Wpisz się | A
Poniedziałek, 1. Września 2014 22:57
Dziękuję za wizytę. Napisz słówko :)
Wszystkich wpisów: 63879   Ilość wpisów na stronie: 40   Poprzednia strona   Następna strona
Nick Komentarz
52798)
Ale  
Lokalizacja:
Piemont
Poniedziałek, 7. Października 2013 18:53 
Dobry wieczor.
Jezeli chodzi o "Pinokia" to kolo nas jest malutka, gorska miejscowosc o nazwie Vernante. Znana jest ona z malowidel sciennych zwanych "murales". Przedstawiaja one wlasnie sceny z ksiazki "Pinokio", poniewaz mieszkal tam Atillo Mussino ilustrator "Przygod Pinokia"Carlo Collodi.
Naprawde, niesamowite wrazenie robi taka mala wioska, w ktorej sciany kazdego parwie budynku przedstawiaja jakos scenke z teze ksiazki
52797)
ann  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 18:38 
Kochane, jak dobrze, że TUTAJ mogę zajrzeć i rozumiecie. Też się właśnie dowiedziałam. Żal. Ale myślę, że już tam sobie razem z Alicją, ciocią Jadzią... Pewnie jest wesoło. A zostały książki.
52796)
Sierotka Marysia  
Lokalizacja:
wulkan
Poniedziałek, 7. Października 2013 18:18 
Płakałam ze śmiechu, kiedy pani Irena Kwiatkowska czytała "Lesia". To było coś
52795)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 18:17 
A to nie było takie łatwe.
52794)
Królik 55  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 18:06 
Smutno. Jej szalone książki rozjaśniały trochę szary PRL.
52793)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 18:05 
Tak, właśnie przed chwilą o tym się dowiedziałam.
Bardzo smutne.
52792)
Sierotka Marysia  
Lokalizacja:
wulkan
Poniedziałek, 7. Października 2013 18:02 
Przepraszam za prywatę - zmarła Joanna Chmielewska. Jeszcze jedna gwiazda na październikowym niebie.
52791)
Królik 55  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 18:00 
Ja też mam Filonka do dzisiaj. Ale nie czytałam go moim dzieciom. I nie przekazałam kolejnym rodzinnym molikom. Leży i czeka na lepsze czasy.
52790)
Ajenka  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 17:46 
I też nie pamiętam dlaczego mi smutno na myśl o Filonku.
52789)
Ajenka  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 17:41 
Starosto, Bieszczady to moje ulubione tło.

Króliku, Filonka Bezogonka przyniósł mi kiedyś Mikołaj. Książkę mam do dzisiaj, wielokrotnie sklejaną. Filonek był mi bardzo bliski.
52788)
Królik 55  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 17:39 
Buka zawsze wydawała mi się bardziej smutna niż straszna. Taka postać "wepchnięta" przez otoczenie w buty potwora. Może czekała na odrobinę życzliwości, bo przecież przychodziła żeby się ogrzać.
52787)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 17:24 
A czy macie też to wydanie z niezwykłymi ilustracjami Roberto Innocenti?
Piękne, niezwykle drobiazgowe i całkiem przeraźliwe!
52786)
kris  
Lokalizacja:
Wyspa
Poniedziałek, 7. Października 2013 17:07 
Tez nie lubilam Buki! Gdy czytalam o niej (lub czytano mi) przed snem, pozostawal we mnie pewien niepokoj...
A jedno z najgorszych wspomnien filmowych dziecinstwa to disneyowskie "Żółte psisko" (nie animowane) - Tatus wyprowadzil mnie z kina blada jak sciana i nie bylam pierwszym dzieckiem, ktore opuscilo sale. Do dzis pamietam ten strach...
Z kolei "Pinokio" we Wloszech jest obecny na kazdym kroku. Moj Syn za kilka dni idzie z klasa na spektakl i bedzie to chyba piate przedstawienie "Pinokia", ktore zobaczy. Mamy tez kilka wersji ksiazkowych, mniej lub bardziej lubianych.
52785)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 16:42 
Och, tak, Króliku!
Zwłaszcza disneyowski film "Bambi" uderza w centrum dziecięcego poczucia bezpieczeństwa. Tak się nie robi.
52784)
Królik 55  
Lokalizacja:
Warszawa
Poniedziałek, 7. Października 2013 16:17 
Dzień dobry Wszystkim,
Ja też nie przepadałam za Pinokiem i nigdy nie wracałam do tej lektury, ale z prawdziwą przykrością wspominam Filonka Bezogonka (już nawet nie pamiętam dlaczego) i Jelonka Bambi (radiową adaptację nadawaną jako dobranockę dla dzieci) gdzie w pierwszym odcinku wilki rozszarpały mamusię i przerażony maluszek został sam. Brr!
52783)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 15:50 
Z Buki!
Naprawdę?!


