Księga gości

Chcesz napisać coś na temat moich książek? O coś zapytać? Podzielić się wrażeniami z lektury? A może po prostu - tylko się przywitać? Zapraszam! Jesteś mile widzianym Gościem! - Małgorzata Musierowicz

 
 
 
 
 
 
 
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.
Należy wypełnić pola oznaczone gwiazdką.
Twój wpis będzie widoczny po zatwierdzeniu przez moderatora.
1738 wpisów.
mama Isi napisał/a 18 października 2020 o 18:45:
Jakoś zawsze Jeżycjadę traktowałam jako całość i nie przyszło mi do głowy, żeby ją dzielić na mniej i bardziej ulubione kawałki. Ale jeśli zastosować częstotliwość sięgania po książkę jako miarę jej popularności są to: "Ciotka Zgryzotka", "Wnuczka do orzechów", "Kalamburka", "Imieniny", "Córka Robrojka" i "Brulion Bebe B". W dowolnej kolejności. Z tym, że najczęściej sięgam po książki DUA, kiedy potrzebuję podparcia na duchu, więc nie wiem, po którą pozycję bym sięgnęła, gdybym akurat była cała w skowronkach.
Jakoś zawsze Jeżycjadę traktowałam jako całość i nie przyszło mi do głowy, żeby ją dzielić na mniej i bardziej ulubione kawałki. Ale jeśli zastosować częstotliwość sięgania po książkę jako miarę jej popularności są to: "Ciotka Zgryzotka", "Wnuczka do orzechów", "Kalamburka", "Imieniny", "Córka Robrojka" i "Brulion Bebe B". W dowolnej kolejności. Z tym, że najczęściej sięgam po książki DUA, kiedy potrzebuję podparcia na duchu, więc nie wiem, po którą pozycję bym sięgnęła, gdybym akurat była cała w skowronkach.
Klaudyna napisał/a 18 października 2020 o 17:50:
Dzień dobry, DUA i drodzy Księgowi! Śpieszę wypowiedzieć się w sprawie Sławka - bardziej podoba mi się ten pierwszy, jest taki jakiś ukonkretniony... Pozdrawiam serdecznie i urodzinowo, bo dziś mijają mi 33 wiosny, z czego grubo ponad połowa z książkami MM!
Dzień dobry, DUA i drodzy Księgowi! Śpieszę wypowiedzieć się w sprawie Sławka - bardziej podoba mi się ten pierwszy, jest taki jakiś ukonkretniony... Pozdrawiam serdecznie i urodzinowo, bo dziś mijają mi 33 wiosny, z czego grubo ponad połowa z książkami MM!
Anette napisał/a 18 października 2020 o 17:19:
Pierwszy Sławek Lewandowski wspaniały!!! Ma w sobie coś z Pana Wołodyjowskiego! W takim to Idusia bez dwóch zdań mogłaby się zakochać! Pojemniczek na konfiturę różaną - piękny i subtelny. Wspaniała wiadomość, że "Na Jowisza 2" przybiera na swej zawartości. "Surrealizm" - hm, zastanawiające hasełko. Podzielam zdanie Księgowych o "Febliku" - ważna i jedna z najwspanialnych Jeżycjadowych powieści.
Pierwszy Sławek Lewandowski wspaniały!!! Ma w sobie coś z Pana Wołodyjowskiego! W takim to Idusia bez dwóch zdań mogłaby się zakochać! Pojemniczek na konfiturę różaną - piękny i subtelny. Wspaniała wiadomość, że "Na Jowisza 2" przybiera na swej zawartości. "Surrealizm" - hm, zastanawiające hasełko. Podzielam zdanie Księgowych o "Febliku" - ważna i jedna z najwspanialnych Jeżycjadowych powieści.
Zgred z Wyspy napisał/a 18 października 2020 o 15:06:
Dla mnie Feblik jest ważny z powodów osobistych, więc ceniąc go mogę nie być obiektywny. A cenię. Ale w końcu mogę to powiedzieć o całej Jeżycjadzie.
Dla mnie Feblik jest ważny z powodów osobistych, więc ceniąc go mogę nie być obiektywny. A cenię. Ale w końcu mogę to powiedzieć o całej Jeżycjadzie.
Zgred z Wyspy napisał/a 18 października 2020 o 15:02:
Rozmarynie, po prostu po drugiej stronie nie ma w ogóle domów, z powodu bliskości skarpy. Pod (za) skarpą są tory kolejowe.
Rozmarynie, po prostu po drugiej stronie nie ma w ogóle domów, z powodu bliskości skarpy. Pod (za) skarpą są tory kolejowe.
