerodziła się w forum dyskusyjne. Jakże się jednak cieszę, że nie uciekła Pani na "gęboksięgę" (określenie zapożyczone od pracowników Żywego Muzeum Piernika w Toruniu), bo ja tam konta nie mam i mieć nie zamierzam, więc nie mogłabym napisać tego, co właśnie piszę. A mianowicie, że moja pierworodna Córka niedługo dobierze się do "Ciotki Zgryzotki", co oznacza ni mniej, ni więcej, że dołączy do grona oczekujących niecierpliwie na "Chucherko"... Nie poganiamy, ale dopingujemy i pozdrawiamy serdecznie. P.S. Młodsza Córka za to czuwa, żebym poprawnie pisała niniejszy wpis. Myślę, że niedługo ją też dopadnie jeżycjadoza.
Droga i Szanowna Pani Małgorzato, widzę, że Księga Pani Gości przerodziła się w forum dyskusyjne. Jakże się jednak cieszę, że nie uciekła Pani na "gęboksięgę" (określenie zapożyczone od pracowników Żywego Muzeum Piernika w Toruniu), bo ja tam konta nie mam i mieć nie zamierzam, więc nie mogłabym napisać tego, co właśnie piszę. A mianowicie, że moja pierworodna Córka niedługo dobierze się do "Ciotki Zgryzotki", co oznacza ni mniej, ni więcej, że dołączy do grona oczekujących niecierpliwie na "Chucherko"... Nie poganiamy, ale dopingujemy i pozdrawiamy serdecznie. P.S. Młodsza Córka za to czuwa, żebym poprawnie pisała niniejszy wpis. Myślę, że niedługo ją też dopadnie jeżycjadoza.
Trzymam kciuki za maturzystów! I wracają wspomnienia jak to się ze stresem zasiadało na sali gimnastycznej do pisania... We wschodniej Małopolsce wiosna również buchnęła na całego! Wszędzie zielone liście, białe drzewa owocowe i żółte mlecze. Ale i tak najprzyjemniejsze spacery z Córeczką odbywamy w okolice lasku koło cmentarza - przyjemny cień, śpiew ptaków, wiewiórki, te sprawy. Pani Małgorzato - cudownie, że jest Pani znów w Księdze.
Trzymam kciuki za maturzystów! I wracają wspomnienia jak to się ze stresem zasiadało na sali gimnastycznej do pisania...
We wschodniej Małopolsce wiosna również buchnęła na całego! Wszędzie zielone liście, białe drzewa owocowe i żółte mlecze. Ale i tak najprzyjemniejsze spacery z Córeczką odbywamy w okolice lasku koło cmentarza - przyjemny cień, śpiew ptaków, wiewiórki, te sprawy.
Pani Małgorzato - cudownie, że jest Pani znów w Księdze.
Zuziu, Ty nawet bez 12 jesteś rozpoznawalna. Po stylu, po stylu! Twój sposób pisania ewoluował co prawda przez te parę lat, ale wciąż pozostaje niepowtarzalny! Gratuluję sukcesów olimpijskich. Ciekawe też jakie studia wybierzesz?
Zuziu, Ty nawet bez 12 jesteś rozpoznawalna. Po stylu, po stylu! Twój sposób pisania ewoluował co prawda przez te parę lat, ale wciąż pozostaje niepowtarzalny! Gratuluję sukcesów olimpijskich. Ciekawe też jakie studia wybierzesz?
Mamo Isi, znalazłam jeszcze dwa dekoracyjne krzaki do Twojego ogrodu: złotokap Adama i prusznik Victoria.
Mamo Isi, znalazłam jeszcze dwa dekoracyjne krzaki do Twojego ogrodu: złotokap Adama i prusznik Victoria.
Oczywiście, że miałam rację, mamo Isi! Czyta się to rozkosznie. Kochana Zuziu, wielkie gratulacje i uściski! PS- u nas bzy już kwitną na dobre.
Oczywiście, że miałam rację, mamo Isi! Czyta się to rozkosznie.
Kochana Zuziu, wielkie gratulacje i uściski!
PS- u nas bzy już kwitną na dobre.
Miałaś rację! Seria Her Royal Spyness jest zachwycająca! Ach, jak to przyjemnie mieć w zapasie stertę książek do przeczytania!
Miałaś rację! Seria Her Royal Spyness jest zachwycająca! Ach, jak to przyjemnie mieć w zapasie stertę książek do przeczytania!