Ajenko, miło Cię ujrzeć na tle bieszczadzkim.
52782)
Katarka  
Lokalizacja:
Zmyka
Poniedziałek, 7. Października 2013 14:25 
A pewnie ze piekna, Starosto. Ale w dziecinstwie drzalabym, oj, drzala! (Co jest o tyle nieszkodliwe, ze raczej lubilam drzec. Najbardziej - z Buki).

To ja lece do pracy. Milego dnia Ludowi!
52781)
izaulka  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 14:16 
Czytam dzis wczorajsze wpisy i mysle, ze Laura moglaby nie miec dzieci, albo zostac matką duźo póżniej. W końcu sama stwierdzila, źe nie lubi dzieci a jej kariera zapowiada się bardzo ciekawie I bylaby pierwszą bezdzietną z domu Borejków Bardziej wyobraźam sobie Tygrysa bawiącego się z dziećmi Róźy niź swoimi własnymi
52780)
Ajenka  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 14:02 
Dzień dobry Kochana Autorko!
Dzień dobry Księgowi!
Rozumiem Profesora w sprawie Pinokia. Też tak czuję-raz wystarczyło. Lektura-lekcja, której się nie da zapomnieć. I słusznie!
Bieszczady! Pamiętam, jak zobaczyłam je po raz pierwszy. To była wycieczka szkolna. Wiedziałam, że wrócę. Potem przez jakiś czas wracałam każdego roku, najchętniej we wrześniu. Zdarzyło się spać w namiocie podczas przymrozków. Gdy jestem na szczycie, świat w moich oczach odzyskuje właściwe proporcje. Oj tak,tak.
52779)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 13:09 
Och, Psianko! Właśnie, właśnie! Te nóżki! te straszliwe, biedne nóżki!

Znam profesora o siwej czuprynie, który wyznał mi, że w dzieciństwie rzewnie płakał nad Pinokiem, przemienionym w osiołka, kiedy w cyrku żałował za swe winy. Profesor mówi, że po tej lekturze niechęć do nauki w szkole przeszła mu radykalnie.
No i został w końcu profesorem.
Spytałam, czy wraca czasem do tej lektury dzieciństwa.
"Raz wystarczyło!"- odparł krótko. I wzdrygnął się.
52778)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 13:00 
Katarko, my tu zawsze do Ciebie życzliwie mrugamy! Nawet z katarkiem w oku!

Co do tej maski: nie jest straszna właściwie. Piękna raczej.
Dzieci nie takich rzeczy się boją.
Też znałam Buratina. Dyrektor teatrzyku w obu wersjach straszny. Ale nic nie może się równać z okropnością Kota i Lisa.
Inna sprawa, że takie postaci uczą dziecko, jak rozpoznać podstęp i podłość, skrywające się pod pochlebstwem i przymilnością.

Potem, jak już je w życiu spotka, będzie
umiało się odpowiednio zachować.
Przede wszystkim - nie da się nabrać.
52777)
psianka  
Lokalizacja:
z pracy
Poniedziałek, 7. Października 2013 12:57 
Dzień dobry !
A ja podobne widoki miałam na wczorajszej wyprawie urodzinowej - połoniny gorczańskie i mnóstwo owiec
Zgredu - my też jesteśmy w trakcie tej przerażającej lektury ale synek bardzo zainteresowany.
Moje wspomnienie z młodości - po męczących urodzinach z tańcami, goście ułożeni na podłodze na karimatkach nie mogą zasnąć. Powód - usypiająca bajka puszczona z płyty gramofonowej - właśnie Pinokio spalił nóżki na piecu
52776)
Katarka  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 12:53 
Dzien dobry!

A ja Pinokia poznalam najpierw w wersji rosyjskiej - dostalam opasly tom o pajacyku Buratino i do tej pory pamietam jak okropnie sie balam! Nie moglam sie oderwac, skonczylo sie na calonocnym nielegalnym czytaniu.
W ogole na dzieci czyha mnostwo strachow, np. maska posmiertna w muzeum Kornela Makuszynskiego, brrr!

Moj kod dzisiaj: "qatart". Ksiega do mnie mruga!
52775)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 12:02 
No i chyba Wieczór Wiewiórki.
52774)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 12:01 
Masz ci los, znów coś przegapiłam!
No, ale co tam! Mam oto własne Dni Ptaków.
52773)
kris  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 11:40 
Dobrze tym ptaszkom u Starosty!