Rozmaryn z Łódź napisał/a 18 października 2020 o 11:05:
Kochani, czy ktoś umie wyjaśnić, dlaczego na ulicy Roosevelta w Poznaniu numery domów idą tylko jedną stroną ulicy (6/7, a obok 5 - to informacja z "Na Jowisza")? Czy to jest ogólny zwyczaj poznański? W moim mieście są parzyste i nieparzyste strony ulic.
Kochani, czy ktoś umie wyjaśnić, dlaczego na ulicy Roosevelta w Poznaniu numery domów idą tylko jedną stroną ulicy (6/7, a obok 5 - to informacja z "Na Jowisza")? Czy to jest ogólny zwyczaj poznański? W moim mieście są parzyste i nieparzyste strony ulic.
AleksandraG napisał/a 17 października 2020 o 23:08:
Jeśli ktoś chciałby posłuchać ukochanej przez Laurę i Adama "Sinfonii concertante Es-dur", to informuję, że jutro o 12.00 można wirtualnie przenieść się do katowickiego NOSPR (wejście na stronie z aktualnym repertuarem) i spędzić południe z Mozartem. Ja na pewno tam będę :) Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :)
Jeśli ktoś chciałby posłuchać ukochanej przez Laurę i Adama "Sinfonii concertante Es-dur", to informuję, że jutro o 12.00 można wirtualnie przenieść się do katowickiego NOSPR (wejście na stronie z aktualnym repertuarem) i spędzić południe z Mozartem. Ja na pewno tam będę :) Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :)
Plugawy Pawełek z Denton napisał/a 17 października 2020 o 19:05:
Ulubiona Autorko, przez sporo lat uważaliśmy, że najlepsza Twoja książka to "Opium w rosole". Teraz uważamy, że jest to "Feblik". Autorzy serii książek po jakimś czasie mają mniej pomysłów, pierwsze książki są najlepsze - ale Ty i pod tym względem jesteś wyjątkiem. Przyślij prosimy Twój adres e- na podany wyżej nasz adres. Chodzi o podsunięcie Ci pewnego pomysłu, który a nuż Ci się przyda. Wszystkiego zdrowego dla Ciebie, Emilki i wszystkich.
Ulubiona Autorko, przez sporo lat uważaliśmy, że najlepsza Twoja książka to "Opium w rosole". Teraz uważamy, że jest to "Feblik". Autorzy serii książek po jakimś czasie mają mniej pomysłów, pierwsze książki są najlepsze - ale Ty i pod tym względem jesteś wyjątkiem. Przyślij prosimy Twój adres e- na podany wyżej nasz adres. Chodzi o podsunięcie Ci pewnego pomysłu, który a nuż Ci się przyda. Wszystkiego zdrowego dla Ciebie, Emilki i wszystkich.
Basia z P napisał/a 16 października 2020 o 20:36:
Miła Pani Małgosiu! Właśnie rozkoszuję się hasłem " rozrywki umysłowe"! Uwielbiam zabawy słowem, szarady, krzyżówki, łamigłówki...Tutaj najbardziej utwory alfacykliczne i zazębianka. Proszę o jeszcze bo są przezabawne. Może w formie książki? Pozdrawiam serdecznie
Miła Pani Małgosiu! Właśnie rozkoszuję się hasłem " rozrywki umysłowe"! Uwielbiam zabawy słowem, szarady, krzyżówki, łamigłówki...Tutaj najbardziej utwory alfacykliczne i zazębianka. Proszę o jeszcze bo są przezabawne. Może w formie książki? Pozdrawiam serdecznie
aknordeiB z daleka napisał/a 16 października 2020 o 20:00:
Moc życzeń dla Szanownego Rekonwalescenta, pięknych spacerowych leśnych spotkań (niekoniecznie ze spartankami). Z serdecznym pozdrowieniem -Biedronka.
Moc życzeń dla Szanownego Rekonwalescenta, pięknych spacerowych leśnych spotkań (niekoniecznie ze spartankami). Z serdecznym pozdrowieniem -Biedronka.