U nas zaczyna się właśnie pierwsza wiosenna burza! I znowu pachnie bzami.
U nas zaczyna się właśnie pierwsza wiosenna burza!
I znowu pachnie bzami.
Ach, Ateno, dziękuję za komplement, ale i tak życie mnie bezustannie przebija wyższą kartą. Wożę Isiątka do/z szkoły i co dzień po drodze podziwiam ogromny bilbord jakiegoś gabinetu chirurgii kosmetycznej. Najpierw wyliczają te wszystkie upiększające zabiegi: powiększanie biustu, plastyka powiek, uszu, nosa i czego popadnie, jakieś liposukcje etc. etc., po czym triumfalnie podsumowują: "Cała, naturalny Ty!" No i jak tu się nie śmiać.
Ach, Ateno, dziękuję za komplement, ale i tak życie mnie bezustannie przebija wyższą kartą. Wożę Isiątka do/z szkoły i co dzień po drodze podziwiam ogromny bilbord jakiegoś gabinetu chirurgii kosmetycznej. Najpierw wyliczają te wszystkie upiększające zabiegi: powiększanie biustu, plastyka powiek, uszu, nosa i czego popadnie, jakieś liposukcje etc. etc., po czym triumfalnie podsumowują: "Cała, naturalny Ty!" No i jak tu się nie śmiać.
Ateno, dziękuję.
Ateno, dziękuję.
Dobry wieczór! Przepraszam za porę i za zwłokę z odpisaniem! Baaaardzo wszystkim dziękuję za tyle życzliwości i tyle kciuków trzymanych! Świadomość, ile ludzi stoi za plecami i kibicuje zupełnie zmienia perspektywę pisania. Maturzyści są chyba zadowoleni, takie są moje wnioski. Tematy wypracowań były miłym zaskoczeniem. Ja co prawda z polskiego byłam zwolniona dzięki olimpiadzie polonistycznej, więc to mnie wypisało z porannej wspólnoty, ale za to już jutro będę się razem ze wszystkimi męczyć nad deltą. Na łacinie szczęśliwy traf sprawił, że do przetłumaczenia był tekst, który przekładałyśmy ostatnio na lekcji. Jak tylko to zobaczyłyśmy, można już było spokojnie i z lekkością pisać. Mam nadzieję, że wszystkim księgowym i okołoksiegowym maturzystom będą jutro towarzyszyły te same dobre fluidy. PS. To już zrezygnowałam z tych cyferek, zostanie sama Zuzia. Powiem szczerze, że i dla mnie upływ czasu jest dużym zaskoczeniem...
Dobry wieczór! Przepraszam za porę i za zwłokę z odpisaniem! Baaaardzo wszystkim dziękuję za tyle życzliwości i tyle kciuków trzymanych! Świadomość, ile ludzi stoi za plecami i kibicuje zupełnie zmienia perspektywę pisania. Maturzyści są chyba zadowoleni, takie są moje wnioski. Tematy wypracowań były miłym zaskoczeniem. Ja co prawda z polskiego byłam zwolniona dzięki olimpiadzie polonistycznej, więc to mnie wypisało z porannej wspólnoty, ale za to już jutro będę się razem ze wszystkimi męczyć nad deltą. Na łacinie szczęśliwy traf sprawił, że do przetłumaczenia był tekst, który przekładałyśmy ostatnio na lekcji. Jak tylko to zobaczyłyśmy, można już było spokojnie i z lekkością pisać. Mam nadzieję, że wszystkim księgowym i okołoksiegowym maturzystom będą jutro towarzyszyły te same dobre fluidy.
PS. To już zrezygnowałam z tych cyferek, zostanie sama Zuzia. Powiem szczerze, że i dla mnie upływ czasu jest dużym zaskoczeniem...
Maturzysci, trzymajcie sie dzielnie. Zuziu, a dopiero chodzilas do zoltej szkoly. Mamo Isi, jak zwykle jestem rozbrojona poczuciem humoru. Zgredzie, usciskaj syna. MM - podarowalam, pewnej pieknej pannie mlodej, Jezycjade. Bardzo sie ucieszyla.
Maturzysci, trzymajcie sie dzielnie.
Zuziu, a dopiero chodzilas do zoltej szkoly.
Mamo Isi, jak zwykle jestem rozbrojona poczuciem humoru.
Zgredzie, usciskaj syna.
MM - podarowalam, pewnej pieknej pannie mlodej, Jezycjade. Bardzo sie ucieszyla.