Przeczytalam dzis, ze w miniona sobote i niedziele odbyly sie coroczne Europejskie Dni Ptakow. Zerknelam na program, bardzo ciekawy.
52772)
scoiattolo  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 11:19 
Miało być " najżywiej ", ale nie wiem co napisałam, bo już poszło.
Biegusiem, biegusiem do szkoły !
52771)
scoiattolo  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 11:17 
Dzień dobry !
Otóż istnieją pewne zalety życia w biegu. Na przykład zapomina się , jaka to dziś data i leci się dalej, aż tu nagle zagląda się do KG i widzi się Wpis Szóstkowy ! I ma się niespodziankę. Na razie lecę dalej, ale cały dzień będę myślała, że wieczorkiem czeka mnie nagroda: herbatka i Wpis. Ummmm...
Macham do Was wszystkich rudą kitką, a najwyżej do Starosty.
52770)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 10:32 
Dzień dobry, Sierotko!
Oj, tak, te Bieszczady bardzo mi do Ciebie pasują!

U nas gwar w ogrodzie: stada ptactwa, przed odlotem, przybyły na posiłek (czarne winogrona, jak co roku).
52769)
Sierotka Marysia  
Lokalizacja:
wulkan
Poniedziałek, 7. Października 2013 10:23 
Zamglone dzień dobry
Też uwielbiam Bieszczady -przeszłam je osobiście od początku do końca. Ech, ogień rozpalany dwa razy dziennie, żeby coś ciepłego zjeść...I połoniny!!! Młodsza byłam, he, he, to i dałam radę.
Ale mieszkać teraz w Bieszczadach? No nie wiem. drew już bym nie uradziła rąbać
52768)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 09:04 
Najlepszych zdjęć nie widzieliście: to te portrety.
Interesująca osoba z Basi, naprawdę!
I utalentowana.
Miłego dnia, Biedronko!
52767)
aknordeiB  
Lokalizacja:
nielegalnie
Poniedziałek, 7. Października 2013 08:19 
Dzień mglisty dobry! Piękna Szóstka.
Reportaż Basi jak z bajki, jestem pod wielkim wrażeniem.
52766)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Poniedziałek, 7. Października 2013 07:58 
Dzień dobry!
U nas dziś mglisty poranek.
Może lepiej, nie żal człowiekowi, że musi w domu siedzieć.

Tak, Aniu, tamte strony są bajeczne.Mieszkać by tam!- można by nawet i zapomnieć o Wielkopolsce.

Zgredu, z "Pinokiem" prawda.
52765)
ania.g  
Lokalizacja:
-
Niedziela, 6. Października 2013 23:19 
Ach, DUA, prawda, że piękne Bieszczady? Bywałam tam kilkakrotnie. A jaka muzyka! I ludzie przemili.
A wiersz czerwonozłoty, jak liście za moim oknem.
52764)
Zgred  
Lokalizacja:
-
Niedziela, 6. Października 2013 22:59 
Cóż za dziwna zbieżność?
Właśnie podczytywałem narybkowi brutalny kryminał pod nazwą "Pinokio". Lektura do klasy czwartej. Zaraz na początku główny bohater popełnia morderstwo na kimś, kto udzielał mu dobrych rad. Brr!!!!

Dobranoc.
52763)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Niedziela, 6. Października 2013 22:22 
Wiersz Poranny:

Jerzy Harasymowicz

PAŹDZIERNIK

W górach
czerwonoskóre jelenie
wyszły na wojenne ścieżki

Pod lasem
stoją czerwone pułki
zimowych ptaków

We mgle jedzie
wóz bez konia

Bo na pewno
koń siedzi na wozie
odpoczywa w kożuchu

A wóz samo mu ciągnie
wiekowe przyzwyczajenie


(1964)
52762)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Niedziela, 6. Października 2013 22:19 
Marchewko, Aleksandro, dziękuję i też mówię: dobranoc!
52761)
Małg M  
Lokalizacja:
-
Niedziela, 6. Października 2013 22:17 
Lisie Książkowy, podoba mi się Twoje nowe imię.
Wiesz, ta strona powstała właśnie po to, żeby czytelnicy mogli się ze mną skontaktować, kiedy zechcą.
No to cieszę się ich obecnością.
A żeby urządzić nowy kącik, trzeba pracy.
To ja już wolę pracować nad nową książką!
52760)
Aleksandra  
Lokalizacja:
przeczytałam...
Niedziela, 6. Października 2013 21:39 
Och, DUA, jak miło coś takiego usłyszeć. Piękne były Zagadki! Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu nic mi nie przeszkodzi w pojawieniu się.
Kolorowych snów Wszystkim!
52759)
Lis_książkowy  
Lokalizacja:
-
Niedziela, 6. Października 2013 21:37 
Jako że nie specjalnie przepadam za robieniem za duplikat, pozwolę sobie przywdziać inny pseudonim.

Swoją drogą, proszę Pani, mnóstwo tutaj podobnych pytań typu "Jak pani pisze" czy "Jaka książka jest najciekawsza". Może dobrze byłoby zrobić taką podstronę "Najczęściej zadawane pytania", żeby później się nie powtarzać?

Pozdrawiam,
Marcin
Blokada kodu HTML   Poprzednia strona   Następna strona
Advanced Guestbook 2.4.3