Zosia N z Katowice napisał/a 16 października 2020 o 10:18:
Proszę pani! Dostałam od rodziców na imieniny "Na Jowisza" a na koniec roku szkolnego cały komplet Jeżycjady w przepięknym pudełku z Geniusią.Wszystko przeczytałam i strasznie mi się spodobało! Tak jak mama mówiła poprawił mi się humor bo już byłam bardzo smutna i zdenerwowana tym wirusem. Ze wszystkich części najbardziej podobała mi się tak jak poprzednimgościom Wnuczka. Ja też lubię Dorotę. ale najbardziej Józefa! Proszę napisać o ich dziecku, dobrze? I jak sobie żyją w tej chatce! Zosia
Proszę pani! Dostałam od rodziców na imieniny "Na Jowisza" a na koniec roku szkolnego cały komplet Jeżycjady w przepięknym pudełku z Geniusią.Wszystko przeczytałam i strasznie mi się spodobało! Tak jak mama mówiła poprawił mi się humor bo już byłam bardzo smutna i zdenerwowana tym wirusem. Ze wszystkich części najbardziej podobała mi się tak jak poprzednimgościom Wnuczka. Ja też lubię Dorotę. ale najbardziej Józefa! Proszę napisać o ich dziecku, dobrze? I jak sobie żyją w tej chatce! Zosia
Just z Rzym napisał/a 15 października 2020 o 23:13:
Witam serdecznie Panią Małgosię i Wszystkich tu zaglądających! Mam nadzieję, że mimo panującej epidemii dobrze sobie radzicie. Lektura książek MM bardzo pomaga w trudnych chwilach, sprawdziłam na sobie :) Kredensik istne cudo, kiedyś widziałam podobny w wersji mini u kogoś w domu. Dziękuję DUA za piękne i ciekawe wpisy, za zdjęcia i wiersze. Powoli nadrabiam zaległości... Giorgio składa literki i przegląda kalendarze, ma to po tacie:) Dołączam życzenia zdrowia dla Pana M.
Witam serdecznie Panią Małgosię i Wszystkich tu zaglądających! Mam nadzieję, że mimo panującej epidemii dobrze sobie radzicie. Lektura książek MM bardzo pomaga w trudnych chwilach, sprawdziłam na sobie :) Kredensik istne cudo, kiedyś widziałam podobny w wersji mini u kogoś w domu. Dziękuję DUA za piękne i ciekawe wpisy, za zdjęcia i wiersze. Powoli nadrabiam zaległości... Giorgio składa literki i przegląda kalendarze, ma to po tacie:) Dołączam życzenia zdrowia dla Pana M.
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 15 października 2020 o 23:08:
Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
Dziękuję, dziękuję, dziękuję!
Dominika z Bydgoszcz napisał/a 15 października 2020 o 23:07:
Miła Pani Małgosiu! Dobry wieczór! Słyszy Pani od czytelników tyle miłych, ciepłych słów, całe oceany wdzięczności i zachwytu płyną do Pani codziennie... Ale i ja muszę, muszę podziękować za „Na Jowisza”. Książka ta czekała na mnie już jakiś czas na półce i okazuje się, że sięgnęłam po nią w najlepszym czasie! Jest mi teraz ona wielką pociechą! Zaskakuje mnie to, ile jest we mnie podobieństw do Pani i nasze życie po prostu trochę przypomina mi życie Pani i Jej Rodziny! Choćby czytany właśnie fragment o Piesku. Mój synek Piotruś ma pięć lat i od zawsze lubi pluszaki. Jako jedyny z rodzeństwa bawi się nimi i wybiera co jakiś czas szczególnego przyjaciela. Od dłuższego czasu jest nim Pipi - pluszaczek szczeniaczek. Piotruś wszędzie go zabiera, śpi z nim i ostatnio właśnie rozczulił mnie taki oto widok - synek jeździ na rowerze i robi specjalne „drifty”. Do kierownicy umocował sobie pieska i cały taki szczęśliwy! Gdy teraz czytałam o Piesku Emilki - to tak samo jak u nas! Pierwszą maskotką mojego chłopczyka była niepozorna małpka, która nosi imię Kapka. Był taki malutki a opracował sobie technikę trzymania pluszaczka pod pachą w czasie zabawy np. klockami. Musiałam to Pani opisać! Porozumienie mam... Ile wzruszeń wywołują we mnie Pani wspomnienia. Mąż tylko zerka i mówi - widzę blask w Twoim oku. Och Pani Małgosiu pozwolę sobie uściskać Panią w mojej wyobraźni! Dobranoc!
Miła Pani Małgosiu! Dobry wieczór! Słyszy Pani od czytelników tyle miłych, ciepłych słów, całe oceany wdzięczności i zachwytu płyną do Pani codziennie... Ale i ja muszę, muszę podziękować za „Na Jowisza”. Książka ta czekała na mnie już jakiś czas na półce i okazuje się, że sięgnęłam po nią w najlepszym czasie! Jest mi teraz ona wielką pociechą! Zaskakuje mnie to, ile jest we mnie podobieństw do Pani i nasze życie po prostu trochę przypomina mi życie Pani i Jej Rodziny! Choćby czytany właśnie fragment o Piesku. Mój synek Piotruś ma pięć lat i od zawsze lubi pluszaki. Jako jedyny z rodzeństwa bawi się nimi i wybiera co jakiś czas szczególnego przyjaciela. Od dłuższego czasu jest nim Pipi - pluszaczek szczeniaczek. Piotruś wszędzie go zabiera, śpi z nim i ostatnio właśnie rozczulił mnie taki oto widok - synek jeździ na rowerze i robi specjalne „drifty”. Do kierownicy umocował sobie pieska i cały taki szczęśliwy! Gdy teraz czytałam o Piesku Emilki - to tak samo jak u nas! Pierwszą maskotką mojego chłopczyka była niepozorna małpka, która nosi imię Kapka. Był taki malutki a opracował sobie technikę trzymania pluszaczka pod pachą w czasie zabawy np. klockami. Musiałam to Pani opisać! Porozumienie mam... Ile wzruszeń wywołują we mnie Pani wspomnienia. Mąż tylko zerka i mówi - widzę blask w Twoim oku. Och Pani Małgosiu pozwolę sobie uściskać Panią w mojej wyobraźni! Dobranoc!
mama Isi napisał/a 15 października 2020 o 17:56:
Tak mnie ten już dwudniowy potop z mrocznego nieba przygnębił, że sięgnęłam po "Wnuczkę do orzechów" i od razu mam się lepiej. Lubię Dorotę.
Tak mnie ten już dwudniowy potop z mrocznego nieba przygnębił, że sięgnęłam po "Wnuczkę do orzechów" i od razu mam się lepiej. Lubię Dorotę.
Katarzyna napisał/a 15 października 2020 o 13:53:
DUA, Kochani Księgowi! Wiem, że są tutaj miłośnicy gier słownych. Kilkakrotnie wspominano Tajniaków, ale czy znacie Decrypto? Jeśli nie, polecam Waszej uwadze tę "planszówkę" (choć może powinnam powiedzieć "grę karcianą", bo planszy w zestawie nie ma). Pyszna zabawa!
DUA, Kochani Księgowi! Wiem, że są tutaj miłośnicy gier słownych. Kilkakrotnie wspominano Tajniaków, ale czy znacie Decrypto? Jeśli nie, polecam Waszej uwadze tę "planszówkę" (choć może powinnam powiedzieć "grę karcianą", bo planszy w zestawie nie ma). Pyszna zabawa!
Kasia z Częstochowa napisał/a 14 października 2020 o 16:11:
Ten kredens jest świetny! Co za dobry pomysł. Kasztany zbieram zawsze, moja córki też mają w odpowiednim czasie kieszenie wypchane tymi brązowymi, lśniącym klejnotami. A czasem i w zupełnie nieodpowiednim znajduję zasuszone kasztanowe rodzynki gdzieś na dnie swej torby, lub w zakamarkach ubrań ;)
Ten kredens jest świetny! Co za dobry pomysł. Kasztany zbieram zawsze, moja córki też mają w odpowiednim czasie kieszenie wypchane tymi brązowymi, lśniącym klejnotami. A czasem i w zupełnie nieodpowiednim znajduję zasuszone kasztanowe rodzynki gdzieś na dnie swej torby, lub w zakamarkach ubrań ;)
Bożena napisał/a 13 października 2020 o 23:01:
Piękne metamorfozy: kredensik rozkoszny staje się księgą – bo każdy w nim przedmiot to własna opowieść. A jeśli miast narracji wybierzemy metafory, kompozycja zamieni się w wiersz: Zbigniew Herbert „Niepoprawność” „Oto jest moje piękno niepoważne (…) Tu mały kubek upojenia (…) Oto szkatułka barw zachodu / Puzderko pieszczot łez flakonik / Muzyki pukiel i młodości (…) / Oto jest moje kruche piękno (…)” Pozdrowienia serdeczne dla Pana M. Dużo zdrowia!
Piękne metamorfozy: kredensik rozkoszny staje się księgą – bo każdy w nim przedmiot to własna opowieść. A jeśli miast narracji wybierzemy metafory, kompozycja zamieni się w wiersz: Zbigniew Herbert „Niepoprawność” „Oto jest moje piękno niepoważne (…) Tu mały kubek upojenia (…) Oto szkatułka barw zachodu / Puzderko pieszczot łez flakonik / Muzyki pukiel i młodości (…) / Oto jest moje kruche piękno (…)” Pozdrowienia serdeczne dla Pana M. Dużo zdrowia!
Zgred z Wyspy napisał/a 13 października 2020 o 22:15:
Dawno temu mieliśmy galerię ulubionych rzeczy. Ho ho, tak tak,
Dawno temu mieliśmy galerię ulubionych rzeczy. Ho ho, tak tak,
WiolaM. napisał/a 13 października 2020 o 20:43:
A te "miłe życia drobiazgi" takie urocze! I w "Na Jowisza" tyle tego drobnego piękna jest, tych wazoników i dzbanuszków, poustawianych kolorami, tak mi się to podoba.
A te "miłe życia drobiazgi" takie urocze! I w "Na Jowisza" tyle tego drobnego piękna jest, tych wazoników i dzbanuszków, poustawianych kolorami, tak mi się to podoba.